Niepodległość to dekomunizacja

Nie należę do osób, które łatwo się wruszają, ale zakręciła mi się łezka w oku oglądając film Aliny Czerniakowskiej “Był taki człowiek” o Wojciechu Ziembińskim.
Tuż przed śmiercią Wojciech Ziembiński udzielił wywiadu autorce filmu; ten ‘radykalny romantyk’ a zarazem wspaniały organizator (był min. inicjatorem postawienia w Warszawie pomnika poświęconego pamięci poległych i pomordowanych na wschodzie) mówi o rzeczach fundamentalnych: o polskiej racji stanu, o poczuciu odpowiedzialności za trwanie narodu, o staniu na straży narodowej pamięci ....o prawdach, których nasze elity polityczne w postkumunistycznej Polsce nie potrafiły (a może nie chciały) bronić. Ziembiński, nazwany przez Kisiela, „prawdziwym a cichym bohaterem”, był rozczarowny III Rzeczypospolitą – społeczeństwem, ja je nazwał, „zsowietyzowanym”; walczył o prawdziwie wolną Polsce - Polskę ‘ludzi wolnego ducha”, a nie kraju sygnatariuszy paktu w Magdalence (teraz nazywających się „obozem ludzi rozumnych”), czy chwiejącego się na nogach w Charkowie Kwaśniewskiego.
Wojciech Ziembiński odszedł od nas w 2001 roku, ale pozostawił po sobie testament:
„Niepodległość to dekomunizacja”.
Do dziś ten testament nie został wypełniony.

Dla Tajwanu: honor i obowiązek


Z powodu blokady dyplomatycznej Chin Ludowych, Tajwan jest członkiem niewielu organizacji międzynarodowych; jedną z tych w których wyspa jest obecna jest APEC (Współpraca Gospodarcza Azji i Pacyfiku); od 1991 roku Tajwan pod nazwą Chińskie Tajpej bierze udział w forum APEC ;nigdy jednak prezydent Tajwanu nie otrzymał zgody na udział w tym spotkaniu przywódców. Prezydenta zawsze reprezentuje wysłannik i jego kontakty z przywódcami na forum są bacznie obserwowane na wyspie. edstawicie

W tym roku prezydent Tajwanu Chen Shui-bian wyznaczył na swojego przla na forum APEC dyrektora firmy Taiwan Semiconductor Manufacturing Co. (TSMC), Morrisa Changa:

Wybór ten został uznany przez Ministra Spraw Zagranicznych Jamesa Huanga za znakomity. Morris Chang nigdy nie był zaangażowanyw politykę, ale jego oddanie przy pracach delegacji tajwanskiej i częsta wymiana zdan z amerykańskim prezydentem Bushem i chińkim przywódcą Hu Jintao na forum w Hanoi wbudziła uznanie. Prawdziwym dyplomatą okazała się także żona dyrektora TSMC, Sophie Chang,; przeprowadząca rozmowy z Laurą Bush i żonami innych przywódców min. z Chin Ludowych, Japonii i Rosji. W wypowiedzi udzielonej Taipei Times Sophia Chang przyznała, że udział w forum traktowała jako misję dyplomatyczną i spędziła dużo czasu przygotowując się do niej między innymi zbierając informacje na temat żon każdego z przywódców biorących udział w forum. Mówiacą plynnie po angielsku Sophia Chang (studiowała w Stanach) mogła rozmawiać z uczestnikami forum bez tłumacza. Aby podkreślić swoje tajwańskie korzenie, Sophia Chang w trakcie trwania forum nosiła tradycyjne stroje przygotowane przez tajwańskich projektantów.
Zdając sobie sprawę jak ważne dla Tajwanu są relacje ze Stanami Zjednoczonymi, żona Morrisa Chang spędziła dużo czasu rozmawiając z Laurą Bush; obie panie znalazły wiele wspólnych tematów; ich córki studiują w Nowym Jorku, a także pracują jako woluntariuszki w organizacji promującje program Laury Bush „Pierwsza książka” (celem programu jest zapewnienie dzieciom pochodzącym z rodzin o niskiem dochodzie dostępu do najnowszych książek). Sophia Chang zasugerowała, że skoro chiński staje się coraz popularniejszym językiem na świecie, Tajwan może przeznaczyć dla organizacji Laury Bush książki wydane po chińsku. Laura Bush przyjeła propozycje z zadowoleniem dodając” „możemy zrobić to razem”.
Swój udział w forum APEC Sophia Chang określiła jako honor i obowiązek. „Cieszę się, że mogłam pomóc, dodała.


Broni...ale czego?


Taipei Times podał informację, że poseł opozycyjnej partii Kuomintang (KMT) John Jiang skrytykował tajwańską Agencję Aeronautyki za zmianę nazwy Międzynarodowego Lotniska imienia Chiang Kai-sheka. Lotnisko powróciło do swojej pierwotnej nazwy: Tajwańskie Międzynarodowe Lotnisko w Taoyuan..

John Chiang,nota bene nieślubny syn byłego prezydenta Tajwanu Jiang Jing-guo i wnuk Chiang Kai-sheka, sprzeciwia się krokom, podjetym przez rządzącą Demokratyczną Partię Postępu (DPP), mającym na celu usunięcie śladów dyktatorskich rządów Chiang’a. Sam John Jiang po śmierci wdowy po Jiang Jing-guo zmienił swoje nazwisko z Zhang (nazwisko matki) na Jiang (wcześniej rodzina Jiang sprzeciwiała sie temu; John Jiang nie był traktowany go jako członek klanu Jiang choć cieszył się wieloma przywilejami i pracując w dyplomacji za rządów Kuominatangu). John Jiang stwierdził, że zmiana nazwiska to „wyraz hołdu złożony dziadkowi i ojcu....wydaje się, że tylko do zmiany nazwiska ograniczył się ten „hołd”‘; Chiang Kai-shek głosił hasła eliminacji Komunistycznej Partii Chin (KPCh). Tymczasem obecny Kuomintang, w tym także John Jiang, są częstymi gośćmi w Pekinie; Chang Kai-shek był nieugiety jesli chodzi o tzw. zasade 3-nie: nie dla negocacji, kompromisu i kontaktów z KPCh...a tymczasem to John Jiang i jego Kuominatang ściska dłonie chińskich oficjeli.

John Jiang opublikował ostanio autobiografię zatytuowaną „ Dziecko za drzwiami domu Jiang’ów”; książka jest przeznaczona dla czytelników na Tajwanie i w Chinach stąd też zostala wydana w chińskich znakach tradycyjnych (używanych na Tajwanie ) i uproszczonych (używanych w Chinach Ludowych); nie jest to jednak jedyna róźnica pomiędzy obiema wydaniami. John Jiang podlizując się oficjałom KPCh degraduje swoich bliskich. W wersji dla ChRL John Jiang nie nazywa swego ojca panem Jiang i jak ognia unika nazwania go prezydentem, swojego dziadka Chiang Kai-sheka nazywa zas Seniorem Chiang.
Chiang Kai-shek i Jiang Ching-kuo są krytykowani na Tajwanie za swoje autorytarne rządy; obaj jednak nie kryli, że budowa Republiki Chińskiej bez Tajwanu nie byłaby możliwa. Dziś ich syn/wnuk paktuje z tymi którym najbardziej zależy na eliminacji Republiki Chińskiej, z wladzami w Pekinie. John Jiang chce stać na straży honoru swego ojca i dziadka oburzając się na usuwaniem imienia dziadka z różnych obiektów na wyspie.....ale ani on ani członkowie KMT nie potrafią bronić zasad w które wierzył Chiang Kai-sheka; min. nie potrafią powiedzieć NIE Komunistycznej Partii Chin.

„Człowiek Pekinu". Szefowa Kuomintangu w USA

Szefowa Kuomintangu, Cheng Li-wun,  największej partii opozycyjnej w tajwańskim parlamencie, przebywa  z dwutygodniową wizytą w Stanach Zjed...