Cena "cudu"

Chiny zalewają państwa europejskie i USA tanimi produktami; od czasu do czasu jesteśmy co prawda zaniepokojeni informacjami o wadliwych zabawkach albo żywności 'ulepszanej" chemią z napisem Made in China. Czy myślimy wtedy o tych którzy płacą największą cenę "cudu gospodarczego" Państwa Środka? Według nowojorskiej National Labor Committee (Krajowej Komisji Pracowniczej) chińscy robotnicy, często nie mający więcej niż 16 lat, nie tylko notorycznie pozbawiani są należnych im wynagrodzeń czy podstawowych świadczeń medycznych, ale także narażeni są na niebezpieczeństwo obsługując wadliwe maszyny albo mając bezposrednią styczność z niebezpiecznymi chemikaliami. I wszystko to dzieję się w fabrykach produkujących towary dla znanych firm zachodnich, które trafiają do naszych domów.
Na okres Świąt Bożego Narodzenia WAL-MART, największa sieć amerykańskich supermarketów, przygotowała tanie dekoracje świąteczne. Jednym z chińskich producentów który dostarczył owe produkty była firma Huanya Gift z południowej prowincji Guangdong. Fabryka zatrudnia ok. 8 tysiąca robotników; większość z nich pracuje 12-15 godzin dziennie, 7 dni w tygodniu. Nie mają prawa do nawet jednego dnia wolnego przez kilka miesiecy. Za próby ubiegania się o wolną niedzielę grozi kara pozbawienia wynagrodzenia za 2.5 dnia pracy. Zagwarantowane przez prawo minimalne wynagrodzenie w prowincji Guangdong wynosi 55 centów za godzinę, ale przeciętne robotnicy dostają tu 26 centów.


Obietnica „三不二沒有”

Okres wyborczy to także ‘gimanstyka’ dla tłumaczy; jak na przykład przetłuamczyć wczorajszą wypowiedź kandydata DPP w wyborach prezydenckich Franka Hsieh (謝長廷). Hsieh złożył obietnicę „三不二沒有” ...czyli po polsku krótko“pięciu nie” (five noes).
Po chińsku jest to „3+2 nie”; ale przyjrzyjmy się pierwszym „trzema nie” (三不):
不從事任何股票買賣行為 - Hsieh i jego rodzina nie będą inwestować na giełdzie
不擔任任何基金會董事 - nie będą zajmować żadnych stanowisk w zarządach firm
不與公家機關進行商業行為 - nie będą angażować się w działalność handlową żadnej z agencji państwowych
Dwa pozostale „nie” (二沒):
沒有持美國綠卡 - Hsieh i jego rodzina nie mają amerykańskiej zielonej karty (karty stałego pobytu)
沒有擁有美國或其他國家護照 - nie mają paszportu amerykańskiego ani innego obcego państwa.

Teraz czekamy na odpowiedź kandydata Kuomintangu, Ma Ying-jiu (馬英九), który już wcześniej stwierdził, że nie zamierza zabraniać swojej rodzinie (żonie) inwestowania na giełdzie. Do tej pory Ma nie odpowiedział otwarcie na pytanie czy on, jego żona lub córka posiadają paszporty amerykańskie lub karty stałego pobytu.

Lee Yuan-tseh – jak on mógł!!

Tajwański naukowiec Lee Yuan-tseh (李遠哲) ośmielił się poprzeć kandydata DPP na prezydenta, Franka Hsieh (謝長廷). W wywiadzie dla japońskiej gazety "Sankei Shimbun" Dr. Lee stwierdził, że zwycięstwo Kuomintangu (KMT) w wyborach prezydenckich może być niebezpieczne dla Tajwanu. Lee Yuan-tseh uważa także, że Ma Ying-jiu (馬英九), kandydat Kuomintangu w wyborach prezydenckich, jako burmistrz Tajpej w latach 1998-2006 nie wykazał się zdolnościami organizacyjnymi i nie potrafił rozwiązywać problemów.
Popierająca Kuomintang gazeta China Times (中國時報) zareagowała natychmiast publikując artykuł pt. “O jednego intelektualistę mniej, o jednego wyborcę koalicji zielonej więcej” – „少了一位知識分子 多了一個深綠選民” (Kuomintang i jego koalicjantów określa się jako koalicję niebieską, a DPP i ich koalicjantow jako kolicję zieloną). Lee Yuan-tseh, chemik, pierwszy laureat nagrody Nobla pochodzący z Tajwanu, w latach 1994-2006 kierujacy Academią Sinica – tajwańska akademią nauk, a od 2007 członek Papieskiej Akademii Nauk - watykańskiego towarzystwa naukowego do którego należą wybitni przedstawiciele nauk matematycznych i przyrodniczych z całego świata, przestał według China Times być intelektualistą, bo nie poparł kandydata KMT....na Tajwanie jak widać też mają partię intelekualistów.

Czerwone koperty

Zbliża się Chiński Nowy Rok (春節) a więc czas szykować „czerwone koperty” (紅包). Czerwonymi kopertami obdarowuje się dzieci i młodzież (do momentu w którym nie zaczną sami zarabiać pieniędzy), a w niektórych rodzinach także osoby starsze (babcie i dziadków). W tradycji chińskiej kolor czerwony symbolizuje szczęście i fortunę. Na czerwonej kopercie znajdują się życzenia pomyślności, zdrowia , a w środku.... pieniądze. Nie ma ściśle określonej sumy, ale nie powinna to być liczba nieparzysta uważana za przynoszącą pecha (nieparzystą ilość pieniędzy daje się z okazji pogrzebu). Czerwone koperty wręcza się z reguły w wigilię Nowego Roku po obfitej kolacji. Chińczycy są z natury bardzo oszczędni, a więc rodzice pilnują, aby większość otrzymanych przez dzieci pieniędzy nie została wydana na drobiazgi.
Nie wiadomo tak naprawdę skąd wzieła się tradycja wręczania czerwonych kopert. W okresie panowania dynastii Qing (清朝 1644-1911) starsze osoby wiązały monety za pomocą czerwonych wstążeczek (stara chińska moneta na zdjęciu po lewej). Przechowywane w ten sposób pieniądze nazywano „yasuiqian” (壓歲錢 /”ściśnięte pieniądze”). Taki „pakunek” z czerwoną wstążeczką miał chronić przed chorobami i śmiercią. Z czasem wstążeczkę zastąpiła czerwona koperta.Czerwone koperty to tradycja jaka zachowała się min. w Chinach, Hong Kongu, Wietnamie i na Tajwanie. W Japonii na Nowy Rok (1 stycznia) dzieci obdarowuje się białymi kopertami, czego broń Boże nie można zrobić w kulturze chińskiej. Białe koperty wręcza się tu tylko na pogrzebie.

Republika Tajwanu

Do XV wieku Tajwan był rajem dla piratów i rybaków z Chin i Japonii; wyspę już od tysięcy lat zamieszkiwały plemiona spokrewnione z ludnością malajsko-polinezyjską. Od czasu do czasu przybywali tu osadnicy z Chin; jednak tymi, którzy jako pierwsi zaczęli rościć sobie prawo do Tajwanu byli Europejczycy; najpierw wyspę zajęli Hiszpanie, a potem Holendrzy.
Ci drudzy w 1662 zostali wyparci przez Koksingę (鄭成功), chińskiego przywódcę walk przeciw najeźdźcom mandżurskim. Po podboju Chin, w 1684 Mandżurowie zajęli też Tajwan, który od tego momentu stał się prefekturą ich imperium. W 1895 Mandżurowie oddali jednak wyspę w użytkowanie wieczyste Japończykom.
24 maja 1895 roku, próbując ratować Tajwan przed okupacją japońską, Tajwańczycy ogłosili niepodległość; powstała wtedy Republika Tajwanu (臺灣民主國), zwana także Republiką Formozy, była pierwszą demokracją w Azji. Została ona jednak szybko zmiażdżona przez Japończyków. Po pięciu miesiącach krwawych walk upadła stolica republiki, Tajnan. I tak rozpoczął się okres okupacji japońskiej, trwający do 1945 roku, a zakończony wkroczeniem wojsk Chiang Kai-sheka (蔣介石).

Na zdjęciu flaga Republiki Tajwanu z 1985 roku.

Hua Cheng - mój dom

Hua Cheng (大台北華城) to osiedle domków położone w górach; jest one częścią miasta Xin Dian (新店市) na przedmieściach Tajpej (płd.); podobno jeden z krewnych Jiang Jing-guo (蔣經國), syna Chiang Kai-sheka (蔣介石), upatrzył sobie ten malowniczy teren (wszystko dookoła jest cudownie zielone). Wtedy był to jeszcze rejon pod ochroną jako rezerwat przyrody...ale czego się nie robi dla rodziny (nazwisko Jiang miało dużą moc); i tak w póżnych latach 70-tych zaczęto budować Hua Cheng; z czasem okolica się rozbudowała i w tej chwili jest tu już kilka innych sprawnie zarządzanych osiedli (w jedno z nich zainwestowali nawet Japończycy) Od kilku lat jest to także mój dom.

Coś o Eileen Zhang....

Tematyka polityczno-społeczna była często głównym tematem twórczosci pisarzy okresu w którym tworzyla Eileen Zhang (張愛玲/ 1920-1995). Dla Zhang polityka, historia były raczej tłem ...ale i to wystarczyło, aby przysporzyć jej kłopotów; jej książki byży zakazane przez długi czas w Chinach Ludowych (opisywała życie burzuazyjnego Szangahaju, była więc wrogiem klasowym). Także na Tajwanie pozycje Zhang nie mogły być wydawane do końca lat 70-tych (w kilku książkach bohaterowie nie zbyt pochlebnie wyrazili się o Chang Kai-szeku 蔣介石– prezydencie Chińskiej Republiki na Tajwanie).
Sama pisarka pochodziła z zamożnej rodziny; jej dziadek był wpływowym urzędnikiem na dworze cesarskim; dzieciństwo Eileen Zhang nie należało jednak do zbyt udanych; matka opuściła rodzinę a ojciec wiązał się różnymi kobietami i był uzależiony od opium.
Autorka nie miała także szczęścia w miłości ; jej wielka miłość, pierwszy mąż, opuścił ją dla 17-letniej dziewczyny; Eillen długo nie wierzyła w zdradę męża. Drugi mąż (Amerykanin) w pięć lat po ślubie miał wylew, był sparaliżowany i wkrótce zmarł. Eileen odizolowała się od świata i stąd określano ją jako Gretę Garbo chińskiej literatury. Jej amerykański wydawca nigdy się z nią nie spotkał. Była tak samotna, że gdy zmarła w 1995 dopiero po kilku dniach właściciel mieszkania, które wynajmowała odkrył to.
Ostrożnie, pożądanie” (色, 戒)
To jedno z opowiadań Eileen Zhang mające w wersji orginalnej tylko 10 tys. znaków chińskich, ale napisanie jego zajeło autorce ponad 20 lat. Zaczeła w latach 50-tych i często odkładając jej do szuflady skończyła je w latach 70-tych. Opowiadanie po raz pierwszy wydano na Tajwanie. Tytuł opowiadania dwa słowa ostrożnie, pożądanie” oddzielone przecinkiem; w dialekcie szanghajskim, a takim na codzień mówiła Zhang, te dwa znaki są homofonami, a więc wyrazami dźwiękowo identycznymi, ale odmiennymi pod względem pisowni, pochodzenia i znaczenia. Wlasnie w takiej grze słów wychodzi kunszt słowa i zdolności lingwistycze Eileen Zhang.

Więcej o Eileen Zhang i filmie Ang Lee ( 李安) opartym na jej opowiadaniu w „Magazynie Filmowym” (Polskie Radio, Program I) w sobotę (19 stycznia) o godz. 11:05.


"Lepsza" armia...

Jak podało dzisiejsze Taipei Times w raporcie przygotowanym przez Defense News Web ukazała się opinia jednego z wysokich urzedników Ministerstwa Obronny, iż po wygraniu wyborów prezydenckich przez kandydata Kuomintangu (KMT/國民黨) Ma Ying-jiu (馬英九), KMT poprze project zakupu amerykańskiego sprzętu wosjkowego. Do tej pory KMT sprzeciwiał się zakupowi, a zmiana stanowiska, według pracownika Min. Obronny, nie będzie wynikiem zmiany polityki obronnej przez partię. Wraz ze zgodą na zakup sprzętu pojdą duże łapówki. Chiny Ludowe nie będą sprzeciwiać się zakupowi, bo otrzymają gwarancje, iż broń nie zostanie wykorzystana przeciwko nim.

Uwaga!!!

Uwaga! Rzucam kamieniami, oblewam wodą i być może kopię gdy słyszę, że DPP nie robiło nic, aby walczyć z korupcją na wyspie, która mamy dzięki wspaniałym rządom Kuomintangu!!!
Przez kilka ostatnich lat w parlamencie KMT blokował ustawy antykorupcyjne tzw. sunshine laws (陽光法案), ale część z nich udało się wprowadzić:
1. Public Functionaries' Conflicts of Interest Prevention Act 公職人員利益衝突迴避法 (2000), which criminalizes the use of a public office for private gain
2. Political Contribution Act 政治獻金法 (2004), which limits political donations and makes campaign finance more open to curb illicit links between politicians and businesses .
3. Access to Government Information Act 政府資訊公開法 (2005), under which all government information must be made accessible except for national secrets or other special information as prescribed
Wcześniej prezydent Lee Deng-hui wprowadził min.: Legislators' Conduct Act 立法委員行為法 (1999), which forbids legislators from participating in the review and voting process of issues involving possible conflicts of interest
Kiedy w zeszłym roku DPP przedstawiło nową ustawę dot. majątku partii nie było czasu nad nią dyskutować bo Shi Min-de (施明德) i jego zwolennicy (w tym KMT) ubrani na czerwono (i jak tu nie mieć skojarzeń z Red China) oblegali Pałac Prezydencki i nawoływali do obalenia preyzdenta...w wyniku zarzutów o korupcje.
Oczywiście usłyszę głosy, że prezydent Chen jest skorumpowany (jak na razie konkretnych dowodów nie widać), ze jego rodzina jest skorumpowana ; ok, zięć siedzi w więzieniu i troche się dziwię, że ten skorumpowany i o zapędach dyktatorskich prezydent Chen na to pozwolił.
O juz wiem pewnie pozwolił, po to aby mogli nam o tym opowiadać min. w stacji TVBS (powiązanej z Pekinem) posłowie KMT np. Chiu Yi (邱毅), który niedawno wyszedł z więzienia (skazany za atak na Sąd w Kaoshiung) i znany jest z ujawniania licznych rewelacji na temat członków rządu (ma facet pecha bo po jakimś czasie okazuje się, że nie ma dowodów na te pikatne informacje...ale to też pewnie winna obecnego prezydenta).

No i jeszcze o wyborach...

W dzisiejszym Liberty Times (自由日報) jest ciekawy artykuł Cao Changqing (曹長青) zatytuowany “Ból ale i niezłomość”, a analizujący przyczyny przegranej partii rządzącej DPP. Jako pierwszy powód Cao podaje system wyborczy: jednomandatowe okręgi wyborcze. Zmiane z WSM (wielomandatowego systemu większościowego) zgłosiło same DPP wierząc, że ułatwi to walkę z korupcją i likwidację wpływu grup mafijnych, a także doprowadzi do zmiany elit politycznych na wyspie; jednak w sytuacji, gdy Kuomintang (KMT) nie rozliczył się ze swojego majątku (KMT to kiedyś najbogatsza partia na świecie) i posiada ogromne środki na budowanie i wspieranie lokalnych układzików (w tym kupowanie głosów) nie jest to zmiana właściwa.
Druga przyczyna to właśnie owe układy, powiązania z lokalnym biznesem i świadkiem przestępczym; Cao jako przykład podaje okręg w Yun Lin (雲林) gdzie wygrała kandydatka urodzona w 1981 roku; dopiero co ukończyła studia (bez żadnego doświadczenia) ale tatuś jest lokalnym bonzo powiązanym z Kuomintangiem (zasponsorował więc córeczce kampanie). W moim okręgu wyborczym wygrał kandydat Kuomintangu, którego ojciec uważany jest za duchowego przywódcę mafii tajwańskiej (天道盟). Cao przypomina o fenomenie wyborczym Tajwanu tzw. pośrednikach (樁腳/votebroker ) na których przez lata KMT budowało swoją siłę w terenie. Rozbicie tej pajęczyny jest bardzo trudne (no i jak się okazało Jow-y nie są lekarstwem na to). Jako trzeci powód Cao Changqing wymienia gospodarke a dokładniej przesadzone informacje o tym jak to zła jest gospodarka wyspy. W tym chórku płaczących nad złym stanem ekonomicznym Tajwanu znaleźli się Kuomintang razem z Komunistyczną Partią Chin Ludowych. Dołączył do nich, niestety, były prezydent Tajwanu Lee Deng-hui (李登輝) powtarzając w kółko, że w takiej sytuacji to ‘nie mamy jak żyć” 活不下去!!! W takim tonie była większość spotów wyborczych opozycji. I wreszczie jako czwarty czynnik porażki DPP autor podaje wzrost oczekiwań społeczeństwa. Cao porównuje tę sytuację do sytuacji w krajach Europy Środkowej po upadku komunizmu. Tam od nowych rzadów wymagano dużo więcej niż od komunistów (cóż po tych już nic dobrego nie można się było spodziewać). Wszelkie informacje o korupcji wśród nowej władzy społeczeństwo przyjmuje z irytacją; to niezadowolenie jest często podrzegane przez media (skąd my to znamy? Ile to mediow upominało się o lekarzy i pielęgniarki w zeszłym roku...teraz w tonie łagodnym mówi się o potrzebie kompromisu, gotowości do negocjacji).

Ale artykuł kończy się optymistycznie: „用總統大選的勝利回答國民黨!!
(dajmy odpowiedź Kuomintangowi zwycięzając wybory prezydenckie!!!) 好把! 我們來回答!!!

No i po wyborach....

Największym bohaterem dnia wyborczego na Tajwanie był dla mnie....mój mąż.
Przewodniczący komisji wyborczej (w Great Taipei Hua-cheng 大台北華城) po odebraniu przez jednego z wyborców karty do głosowania w wyborach parlamentarych skierował głosującego (biorąc go pod ramię) natychmiast do urny. W ten sposób wyborca nie wziął karty do głosowania w referendum, a przypominam, że do bojkotu referendum namawiał Kuomintang. Mój mąż zwrócił uwagę przewodniczącemu, że zachował sie nie właściwie, na co usłyszał, że wyborca to jego znajomy a i tak „nikogo nie obchodzi referendum”. Gdy mój mąż poprosił o numer telefonu do Centralnej Komisji Wyborczej usłyszał, że robi zamieszanie. Tradycja chińska wymaga bycia powściągliwym w wyrażaniu własnych opinii. Wskazane jest raczej obserwować innych i starać się przewidzieć co myślą (jak łatwo wtedy przyłączyć się do stada). Należy kalkulować czy zabranie głosu, na przykład w sytuacji gdy łamane jest prawo, się opłaca. Mój mąż jest osobą bezpośrednią i jasno wyrażającą swoje poglady (bez względu na to co myśli otoczenie), a w sytuacjach takich jak ta w trakcie wyborów mającą odwagę cywilną, aby tę opinie głośno wyartykułować (aha, oczywiście zgłosił sprawę do komisji wyborczej)

A co myślę o wyborach...wygrała partia (Kuomintang), która miała fajne (i dużo) spoty wyborcze; wow!!! KMT ma naprawdę kupę pieniędzy, ale będą się nimi dzielić i nie mam tu na myśli kupowania głosów (które nadal jest fenomenem wyborów tajwańskich). Będziemy po prostu żyć dostanio...mój sąsiad Lai Shi-bao(賴士葆) jako swoje hasło wyborcze wybrał slogan „Glosuj na Lai Shi-bao, a najesz się do syta” (po chińsku to akurat niezła rymowanka 投給賴士葆,大家吃得飽) i wygrał. Coż musimy mieć dużo głodujących w kraju, w którym bezrobocie wynosi ok 4%, PKB per capita sięga prawie 30 tys. USD, a osoby żyjące na granicy ubóstwa stanowią 0.9% społeczeństwa.
Mieliśmy więc kolorową i pełną pustych haseł kampanię...nie najlepszą, jak na Tajwan, frekwencję – prawdopodobne ok . 55% to nie dużo ( z reguły frekwencja wynosi 70 – 75%)
Miejmy nadzieję że kampania prezydencka (wybory w marcu) będzie dyskują nad programem kandydatów.

A czego mnie nauczyły te wybory? Do tej pory wierzyłam, że Jow-y są sposobem na walkę z korupcją (kupowanie głosów) i łamanie układów. Otóż myliłam się. Przy obecnych wyborach na Tajwanie wprowadzono system mieszany:75% kandydatów wybieranych w okręgach jednomandatowych(na wzór japoński z zasadą głosu podwójnego - GP); 25% wzbierano z list partyjnych. I czy coś się zmieniło. Mamy te same nazwiska: znane z burd w parlamencie i blokowania najważniejszych ustaw..ale co gorsza nazwiska silnie powiązane z biznesem i światkiem kryminalnym.

Zhang Ai-ling w Polsce


17 stycznia wydana zostanie w Polsce książka jednej z najlepszych chińskich pisarek Zhang Ai-ling (張愛玲) pt. Ostrożność, pożądanie. Wydawcą książki jest wydawnictwo WAB.
18 stycznia odbędzie się premiera filmu tajwańskiego reżysera Lee An’a(李安); film jest ekranizacją powieści Zhang Ai-ling i zdobył nagrodę Złotego Lwa na zeszłoroczym festiwalu w Wenecji.

Traktując chiński „pokój” jako truciznę oblaną cukrem

W “Chicago Tribune” ukazał się interesujący wywiad z prezydentem Tajwanu Chen Shui-bianem(CS) przeprowadzony przez kierującego wydziałem Stosunków Międzynarodowych na Missouri State University, Denisem Hickey (DH); rozmowa nosi tytuł: Traktując chiński „pokój” jako truciznę oblaną cukrem.

Przytaczam fragment:
DH: Dlaczego Chiny instalują rakiety wycelowane wTajwan, spychają Tajwan z areny międzynarodowej, a jednocześnie nawołują do zawarcia traktatu pokojowego.
CB: Przyjrzyjmy sie Hu Jintao, to groźna i wyrachowana osoba. Musimy być bardzo ostrożni. Hu wezwał do zawarcia traktatu pokojowego z Tajwanem, ale wielu nie zwróciło uwagi na warunki jakie stawiane są przez zawarciem traktatu, czyli „jedne Chiny”. Chcą zaanektować Tajwan i uczynić z niego prowincję Chin.
Po tym jak Chiny ogłosiły ustawę antysecesyjną w 2005 społeczność międzynarodowa zareagowała negatywnie. Tak więc postanowili przyjąć inną taktykę i zaprosili przywodców tajwańskiej opozycji do Chin; ci politycy zaakceptowali zasadę jednych Chin. Pomagają Chinom.

DH: Dlaczego powrót do zasady jednych Chin nie miałby doprowadzić do pokoju z Chinami?
CB: Poprzedni prezydenci Tajwanu popierali ideę zjednoczenia z Chinami. Czy to doprowadziło do pokoju? W latach 50-tych chińscy przywódcy grozili że “zmyją Tajwan z krwią”. W latach 90-tych, wystrzeli rakiety w kierunku Tajwanu. Chiny nie zaprzestały stosować gróźb i represji na arenie miedzynarodowej wobec Tajwanu, mimo że Kuomintang zaakceptował zasadę jednych Chin, a jako cel ostateczny zjednoczenie.

DH: Kuomintang, partia opozycyjna, wyciąga rekę do KPCh i doszło do spotkań przywodców obu partii. Proszę o komentarz.
CB: To część chińskiej taktyki tzw. “zjednoczonego frontu’ i strategii ‘dziel i podbijaj’. Doświadczenia przeszłości niczego nie nauczyły Kuomintang. Kiedy już nie będą przedstawiali żadnej wartości, nie będą uźyteczni, KPChL pozbędzie się ich tak jak pozbywa się śmieci.

Wiecej tutaj

Prawica Net

"Miś Uszatek"

Japonię podbija Miś Uszatek; pod koniec stycznia wyjdzie cała seria DVD z Misiem Uszatkiem. Jak w kraju kwitnacej wiśni reklamują Uszatka można zobaczyć tutaj. A nam na wyspie pozostaje „Uszatek i kiszone ogórki”:

„Nasz skarb”


Michalina umieściła na swoim blogu przepiękną tajwańską piosenkę ‘ Nasz skarb”; nie mogę zrobić nic innego jak też ją tu przedstawić (Michalina, 謝謝你!!); po raz pierwszy usłyszałam ten utwór podczas manifestacji w 28 lutego 2004 „Ręka w reke chronimy Tajwan” (228百萬人手牽手護台灣 – żywy łańcuch ponad miliona Tajwańczyków wzdłuź wyspy od płd. na płn.; w tym także ja!!; był to protest przeciwko chińskim rakietom wycelowanym w Tajwan) Nasz skarb to oczywiście Tajwan. Musimy go chronić i troszczyć sie o niego. Jedną z form okazania naszej troski jest udział w wyborach i referendach. Namawiajcie znajomych Tajwańczykow, aby w sobote stawili sie przy urnie. Ci, którzy namawiają do bojkotu referendum o tej potrzebie troski o kraj już dawno zapomnieli.

一朵花 生落地 Kwiat opada
爸爸媽媽疼最多 Mama i tata kochali go najbardziej
風在吹 要蓋被 Wieje wiatr Okryjmy się kołderką
勿要讓她墮落黑暗地 Nie możemy pozwolić mu upaść gdzieś w ciemności
未開的花需要你我的關心 Kwiaty który jeszcze nie zakwitł potrzebuje naszej troski
予伊一片生長的土地 Dajmy mu ziemie aby rósł
手牽手 Ręka w rękę
心連心 Serce przy sercu
咱站作夥 Stańmy razem
伊是咱的寶貝 To jest nasz skarb

Slowa i muzyka: Chen Ming-zhang (陳明章)

Wykonanie: D. Kai Ma (馬稚凱) and Ann-Marie Lozier

„Uczucie jakim obdarzył Tajwan pewien Chińczyk”

W piątek odbyła się prezentacja najnowszej książki Paula Lin (林保華) zatytułowanej „Uczucie jakim obdarzył Tajwan pewien Chińczyk” (一個中國人的台灣情). Kometarze i artykuły Paula Lina możemy czytać w „Liberty Times” (自由日報) czy angielsko-języcznym „Taipei Times”. Lin urodzony w Chinach w młodości uwierzył w idee głoszone przez komunistów, ale uwięzienie i pobyt w Laogai (obozie pracy) pozwoliły mu zrozumieć zbrodniczą naturę komunizmu.. Od prawie roku Lin jest Tajwańczykiem i jak twierdzi ma nadzieję że więcej Chińczyków uzna Tajwan i zrozumie że mieszkańcy tej wyspy mają prawo sami decydować o swojej przyszłości.
Książka Paula Lin to zbiór artykułów jakie ukazały się w prasie na Tajwanie, Hong Kongu i Stanach.
W zorganizowaznej przez wydawcę (Asian Culture/允晨) prezentacji wzieli udział min. prof. Peng Min-ming (彭明敏), prof. Lee Hung-hsi (李鴻禧) a także prowadzącą programy telewizyjne i radiowe pisarka Ellen Huang (黃越綏). Prowadzącym spotkanie był kierujący czasopismem „Contemporary” (當代) Jin Heng-wei (金恆煒).
Prof. Peng ming-min przypomniał, że wielu z dysydentów chińskich albo mieszka na Tajwanie albo często tu przyjeżdza; po prześladowaniach w Chinach Ludowych czują się bezpiecznie w wolnym i demokratycznym Tajwanie. Wielu z nich, tak jak Paul Lin, rozumie że Tajwan nie może pójść drogą, którą kroczą kierowane przez KPChL Chiny i dlatego wspierają niepodległość wyspy . „Za to należy im podziekować”, zakończył swoje przemówienie Prof. Peng.
Prof. Lee Hung-hsi przypomniał, że Paul Lee w młodości wierzył w idee głoszone przez komunistów i czas spędzony w obozie pracy był dla niego prawdziwą reedukacją: ukazał prawdziwe oblicze systemu. „I przed tym złem stara się nas Tajwańczyków ostrzec”. Prof. Lee stwierdził, że urodzeni w Chinach Paul Lin, Jin Heng-wei, Cao Changqing czy Ruan-ming to prawdziwi adwokaci niepodległego Tajwanu.
Przemawiający na zakończenie Paul Lin stwierdził, że przebył długą drogę zanim znalazł swoje przeznaczenieą. Wysłany w dziecieństwie do Indonezji stał się chińskim imigrantem, wróciwszy do Pekinu na studia stał się ponownie Chińczykiem; prześladwania władz zmusiły go do emigracji: był mieszkańcem Hong Kong’u, a po przejęciu Hong Kong’u przez Chiny wyemigrował do Stanów Zjednoczonych; w końcu wraz z żoną (楊月清) zdecydowali się zamieszkać na Tajwanie. „Stałem się nowym Tajwańczykiem. Dziekuje Wam ze tę szanse i razem musimy ciężko pracować dla dobra tego kraju; jeśli nam się nie uda to znów będę musiał się włóczyć świecie. Wierzę, że Tajwan to moje przeznaczenie, kocham go” zakończył autor.

"Na zawsze"

Kiedy słucham “Na Zawsze ”“但願人長久” w wykonaniu Teresy Deng(鄧麗君) to przechodzą mi ciarki ….to jedna z najpiękniejszych chińskich piosenek, a w interpretacji tajwańskiej divy Teresy Deng to prawdziwa perła. Słowa to wzruszający wiersz żyjącego w 11 wieku poety Su Shi (蘇軾); muzykę skomponował zmarły w 2006 Liang Hong Zhi (梁弘誌) – twórca najpękniejszych chińskich piosenek.

明月幾時有,把酒問青天不知天上宮闕,今夕是何年我欲乘風歸去唯恐瓊樓玉宇,高處不勝寒起舞弄清影,何似在人間轉朱閣,低綺戶,照無眠不應有恨,何事長向別時圓人有悲歡離合,月有陰晴圓缺此事古難全,但願人長久,千里共嬋娟

Ostatni fragment (najbardziej wzruszający) brzmi mniej więcej tak:
Mamy swoje radości i smutki, rostania i powroty
Księżyc ma swoją jasną i ciemną strone, swoją pełnie i nów
Od dawien dawna nic nie jest idealne
I tylko mam nadzieję że będziemy żyć wiecznie
Ciesząc się pięknem księżyca nawet wtedy gdy dzielą nas tysiące mil.

Organ Harvesting in China

Tunel Xueshan

Tunel Śnieźnej Góry (雪山隧道) to największy tunel na Tajwanie (12.9 km), drugi co do długości w Azji Wsch. i piąty tunel drogowy na świecie. Tunel znajduje się na autostradzie nr 5 łączącej Tajpej z Yilan. Teraz podróż pomiędzy tymi dwoma miastami trwa nieco ponad 30 min; gdy tunel jeszcze nie istnial podróż zajmowała ok. 2 godzin. Ale sama konstrukcja nie była łatwa; ze wzgledu na problemy natury geologicznej trwała 15 lat i pochłoneła życie 25 osób. Koszt budowy tunelu, oddanego do użytku w czerwcu 2006 roku, to 562 mln. USD. Dozwolona prędkość jazdy w tunelu to 70 km/h (ale karani mandatami w wysokości 3 tys. NT są ci, którzy przekroczyli 80 km/h)
W 2006 roku Discovery Channel przygotował film o tunelu zatytułowany „Man Made Marvels:Taiwan's Xueshan Tunnel”

„Traktuję was jak ludzi”

Najbardziej komentowana wypowiedź ostatnich tygodni to słowa skierowane do aborygenów przez Ma Ying-jiu (馬英九), kandydata Kuominangu na prezydenta
Ma udzielił lekcji członkom plemienia Amis mieszkającymi przy rzecze Hsin Dian w Shi-jou :
„Przybywacie do Tajpej i stajecie się obywatelami Tajpej. Traktuję was jak ludzi, traktuję was jak mieszkańców tego miasta. Chcę was edukować i zapewnić szansę na otrzymanie dobrej pracy. Myślę, że tak powinno się postępować. A wiec wy, aborygeni, musiecie dostosować swoje zachowanie i mentalność; skoro tu przybyliscie to musicie postepować według reguł obowiązujących w tym miejscu."
"你來到台北就台北人,我把你當人看,我把你當市民看,要好好的把你教育,好好的提供機會給你,我覺得應該這樣子做。所以我覺得原住民的心態,要從那個地方調整,我來到這個地方,我就要照這個地方的遊戲規則來玩。"

Ta krótka wypowiedź oddaje stosunek Kuomintangu i wielu Chińczyków (Han) do aborygenów,którzy, przypominam, zamieszkują tę wyspę od 8 tysięcy lat. Chińczycy przybyli tu w XVII wieku.Mieszkam w Hsin Dian, w górach …i „cieszę się niewymownie” ze przyszły prezydent (być może) Tajwanu traktuje mnie jak HUMAN BEING!!! (przynajmniej wtedy gdy wybieram się do Tajpej!!!)
Moja przyjaciółka Tajwanska Michalina ma poczucie humoru i skomentowała, to tak:
從前有一隻(匹)馬跟主人說, 我把你們當人看...
Dawno temu koń powiedział do gospodarzy traktuje was jak ludzi (nazwisko MA–馬po chińsku znaczy koń)

Wycieczka do Su-ao

Su-ao (蘇澳) położone jest na południe od miasta Yi-lan (宜蘭). To tu w 1928 Japończycy odkryli zimne źródła mineralne (temperatura wody wynosi ok. 22 stopni Celcjusza). Su-ao jest także portem międzynarodowym, ale dużą większą atrakcją jest oddalony ok. 2 km od Su-ao (na płd.) mały port rybacki Nanfang Ao wypełniony łodziami rybackimi. Wokół portu znajduje się wiele restauracji, w których skosztować można min. sashimi (surowa ryba) lub zupę rybną. Dużą atrakcją jest także plaża w Su-ao otoczona małymi zielonymi wzgórzami.

Zdjęcia

„Człowiek Pekinu". Szefowa Kuomintangu w USA

Szefowa Kuomintangu, Cheng Li-wun,  największej partii opozycyjnej w tajwańskim parlamencie, przebywa  z dwutygodniową wizytą w Stanach Zjed...