Curie na Tajwanie

Tajwańskie wydawnictwo The Commercial Press (台灣商務印書館) zakupiło prawa do chińskiego wydania książki Marii Skłodowskiej- Curie pt.” Autobiografia i Wspomnienie o Piotrze Curie”. Rozpoczęto już prace nad tłumaczeniem pozycji, która ma się ukazać po chińsku najpierw na Tajwanie, a następnie w Chinach.
Książka Marii Skłodowskiej-Curie była prezentowana na polskim stoisku organizowanym przez Ruch Rodaków i moją skromną osobę na Międzynarodowych Targach Książki w Tajpej (czwartej co do wielkości imprezie wydawniczej na świecie) w 2007 roku.
Prezentacja była moźliwa dzięki współpracy z Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
Maria Skłodowska-Curie jest często „obecna” na wyspie.Na Tajwanie ukazały się po chińsku liczne publikacje dotyczące naszej wielkiej rodaczki i od lat jest ona inspiracją dla wielu młodych Tajwańczyków. Tajwański lauret Nagrody Nobla prof. Lee Yuan-tseh (李遠哲) przyznał, że zdecydował się na karierę naukowa pod wpływem lektury biografii Marii Skłodowskiej-Curie.
Zdjęcie pochodzi z wystawy pt. „Co Polska Dała Światu” prezentowanej na targach książki w Tajpej.

Niech pamięć o nim trwa!

25 maja mineło 60 lat od zamordowania rotmistrza Witolda Pileckiego.
Rotmistrz Pilecki (1901 -1948) walczył w wojnie z bolszewikami (brał udział w bitwie warszawskiej, bitwie w Puszczy Rudnickiej i w wyzwoleniu Wilna). W 1940 dał się aresztować, aby dostać się do obozu KL Auschwitz. Opracowywał sprawozdania nt. sytuacji w obozie przesłane później do dowództwa w Warszawie i dalej na Zachód. Stworzył także zakonspirowaną organizację oporu wśród więżniów i planował zbrojne oswobodzenie obozu. W 1943 uciekl z obozu i brał udział w Powstaniu Warszawskim. Aresztowany w 1948 został oskarzony o szpiegostwo, torturowany i skazany na karę śmierci.
Rotmistrz Witold Pilecki nie zginął w krematorium w Auschwitz, nie zginął w Powstaniu Warszawskim. Walcząc o wolną Polskę został zamordowany przez komunistów w więzieniu na warszawskim Mokotowie , a zwłoki jego pogrzebano gdzieś na wysypisku śmieci!!!
Rotmistrz Pilecki nazywany jest Bohaterem Europy.W książce "Six Faces of Courage" historyk brytyjski, prof. Michael Foot, zaliczył Piletckiego do sześciu najodważniejszych ludzi ruchu oporu podczas II wojnie światowej.
Instytut Pamięci Narodowej przygotował specjalny portal edukacyjny o rotmistrzu Pileckim.

Szeroki front prac ideologicznych

17 maja w Nowym Jorku zorganizowano demonstrację wzywającą Chińczyków do złożenia legitymacji partyjnych (akcję od jakiegoś czasu już prowadzi min. ruch Falun Gong). W trakcie demonstracji doszło do potyczek. 21 maja przedstawiciel Ruchu Na Rzecz Prześladowania Falun Gong zadzwonił do konsulatu ChRL w Nowym Jorku; konsul, Peng Keyu przyznał, że to właśnie konsulat próbował zakłócić demonstracje
Rozmowę można wysłuchać tutaj:

http://www.youmaker.com/video/sa?id=6aecd5d29add42ef9a575ae1d28e9adb001
Dzwoniący (D): Czy to konsul Peng Keyu?
Peng (P): Kto mówi?.....
D: Tym razem udało się wam zorganizować całkiem niezłą akcję w trakcie demonstracji Falun Gong
P: Ha, ha..
D: Chciałbym wiedzieć, jak udało sie wam to zorganizować?
P: Falun Gong przygotował protest wymierzony w KPChL! Wybrałem się tam przedwczoraj, także 3 dni temu; musimy być bardzo ostrożni organizując tego rodzaju akcje. W przeciwnym razie powiedzą, ze chiński konsulat agituje ludzi. Z niektórymi z tłumu (grupa atakująca członków Falun Gong - przyp.) rozmawiałem, znam ich dobrze. Ale zachęcaliśmy ich potajemnie; pojawiłem się na miejscu; atmosfera była dość napięta. Pierwszego dnia gdy pojawili się członkowie Falun Gong otoczyła ich grupa kilkuset ludzi. Gdy ich otoczyli, to zaczęła się kłótnia. W końcu policja nakazała członkom Falun Gong rozejść się. Drugiego dnia było to samo tylko gwałtowniej i przedwczoraj i wczoraj taka samo...to już tak 4-5 dni.
D: Jak wam się udało zorganizować tyle osób? Czy macie jakieś doświadczenie w organizacji takich akcji?
P: Trudno nazwać to doświadczeniem. To wynik naszej pracy nad społecznością chińską (mieszkającą za granicą – przyp.). Od momentu wydarzeń w Tybecie i sztafety z ogniem olimpijskim wśród społeczności daje się odczuć pewnego rodzaju żarliwość . Dodatkowo sprawa trzęsienia ziemi...często spotykam się z członkami społeczności i dziękuje im; byłem tam także w poniedziałek (w trakcie protestu – przyp.) i zorganizowałem dwa spotkania. Byłem także w innych miejscach, około ośmiu. Wybrałem się do ich stowarzyszenia i osobiście im podziękowałem. Takiego rodzaju wizyty przynoszą pożądane efekty.
D: Czy przedstawiciele konsulatu pracowali nad członkami społeczności chińskiej ideologicznie?
P: Co masz na myśli?
D: No czy dawali im jakieś wskazówki, uwagi?
P: (Śmieje się – przyp.) Och, oczywiście, że tak. Będę szczery, robimy to; nie możemy się do tego przyznawać otwarcie, ale robimy to. Przekazujemy im pewne wskazówki. Rozmawiamy z kierującymi społecznościami. Tak, sam to robiłem , zwłaszcza tym razem. Często przekazuje, jak to nazwałeś, wskazówki. Tak agituję ich. Mówię im : „piszcie artykuły”. Dziś rozmawiałem z ludźmi z CCTV i powiedziałem im “ powinniście zrobić reportaż z tego rodzaju wydarzeń..ale o tym mówię ci w wielkiej tajemnicy.
Powiedziałbym, że utrzymuje z nimi dobre kontakty. Oni wykazują dużą żarliwość, więc musisz odwiedzać ich. To czy pokażesz się osobiście czy nie naprawdę odgrywa dużą rolę. To sprawia trochę kłopotu, ale trzeba iść. W ten sposób tworzą się między nami bliższe relacje. Na przykład po pobiciu członków Falun Gong przyszli do mnie, a ja uściskałem ich dłonie i podziękowałem. Powiedziałem parę miłych, dodających odwagi słów. To trzeba robić. Sprawy potoczyły się już tak daleko, że to trzeba robić, ale nie mogę tego robić na oczach Falun Gong. Zaparkowałem więc samochód daleko od samego wydarzenia ponieważ nie chciałem, aby mnie widzieli; trzeba być ostrożnym, inaczej zaczną cię oskarżać. To nie byłoby dobre. Kiedy więc przyszli do mnie i powiedzieli, że doprowadzili do rozejścia się demonstracji Falun Gong, uścisnąłem ich dłonie podziękowałem i dopingowałem. Poza tym zorganizowałem konferencję prasową i potępiłem członków Falun Gong. To było wczoraj.
D: Czy konferencja była zorganizowana pod auspicjami konsulatu?
P: Konsulatu generalnego. I potępiliśmy. To było w gazetach. Czytałem dziś Qiao Bao (The China Press) gdzie ukazało się bardzo dokładne sprawozdanie.

Gdzie idą pieniądze....

Trzęsienie ziemi w Chinach jest niewątpliwe tragedią. Na Tajwanie zorganizowano liczne zbiorki pieniędzy dla ofiar. Ale internauci coraz częściej pytają czy rzeczywiście jest to najlepszy sposób pomocy. Jeden z tajwańskich blogerów przypomina że:
“Chiny – to kraj posiadający największe rezerwy walutowe
Chiny - to kraj w którym w krwawy sposób tłumi sie manifestacje Tybetanczyków
Chiny – to kraj popierający rządzącą w Birmie juntę wojskową
Chiny – to kraj który umieścił na swoim terytorium ponad 100 rakiet wycelowanych w Tajwan”
Chiny – to kraj który nieustannie stosuje represje wobec Tajwanu na arenie międzynarodowej”
中國,目前是全世界外匯存底第一的國家(以美金計算)。
中國,是血腥鎮壓圖博人民的殘暴國家。
中國,是惡劣的緬甸軍政府背後撐腰的國家。
中國,是用上千顆飛彈瞄準台灣的惡鄰居。
中國,是一而再,再而三的抵制台灣的國際地位的國家。

W jaki sposób rząd w Peknie podziękuje Tajwańczykom za okazane serce ..obawiam się, że nie zdemontuje wycelowane w nas rakiety.
Obecne w Syczuanie ekipy telewizyjne z Tajwanu i Hong Kongu dostarczają nam relacje z rejonu, w którym doszło do trzęsienia; widzimy zawalone domy, szkoły, szpitale, a pod gruzami tysiące ciał...gmachy partii stoją; na ich wybodowanie nie szczędzono środków; jakie sa gwarancje, że tym razem pomoc finansowa dla ofiar trzęsienia nie trafi ponownie w ręce komunistycznych apartczyków?

A oto jak propaganda chińska kręci filmy o darowiznach dla ofiar:

U progu chińskiej inwazji?

Chiny Ludowe przygotowują się do wojny atomowej, twierdzi tajna brytyjska służba wywiadowcza MI6.
Przedstawiciele MI6 oparli swoją tezę na dowodach świadczących, że Chiny rozbudowują bazy marynarki wojennej ulokowane pod ziemią lub w specjalnych tunelach. Bazy te są niewykrywalne przez wysokiej jakości satelity. Brytyjski wywiad udostepnił zdjęcia satelitarne przedstawiające lokalizację jednej z baz na wyspie Hainan brytyjskiemu magazynowi „Jane's Intelligence Review” specjalizującemu się w tematyce wywiadowczej. W bazie tej mają się znajdować nowoczesne chińskie łódzie podwodne o napędzie atomowym typu 094, na których moźna umieścić 12 głowic jądrowych JL-2. Rakiety JL-2 to pociski interkontynentalne o zasięgu 8000 km. Według brytyjskiego wywiadu Pekin wybudował całą sieć tuneli na wyspie Hainan, a konstrukcja ta wymagała „większych zdolności niź wybudowanie Wielkiego Muru” Jedną z zalet tuneli na wyspie Hainan jest to, że łodzie mogą z nich wypływać bezpośrednio do Pacyfiku – bez potrzeby zanurzania się, co utrudnia wykrycie łodzi. Dla porównia brytyjskie łodzie podwodne Trident po wypłynięciu z bazy w Szkocji muszą pozostać na powierzchni zanim nie opuszczą wód morza Irlandzkiego. Współpracujący z MI6 ekspert d/s wywiadu Alex Neil z Asia Security Program twierdzi, że baza w Hainan „ bez wątpnienia wskazuje na to, iż Pekin przygotowuje się na duże operacje na Dalekim Wschodzie, ale też i daleko wykracząjace poza ten teren”. Kerry Brown z Royal Institute Of International Affairs w Londynie twierdzi, że tajne bazy chińskiej marynarki wojennej mają powstrzymać interwencję amerykańską w przypadku konfliktu z Tajwanem. „Baza w Hainan to tylko poczatek”, uważa Brown. Według ekspertów MI6 wydatki Chin na obronę przekroczyły kwotę 200 miliardów USD.

Niezalezna.pl

Strefa powietrzna pilnie strzeżona

Tajwan i ChRL doszły do porozumienia w sprawie lotów czarterowych z prowincji Syczuan ( 四川) w Chinach na Tajwan.
Samoloty mają zabrać 2800 turystów tajwańskich przebywających w Syczuanie od momentu kiedy doszło tam do trzęsienia ziemi
Pomiędzy Tajwanem a Chinami nie ma bezpośrednich lotów, a udający się z wyspy do Państwa Środka muszą dokonywać przesiadki w Hong Kongu albo Makao. Rząd w Pekinie nie zgadza się, aby na terytorium ChRL lądowały samoloty z flagą tajwańską. Tajwan jest uznawany przez komunistyczne Chiny jako zbuntowana prowincja.W 2005 roku rzady obu krajów zawarły jednak porozumienie w sprawie lotów czarterowych w okresie chińskiego Nowego Roku.Gdy w poniedziałek doszło do wstrząsów o sile 7,8 stopni w skali Richtera w prowincji Syczuan przebywało ponad 3 tys. tajwaśskich turystów. Jeden z nich zmarł w szpitalu w wyniku odniesionych obrażeń.

W sercu azjatyckiej Szwajcarii

Hualien (花蓮) to miasto na wschodnim wybrzeżu Tajwanu. Początkowo nosiło nazwę Kilai (奇萊) (po japońsku Kirai), ale ponieważ Japończykom dźwiękowo bardziej kojarzyło się to z japońskim słowem „niecheć’ więc zmienili nazwę na Karen (花蓮). To podobno tu w XVII wieku Hiszpanie znaleźli złoto...nam się nie udało natrafić na złoża zlota, ale za to olśnił nas znajdujący się w okolicach Hualien Narodowy Park Taroko – jeden z 6 parków narodowych na wyspie. Park Taroko ustanowiono w 1937 roku, kiedy wyspa była jeszcze częścią japońskiego imperium. Taroko znaczy w języku tutejszych aborygenów (plemienia Truku/太魯閣族) 'wspaniały i przepiękny'..taki dokładnie jest Narodowy Park Taroko i znajdujący się tu 30 km marmurowy kanion z licznymi tunelami, wiszącymi mostami i swiątyniami na wzgórzach..
Po tej wyprawie nie mam już wątpliwsci dlaczego Tajwan jest nazywany azjatycką Szwajcarią (亞洲的瑞士).

Zdjęcia

Notebooki znad Wisły

Tajwańska firma Compal Electronics Inc. chce przenieść część swojej produkcji do Polski
Compal to firma specjalizująca się głównie w produkcji komponentów do notebooków. Niektóre modele Toshiby, HP czy Lenovo to modele firmy Compal. Fabryka w Polsce ma rozpocząć produkcję pod koniec tego roku.
Poza fabryką w Polsce Compal planuje otwarcie fabryki w Brazylii. Ze względu na wzrastające wynagrodzenia robotników w Wilekiej Brytanii, Compal zamknie fabrykę w Manchester.
Dyrektor firmy Ray Chen stwierdził, że firma zamierza także ograniczyć swoją produkcję w Chinach, gdzie jak twierdzi warunki do inwestycji uległy pogorszeniu. Nowa fabryka Compel w Azji powstanie w tym roku w Wietnamie. Poza Compal także inni tajwańscy producenci notebooków, firmy Quanta Computer Inc., i Wistron Corporation, pragną przenieść swoją produkcję z Chin.

Niezalezna pl.

"...żyć będzie zawsze"

9 maja zmarł ojciec profesor Mieczysław Albert Krąpiec (1921-2008) - dominikanin, wieloletni rektor KUL-u, wybitny filozof. Prof. Krąpiec był współtwórcą Lubelskiej Szkoły Filozoficznej, autorem ponad 30 monografii z dziedziny filozofii, doktorem honoris causa wielu uczelni, członkiem licznych towarzystw naukowych i inicjatorem wydania Powszechnej Encyklopedii Filozofii (pierwszej w dziejach kultury polskiej wielotomowej encyklopedii filozoficznej).
Co zatem należałoby uznać w życiu za najważniejsze?
- Najważniejsze to być człowiekiem odpowiedzialnym za swoje czyny, a więc za swoje poznanie, za swoje działanie i za swoje życie, bo człowiek rodzi się w czasie, ale żyje na wieczność. Dzisiaj robi się wszystko, aby tę drugą partykułę: "żyje na wieczność", wyrzucić ze świadomości człowieka. Naszym zadaniem jest zwracanie uwagi na realnego człowieka, który gdy już się narodził, żyć będzie zawsze.

(fragment wywiadu z ojcem Mieczysławem Albertem Krąpcem/Nasz Dziennik 24-26 grudnia 2007)

Hu Jintao w Japonii

Rozpoczęła się wizyta chińskiego prezydenta Hu Jintao (胡錦濤) w Japonii. Jest to pierwsza od 10 lat i druga od ustanowienia stosunków dyplomatycznych między obu krajami w 1972 roku wizyta chińskiego przywódcy w Kraju Kwitnącej Wiśni
W czasie rządów premiera Junchiro Koizumiego stosunki z Chinami były bardzo napięte z powodu wizyty Koizumiego w tokijskiej świątyni Yasukuni, gdzie znajdują się tabliczki upamiętniające min. japońskich zbrodniarzy wojennych.Obecna wizyta według prezydenta Hu Jintao powinna „umocnić wzajemne zaufanie i pogłębić współpracę”. Chiński przywódca i japoński premier Yasuo Fukuda będą prowadzić rozmowy min. w sprawie eksploatacji złóż gazu na Morzu Wschodniochińskim, Tybetu i problemów z żywnością chińską sprowadzaną do Japonii. Japoński premier w trakcie wizyty Hu Jintao ma zapowiedzieć swoją obecność na ceremonii otwarcia igrzysk w Pekinie.We wtorek rano przez wylądowaniem samolotu z chińskim prezydentem, w Tokio doszło do protestów. Demonstrujący nieśli transparenty z napisami „ Wolny Tybet”, czy „CHINAZIS”.Na dzień przed wizytą Hu Jintao jedna z największych gazet ukazujących się w Japonii, Mainichi Shimbun, przeprowadziła ankietę, w której zapytano Japończyków o politykę jaką rząd japoński powinien prowadzić względem ChRL. 51 proc. respondentów stwierdziło, że rząd w Tokio powinien zająć ostrzejsze stanowisko, a 26 proc. chce aby był bardziej przyjazny wobec Pekinu. Ankieta oddaje nastroje panujące wśród Japończyków niezadowolonych z polityki Pekinu wobec Tybetu, a także z kłopotów z chińską żywnością trafiającą na rynek japoński. Na początku tego roku w wyniku zatrucia chińskimi pierogami do szpitali w Japonii trafiło kilkanaście osób, w tym pięcioletnie dziecko, które zapadło w śpiączkę. Wizyta chińskiego prezydenta w Japonii zakończy się w sobotę.

Jak uciszyć profesorów?


Tajwańscy profesorowie za dużo mowią, a w dodatku prezentują swoje opinie w telewizji. Oczywiście mają też dobre cechy; sa elokwetni, zdolni do dogłębnej analizy, co powoduje że ich obecność w programach publicystyczynych zwiększa oglądalność. Ale wady są rażące: niezbyt przepadają za chińskimi komunistami, nie należą do fanów prezydenta-elekta, Ma Ying-jiu (馬英九), i większość z nich wykładało, wykłada lub będzie wykładać na Soochow University (東吳大學), którego rektorem był desygnowany przez Ma Ying-jiu na stanowisko premiera, prof. Liu Chao-shiuan (劉召玄). Wśród nieposłusznych profesorów sa min. wykładowcy na wydziale nauk polityczych Lo Chih-cheng (羅致政) i Hsu Yung-ming (徐永明), anglista Liu Chieh-lung (林健隆), i Shieh Jhy-wey (謝志偉), obecnie rzecznik rządu, a od września wykładowca na germanistyce. I co tu zrobić? Będą krytykować prezydenta Ma i premiera Liu i ich politykę wobec ChRL..Soochow University szuka sposobu, aby profesorowie „natychmiast się zamkneli” (馬上, 就封嘴) ..w zeszłym tygodniu władze uniwersytetu zaproponowały wprowadzenie zakazu dla pracowników naukowach wypowiadania się na tematy polityczne w telewizji!! Jak zauważył prof. Liu Chieh-lung na ten pomysł nawet w stanie wojennym nie wpadły władze Kuomintangu...ale od 20 maja Kuomintang wraca do rządów i jak widać czegoś się nauczył!

No i mamy skandal…

No i mamy skandal…zagineło 30 milionów USD, które tajwańskie MSZ miało wykorzystać w celu ustanowienia stosunków z Papuą Nową Gwineą (PNG); pieniądze przelano na konto banku w Singapurze; konto należało do tzw. pośredników, którzy mieli pomóc w nawiązaniu stosunków z PNG; Tajwanu prawie nikt nie uznaje jako niepodległe państwo; jeśli jakiś kraj chciałby to zrobić, to naraziłby się na gniew ChRL; biednym państwom, które do tej pory wytrwały przy Tajwanie, Pekin obiecuje dużą pomoc za zerwanie stosunków ..Tajwan, aby zaistnieć na arenie międzynarodowej (przetrwać) próbuje więc od czasu do czasu podbić ofertę Państwa Środka..jak widać nie zawsze kanały, którymi probują wpłynąć na decyzję danego Państwa oficjałowie tajwańscy okazują się trafne’; ale warto przyjrzeć się zamiesznym w skandal...nie wszystkich jeszcze znamy;na razie wiadomo, że byli pośrednicy: Ching Chi-ju (金紀玖), tajwański biznesman i bizmesman z Singapuru Wu Shih-tsai (吳思材). Ching został przedstawiony ówczesnemu sekretarzowi generalnemu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, a obecnie wicepremierowi Chiou I-jen (邱義仁) przez wiceministra obronny Ko Cheng-heng (柯承亨); Chiou przedstawił pośredników Ministrowi Spraw Zagranicznych (MOFA), Jamesowi Huang (黃志芳).
W sierpniu 2006 roku Ching i Wu otrzymali zlecenie ze strony MOFA , aby pomóc w nawiązniu stosunków dyplomatycznych z Papua Nowa Gwinea (która wcześniej miała zerwać relacje z Pekinem); według Jamesa Huanga pieniądze przelane na konto pośredników miały ‘zabiezpieczyć interesy’ rządu PNG i miały być mu przekazane przez pośredników po tym jak oba kraje oficjalnie ustanowią stosunki; jednak relacji nie nawiązano, a pieniędzy ani Wu ani Ching nie zwrócili.
Cała sprawa wyszła na jaw po tym jak Lianhe Zaobao (聯合早報), gazeta wydawana w Singapurze, opublikowała informację, iż rząd tajwański podjął środki prawne przeciwko Wu i Ching. Wczoraj Chiou I-ren złożył legitymację partyjną (jest członkiem rządzącej DPP), a prokurator wszczął postępowanie; jeden z pośredników Wu Shih-tsai przebywa na Tajwanie i jest przesłuchiwany przez prokuraturę; jego wspólnik Ching zaginął...podobno jest w Chinach;
Niewątpliwie cała sprawa to gwóźdź do trumny rządzącej DPP; 20 maja oddają władze po sromotnej przegranej wyborach parlametarnych i prezydenckich ...i co dalej; pod koniec maja mają się odbyć wybory nowego przewodniczącego DPP; i kto to będzie; podobno tajwański MSZ przygotował listę 10 czołowych polityków DPP zamieszanych w aferę z Papuą Nową Gwineą; listy nie znamy i nie wiemy, czy jest na niej na przykład nazwisko jednego z kandydatów na przewodniczącego DPP; wiadomo, że James Huang trafił do rządu DPP z poręczenia Tsai Ing-wen (蔡英文), mającej duże szanse stać się przyszłą przewodniczącą DPP.
A co na to opozycja? Prezydent-elekt Ma Yingjiu (馬英九) twierdzi, że Tajwan zamiast wydawać pieniądze na dyplomację powinien pomagać dzieciom w biednych krajach...

Chińska baza łodzi atomowych

Brytyjski dziennik Daily Telgraph zamieścił zdjęcie satelitarne chińskiej bazy okretów atomowych na wyspie Hainan (海南) położonej na Morzu Południowochińskim. W bazie mogą cumować łodzie podwodne, wielkie okręty podwodne i lotniskowce. Na zdjęciu satelitarnym widać kilkanaście wejść do zespołu tuneli gdzie moga wpływać łodzie podwodne; zdjęcie przedstawia także przycumowaną w bazie nowoczesną chińska łódź podwodną o napędzie atomowym typu 094 (094型潛艇).
Według Amerykańskiego Departamentu Obronny do 2010 roku Chiny będą w posiadaniu 5 łodzi podwodnych typu 094 – każda z moźliwością umieszczenia 12 głowic jądrowych JL-2 (Ju Lang – olbrzymia fala / 巨浪2型彈道導彈). Rakiety JL-2 to pociski interkontynentalne o zasięgu 8000 km; mogą wiec razić cele w Stanach Zjednoczonych z chińskich wód terytorialnych. Dokładność rakiet szacowana jest na 300 do 150 m. Według ekspertów nowe chińskie rakiety są prawdopodobnie wyposażono w system nawigacji satelitarnej GPS, a ich ładowność wynosi od 1050 do 2800 kilogramów. Rakiety JL-2 rażącą przypominają te, w które mają być wyposażone rosyjskie okręty podwodne czwartej generacji projektu 955 Borei. Według amerykańskiego wywiadu świadczy to, iż część technologii wykorzystywana w najnowszych rosyjkich jednostkach batalistycznych przetransferowano do Chin.

Olimpijskie szpiegowanie

Amerykański senator Sam Brownback na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej oskarżył Chiny Ludowe, iż zamierzają przy pomocy specjalnie zainstalowanego w hotelach oprogramowania szpiegować przybywających na Olimpiadę gości zagranicznych
Władze w Pekinie wysłały do amerykańskich sieci hotelowych w Chinach memorandum wzywające do zainstalowania oprogramowania w pokojach. “To zupełnie nie jest w zgodzie z międzynarodowymi konwencjami i z pewnością nie idzie w parze z duchem olimpijskim; rząd chiński powinien wycofać się z tego żądania”, powiedział republikański senator. Brownback zaapelował także prezydenta Busha, aby nie brał udziału w ceremonii otwarcia Igrzysk w Pekinie.

Niezalezna.pl

Wolność słowa w Hong Kongu

W dniach 1-2 maja odbyło się w Hong Kongu seminarium poświęcone wolności słowa w Hong Kong i Chinach; przed rozpoczęciem seminarium władze w Hong Kongu pod naciskiem Pekinu odmówiły prawa przyjazdu do tej prowincji chińskiemu pisarzowi mieszkającemu w Szwecji, Zhang Yu, i duńskiemu artyście Jensowi Galschiot
Zhang Yu jest członkiem chińskiego Niezależnego PEN clubu, a Galschiot autorem rzeźby „Kolumna Wstydu” upamiętniającej krwawe wydarzenia na Placu Niebiańskiego Spokoju w 1989 roku (rzeźba znajduje się na University of Hong Kong). Na przyjazd do Kong Kongu nie otrzymał także zgody chiński pisarz Zhao Dagong mieszkający w Shenzhen (Chiny).
Przybyły na seminarium prof. Yu Ying-shih, jeden z najbardziej znanych historyków chińskiego pochodzenia pracujący na uniwersytetach Harvard, Yale i Princeton stwierdził w czasie ceremonii otwarcia seminarium, że wolność słowa w Hong Kongu powinna odgrywać kluczową role w procesie przemian w Chinach, a tymczasem to prawo do wolnej wypowiedzi w Hong Kongu jest zagrożone. „ Reakcja władz Hong konu i cenzura powodują, iż obawiamy sie że ataki na wolność słowa w Chinach rozszerzą sie na Hong Kong i że Chiny nie pragną wywiązać się ze swoich obietnic” , stwierdził Prof. Yu. Ubiegając się o prawo do organizacji Igrzysk w Pekinie władze chińskie obiecały poprawę sytuacji w zakresie wolności wypowiedzi. Jednak na 100 dni przed Olimpiadą uległa ona żadnej poprawie. Reporterzy pracujący w Chinach mówią o przypadkach nagłych rozłączeń ich rozmów telefonicznych ze „źródłami” informacji i szkalowaniu osób dostarczających informacji mediom; reporterzy mają ograniczane prawa podróży; dochodzi nawet do napadów na dziennikarzy.
W tej chwili w więzieniach chińskich znajduje się 39 pisarzy pochodzenia chińskiego, tybetańskiego i ujgurskiego.
Pomimo problemów stwarzanych przez władze seminarium dot. wolności słowa w Hong Kongu i Chinach toczy się; na 3 maja zaplanowano także część artystyczną (wystawy) i wystosowanie petycji do władz Hong Kongu.

Amerykańskie leki z Chin

W amerykańskim kongresie rozpoczęły się przesłuchania dotyczące wycofanej na żądanie Amerykańskiego Urzędu ds. Żywności i Leków (FDA) Heparyny – leku przeciwzakrzepowego, produkowanego przez amerykańską firmę Baxter
81 ofiar śmiertelnych a 785 cierpiących na poważne reakcje alergiczne to, jak podała amerykański Los Angeles Times wynik stosowania Heparyny w USA. Główny składnik leku pochodził z chińskiej fabryki Changzhou SPL, która nie ma zezwolenia na produkcję leków wydanego przez Chiński Urząd ds. Żywności i Leków; według rzecznika FDA fabryka działa jako wytwarzającą produkty chemiczne i dlatego też nigdy nie była kontrolowana przez Chiński Urząd ds. Żywności i LekówTakże amerykański Urząd ds. Żywności i Leków, wydający zezwolenia na dopuszczenie do obrotu leków, nigdy nie dokonał inspekcji fabryki. Mimo to FDA zgodził się, aby chińska fabryka była głównym dostawcą podstawowego składnika Heparyny. FDA złamał w ten sposób wydane przez siebie przepisy.Skandal związany ze śmiercią pacjentów stosujących Heparyne spowodował iż Kongres zwrócił się do FDA z żądaniem przedstawienia raportów z dotychczasowych kontroli fabryk leków w Chinach.W czasie przesłuchań przed specjalnie powołaną w Kongresie komisją d/s zatrutej heparyny kongresmeni nie szczędzili słów krytyki wobec Urząd ds. Żywności i Leków. „Nie można wam ufać bardziej niź przedszkolakom”, stwierdził jeden z członków komisji. FDA bronił się twierdząc, że potrzebują ok. 225 milionów USD – 20 razy więcej niź obecny budżet urzędu - aby być w stanie przeprowadzać kontrole w 3300 zagranicznych fabrykach produkujących leki na rynek amerykański. Kongresmani wysłuchali także relacji rodzin zmarłych w wyniku stosowania leku zawierającego zatruty składnik z Chin; jak przyznali były to opowieści wstrząsające jak choćby ta Leroy’a Hubley z Toledo, Ohio którego żona i 47 letni syn zmarli w wyniku stosowania zatrutej heparyny. Duża część składników stosowanych w lekach amerykańskich produkowana jest w Chinach. Wszyscy producenci leków w Chinach powinni posiadać zezwolenie z chińskiego Urzędu ds. Żywności i Leków, a także podlegają kontroli FDA. Z pośród 700 chińskich fabryk farmaceutycznych FDA sprawdza rocznie ok. 10 do 20.

Dzień Flagi

Dziś Dzień Flagi, ale także Dzień Polonii i Polaków za Granicą. Polskie barwy narodowe mają jako jedne z nielicznych w świecie pochodzenie heraldyczne. 7 lutego 1831 roku Sejm Królestwa Polskiego podjął specjalną ustawę dotyczącą barw polskiej flagi.
"Izba senatorska i poselska po wysłuchaniu wniosków Komisji sejmowych, zważywszy potrzebę nadania jednostajnej oznaki, pod którą winni łączyć się wszyscy Polacy, postanowiły i stanowią: Artykuł 1. Kokardę narodową stanowić będą kolory herbu Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego, to jest kolor biały z czerwonym. Artykuł 2. Wszyscy Polacy (...) te kolory nosić mają w miejscu, gdzie takowe oznaki dotąd noszonymi były"
Ustawa Sejmu Królestwa Polskiego, 7 lutego 1831

Muzeum Dymki!!

Byłam w Muzeum Dymki (青蔥博物館)…oczywiście cebulki dymki; podobno najlepsza na Tajwanie dymka pochodzi z powiatu Yilan (宜蘭縣) na wschodnim wybrzeżu Tajwanu; nic więc dziwnego, że mieszkańcy tego powiatu w gminie Sanxing (三星鄉) postanowili uczcić dymkę i utworzyli małe muzuem; tu można uzyskać informacje na temat uprawy cebuli, a także kupić dymkę i wyroby z niej np. ciasteczka; można też zjeść potrawy przygotowane z dymki.
Co roku od 1996 pod koniec października odbywa się w Yilan Festiwal Cebulki i Czosnku(蔥蒜節)!!

Zdjecia tutaj

„My mali prawicowcy”

Tegoroczną nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy w Hong Kongu i Stowarzyszenia Zagranicznych Dzennikarzy w Hong Kongu otrzymała chińska pisarka mieszkająca w USA, Emily Wu (巫一毛). Nagrodę przyznano za artykuł pt. „My mali prawicowcy” (Open/開放, marzec 2007) opisującym skutki tzw. kampanii antyprawicowej (反右派運動) rozpoczętej przez Mao Zedonga w latach 50-tych. W 1957 roku ojciec Emily Wu, tlumacz literatury angielskojęzycznej, powrócił ze studiów w Stanach Zjednoczonych. Komunistyczne władze szybko odkryły w nim “zakonspirowanego kontrewolucjonistę”. Gdy Emily przyszła na świat, ojciec jako „prawicowiec i wróg ludu” był już więźniem Laogai (chiński obóz pracy wzorowany na sowieckim Gułagu). Do Emily i jej brata przylgneło określenie „mali prawicowcy” – uważani za wyrzutki społeczeństwa, doświadczyli przemocy fizycznej i psychologicznej. Gwałt, widok ojca bitego przez własnych studentów i wreszcie zsyłka do ciężkiej pracy na wsi w prowincji Anhui w ramch reedukacji, to tylko część doświadczeń Emily Wu, ale i wielu jej rówieśników. Pisarka twierdzi, że mających podobne doświadczenia jak ona, „małych prawicowców”, było w ChRL ponad 15 milionów. „Prawicowi przestępcy” mieli zmniejszone racje żywności, pozbawieni byli prawa do opieki medycznej. W szkole dzieci ("mali prawicowcy") były publicznie ośmieszane i bite przez rówieśników. .

Emily Wu opisała swoje przeżycia także w książce “Feather in the Storm – A Child Lost in Chaos” wydanej w USA.

„Człowiek Pekinu". Szefowa Kuomintangu w USA

Szefowa Kuomintangu, Cheng Li-wun,  największej partii opozycyjnej w tajwańskim parlamencie, przebywa  z dwutygodniową wizytą w Stanach Zjed...