Kara śmierci dla Wu Weihana

Chiński Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok śmierci dla 59-letniego Wu Weihana oskarżonego o szpiegostwo.
W zeszłym roku Wu został oskarżony o szpiegowanie na rzecz Tajwanu. Akt oskarżenia stwierdzał, że Wu przekazał tajwańskim służbom wywiadowczym min. informacja na temat stanu zdrowia jednego z wysoko postawionych oficjałów chińskich. Wszelkie informacje na temat zdrowia przywódców chińskich w ChRL są tajemnica państwową.
Córka Wu, Ran Chen, twierdzi że ojciec nie był sprawiedliwie sądzonym, a dowody przedstawione przez prokuraturę wcale nie wskazały, że Wu był szpiegiem . Chen obawia się, ze egzekucja zostanie wykonana w ciągu najbliższych dni. Amnesty International wezwała władze chińskie do wstrzymania się od wykonania egzekucji.Wu prowadził badania naukowe w dziedzinie medycyny , a także kierował firmą zajmującą się dostawą sprzętu medycznego. Został aresztowany w styczniu 2005, ale dopiero po roku pozwolono mu skontaktować się z prawnikiem.Chiny zajmują czołowe miejsce wśród państw, stosujących karę śmierci. Oficjalnie w Chinach stracono w zeszłym roku 470 osób. Amnesty International uważa jednak, że liczba ta jest zaniżona. Brak bezzwłocznego dostępu do prawników, brak domniemania niewinności i wykorzystywanie dowodów uzyskanych za pomocą tortur to cechy charakterystyczne wielu procesów w ChRL.

Echa wizyty chińskiego ministra

Amerykańska organizacja Freedom House, wydającą co roku raport „Freedom in the World” o stanie demokracji i wolności we wszystkich państwach świata, wezwała rząd i prezydenta Tajwanu, Ma Yingjiu, do stworzenia niezależnej komisji, która zbada starcia policji z protestującymi w trakcie wizyty chińskiego ministra d/s Tajwanu, Chen Yunlin, na Tajwanie.„Śledztwo dotyczące użycia przemocy przez obie strony pokaże, że rząd prezydenta Ma Yigjiu jest zainteresowany utrzymaniem demokratycznych wartości przejrzystości i odpowiedzialności. W trakcie dochodzenie powinny zostać zbadane dowody dostarczone prze obie strony. Wskazana jest także reforma policyjnych procedur i regulacji dotyczących organizacji demonstracji”, stwierdziła dyrektor Freedom House Jennifer Windsor. W ostatnim czasie rząd tajwański wezwał stacje telewizyjne i dziennikarzy, aby dostarczali filmy i zdjęcia zrobionych w trakcie protestów. Zebrane materiały służyłyby jako dowody przeciwko protestującym. Decyzja rządu spotkała się z ostrą krytyką i protestem ze strony mediów.Na początku listopada w trakcie 5-dniowej wizyty chińskiego ministra d/s Tajwanu na wyspie doszło do licznych demonstracji. Na trasie wizyty policjanci zrywali min. tajwańskie flagi i znacznie graniczono dostęp dziennikarzy do chińskiej delegacji, Aresztowano 12 osób, a 100 demonstrantów, 12 dziennikarzy i 119 policjantów zostało rannych. W trakcie wizyty chińskiej delegacji tajwański rząd postawił w stan najwyższej mobilizacji 7 tys. policjantów

O heavymetalowcach


Heavy metal to z pewnością nie jest mój ulubiony rodzaj muzyki; z ręką na sercu mogę nawet powiedzieć, że nie specjalnie za nim przepadam…ale i jego twórcy potrafią wzruszyć.
Jakiś czas temu szwedzka grupa Sabaton skomponowała pioesenkę "40:1" poświęconą obrońcą Wizny, gdzie we wrześniu 1939 720 Polaków przez trzy dni odpierało atak 42 tys. Niemców.
„40 do 1” to stosunek poległych - tylu Niemców miało przypadać na jednego zabitego polskiego żołnierza. Obrona Wizny często nazywana jest “Polskimi Termopilami".
Lider grupy Sabaton Joakim Brodén powiedział w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej”:
Polski fan przesłał nam kiedyś informację o bitwie pod Wizną. Kiedy przeczytaliśmy o czynach kapitana Władysława Raginisa i jego przyjaciół, była to dla nas tak nieprawdopodobna historia, że sądziliśmy najpierw, iż nie może być prawdziwa. Taka niesamowita odwaga, by 720 żołnierzy stawiało opór 42 tys. Niemców! Uznaliśmy natychmiast, że to najbardziej interesująca bitwa historii, i oczywiście napisaliśmy o tym piosenkę”. (Rzeczpospolita 14.06.2008)

Nie mogę tu nie wspomnieć innego heavy metalowca, z Tajwanu, na którym niesamowite wrażenie zrobiła historia katyńska. Freddy Lim (林昶佐) to twórca heavymetalowego zespołu Chthonic (閃靈樂團). Freddy jest także zwolennikiem niepodległości Tajwanu i stąd min, jego grupa jest zakazana w Chinach.
Gdy kilka miesięcy temu opublikowałam po chińsku artykuł o Katyniu, Freddie skontaktował się ze mną i umieścił artykul na swojej stronie, a także pomógł w promocji wchodzącego wówczas na ekrany na Tajwanie filmu „Katyń”.
W dniu dzisiejszym Freddy Lim i założona przez niego organizacja „Taiwan Guts” (台灣青年逆轉本部) umiescili ogłoszenie w chińskojęzycznej gazecie „Liberty Times” (自由日報) zatytułowane: „Ma Yingjiu, jesteś wrogiem Tajwańczyków” (馬英九,你是台灣人的國仇家恨). Freddy sprzeciwia się polityce obecnego prezydenta Tajwanu Ma Yinjiu –zbytniej uległości wobec ChRL i krytykuje użycie przez władze przemocy w trakcie demonstracji zorganizowanych w czasie wizyty chińskiego ministra ds. Tajwanu Chen Yunlin (陳雲林) w Tajpej.
Ci którzy oglądali tajwański film "Cape No. 7" (海角七號) mieli okazję słuchać piosenki Don’t Wanna do której tekst napisał właśnie Freddy.


Polecam

Znajomy przesłał mi link na stronę internetową Super Nowa TV; polecam rozmowę z Jerzym Jachnikiem prezesem stowarzyszenia "Przeciw bezprawiu". "Świadomość prawna polskich obywateli jest katastrofalna", mówi Jachnik. W każdy poniedziałek można obejrzeć program Jerzego Jachnika, którego celem jest edukacja prawna. Polecam:
http://www.super-nowa.tv/

Prezydent głoduje

Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian rozpoczął głodówkę, bo uważa, że został uwięziony z pobudek politycznych. Eksprezydent został zatrzymany pod zarzutem korupcji.Śledztwo przeciwko Chenowi otwarto w maju, zaraz po jego ustąpieniu z urzędu. Chen Shui-bian przyznał, że używał fałszywych pokwitowań dla odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że trafiały one do "tajnych misji dyplomatycznych". Eksprezydent jest zwolennikiem niepodległości Tajwanu. Chen Shui-bian zarzucił rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego partia opowiadają się bowiem za zbliżeniem z Pekinem.W zeszłym tygodniu grupa zachodnich naukowców, pisarzy wydała oświadczenie, w którym wyraziła zaniepokojenie sytuacją na Tajwanie. Autorzy oświadczenia przyznają, że na wyspie można się nadal spotkać z przypadkami korupcji i dotyczy to zarówno strony rządzącej, jak i opozycji. Tymczasem działania prokuratury są skierowane przeciw opozycji.
zdj. AFP

Nagroda im. Józefa Mackiewicza

Laureatem tegorocznej Nagrody im. Józefa Mackiewicza został Jarosław Marek Rymkiewicz za książkę „Wieszanie”. Tematem tomu „Wieszanie” są nieznane epizody insurekcji kościuszkowskiej – egzekucje wykonywane na zdrajcach w Warszawie. Wyróżnienia otrzymali Andrzej Biernacki za "Abeandry", Piotr Kowalski za "Generał brygady Włodzimierz Ostoja Zagórski” i Wojciech Kudyba za "Gorce Pana”.
Nagroda Literacka im. Józefa Mackiewicza to prestiżowa polska nagroda literacka przyznawana od 2002. Laureat otrzymuje nagrodę pienieżną oraz złoty medal z wizerunkiem Józefa Mackiewicza i cytatem „Jedynie prawda jest ciekawa”. Wśród laureatów w latach poprzednich zostali min. Prof. Marek J. Chodakiewicz, Wojciech Albiński i ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski

Były prezydent Tajwanu zatrzymany

Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian został zatrzymany pod zarzutem korupcji. Śledztwo w sprawie korupcji otwarto przeciwko Chenowi w maju, zaraz po jego ustąpieniu z urzędu. Chen Shui-bian przyznał, że używał fałszywych pokwitowań dla odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że trafiały one do "tajnych misji dyplomatycznych". Chen jest zwolennikiem niepodległości Tajwanu i sprawował urząd prezydencki przez dwie kadencje (2000-2008).Przed wtorkowym przesłuchaniem Chen Shui-bian zarzucił rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego partia Kuomintang opowiadają się za zbliżeniem z PekinemWe wtorek po południu wokół prokuratury, skąd Chen został wyprowadzony w kajdankach, zgromadzili się zwolennicy byłego prezydenta i wznosili okrzyki "To polityczne prześladowanie" i "Niech żyje Tajwan!". Przed budynkiem prokuratury porządku pilnowało ponad 300 policjantów.W zeszłym tygodniu grupa zachodnich naukowców i pisarzy min. z konserwatywnej Heritage Foundation i byli dyplomaci amerykańscy wydali oświadczenie, w którym wyrazili zaniepokojenie sytuacją na Tajwanie. Autorzy oświadczenia przyznają, że na wyspie można się nadal spotkać z przypadkami korupcji i dotyczy to zarówno strony rządzącej jak i opozycji. Tymczasem działania prokuratury są w ostatnich miesiącach skierowane głównie w przedstawicieli opozycji. Niepokojący jest fakt, że większość z zatrzymywanych przetrzymywana jest bez postawienia im jakichkolwiek zarzutów, a prokuratura przekazuje mediom informacje mające ukazać przetrzymywanych w niekorzystnym świetle; w rezultacie to prasa, a nie sędziowie wydają wyroki.Autorzy oświadczenia apelują do władz tajwańskich, aby osoby wobec których wysuwane są zarzuty miały prawo do sprawiedliwego procesu przed sądem, który jest niezawisły.
Niezalezna.pl

Święto Niepodległości

"Suwerennego państwa nikt Polakom nie podaruje i nie zagwarantuje, jeśli sami, z uporem, samozaparciem i poświęceniem nie będą go wykuwać, a to twarda, codzienna robota, wymagająca nie tylko wiedzy, ale i charakteru. O ten charakter trudniej niż o tę wiedzę, a te cienie, które mącą nam rocznicowe uroczystości, biorą się bardziej z braku charakterów niż z braku wiedzy."
M. Miszalski Tygodnik Niedziela

Baty..

Zaatakowano posła Artura Górskiego za jego wypowiedż o prezydenckie-elekcie Obamie...okazuje się, że w Polsce panuje wolność słowa wprost z Orwella. W Folwarku Zwierzecym mieliśmy równych i równiejszych, a u nas są Ci ktorzy mogą głosić co im się żywnie podoba; reszta powinna siedzieć cicho i słuchać tych co maja jedynie słuszne i oczywiście poprawne poglądy. Poseł Górski powinien być w tej drugiej grupie, ale sobie pofogował.
Co prawda, aby udowodnić jak niebezpieczne poglądy szerzy poseł Górski, ‘wiarygodne’ media w Polsce, a zwłaszcza TVN24, musiały się trochę napracować (cóż nic nie przychodzi łatwo) i zmanipulowały znaczenie wypowiedzi posła; w „Najwyższym Czasie” wywiad na ten temat z posłem Górskim i niewygodna (dla tych wychowanych na lekturze GW) prawda o Obamie
zdj. Subblog

Głos w sprawie sytuacji na Tajwanie

W ostatnich dniach grupa amerykańskich, australijskich i europejskich naukowców i pisarzy wydała oświadczenie, w którym wyraziła zaniepokojenie sytuacją na Tajwanie. Autorzy oświadczenia przynają, że na wyspie można się nadal spotkać z przypadkami korupcji i dotyczy to zarówno strony rządzącej jak i opozycji. Tymczesem działania prokuratury są w ostatnich miesiącach skierowane głównie w przedstawicieli opozycji; w oświadczeniu podana jest lista nazwisk 7 członków opozycjnej partii DPP, którzy zostali zatrzymani w ostatnich tygodniach; niepokojący jest fakt, że większość z nich przetrzymywana jest bez postawienia im jakichkolwiek zarzutów, a prokuratura przekazuje mediom informacje mające ukazać przetrzymywanych w niekorzystnym świetle; w rezultacie to prasa, a nie sędziowie wydają wyroki.
Wśród zatrzymanych są min: były minister spraw wewnetrzynych Yu Cheng-hsien(余政憲), Su Chih-fen(蘇治芬), starosta powiatu Yun Lin, która od momentu zatrzymania (4 listopada) prowadzi głodówke. Wśród osób, którym postawiono zarzuty jest min. radny miasta Tainan Wang Ding-yu(王定宇). Wang jest oskarżany o to, że przyczynił się do poturbowania ChRL-owskiego wiceministera do spraw Tajwanu , Zhang Ming-qing, przebywającego z wizytą na wyspie w pażdzierniku tego roku.
Autorzy oświadczenia apelują do władz tajwańskich, aby osoby wobec których wysuwane są zarzuty miały prawo do sprawiedliwego procesu przed sądem, który jest niezawisły.
Wśród autorów oświadczenia są min. członek amerykańskiej konserwatywnej fundacji Heritage, John Tkacik, były przedstawiciel amerykański na Tajwanie Nat Bellocchi, autor książki "The Coming Collapse of China” Gordon Chang, wybitny sinlonog prof. Arthur Waldron, Jerome F. Keating autor książki „Island in the Stream, a quick case study of Taiwan 's complex history” i Gerrit van der Wees wydawca Taiwan Communiqué.
Tekst oświadczenia znajduje się na stronie The Formosan Association for Public Affairs -TUTAJ

Rozczarowani

Po ostatnich protestach na ulicach Tajpej (i w innych miastach na Tajwanie) skierowanych przeciwko wizycie chińskiego oficjała Chen Yunlin’a (陳雲林), a także przeciwko polityce obecnego prezydenta Tajwanu, Ma Yingjiu (馬英九), pojawiły się głosy, że demonstraci byli zbyt agresywni; otóż wśród tych “agresywnych demonstrantów” rzucających kamieniami można było zobaczyć min. Li Tingjun (李廷鈞) syna Li Yongran’a (李永然) znanego prawnika. Li (syn) został zatrzymany przedwczoraj w trakcie demonstarcji ponieważ rzucał kamieniami w policjantów; wypuszczony go wpłaceniu kaucji w wysokości 20 tys NT (ok. 2 tys. PLN); Li (syn) brał udział w demonstracjach w 2006 roku na ulicach Tajpej zorganizowanych przez Shi Mingde (施明德), a skierowanych przeciwko rządom ówczesnego prezydenta Tajwanu Chen Shui-biana; wielu, i ja podzielam tę opinie, uważa że owe demonstarcje były próbą zamachu stanu, prawdopodobnie w jakimś stopniu sterowaną przez Pekin. Większość demonstrantów była wówczas gorącymi zwolennikami Ma Yingjiu – obecnego prezydenta Tajwanu...był nim też i Li, który teraz demonstruje przeciwko Ma; cóż zwolennicy Ma Yingjiu musieli się bardzo rozczarować jego rządami skoro teraz okazują swoją złość rzucając kamieniami...
zdj. Billy Pan

Koniec wizyty

Wczoraj przed południem dobiegła końca wizyta chińskiego ministra d/s Tajwanu, Chen Yunlin (陳雲林), na Tajwanie. W przemówienu pożegnalnym Chen przyznał, że Tajwan i Chiny czeka jeszcze długa droga zanim obie strony w pełni unormalizują stosunki. „Przed nami jeszcze wiele trudności”, stwierdził chiński minister.
W trakcie 5-dniowej wizyty na Tajwanie Chen i strona tajwańska podpisali umowy dotyczące bezpośrednich połączeń lotniczych, morskich i pocztowych. Wizycie chińskiej delegacji na wyspie towarzyszyły liczne protesty miejscowej ludności. W czwartek, gdy Chen Yunlin spotykał się z tajwańskim prezydentem Ma Yingjiu (馬英九), na ulicach Tajpej zgromadziło sie 100 tys. demonstrantów. Wieczorem część z nich udała się w okolice hotelu, w którym zatrzymał się Chen Yunlin. O 1-wszej w nocy policja użyła armatek wodnych i doszło do potyczek. Aresztowano 12 osób, a 100 demonstantów, 12 dziennikarzy i 119 policjantów zostało rannych. W trakcie wiyzty tajwański rząd postawił w stan najwyższej mobilizacji 7 tys. policjantów z całego kraju do ochrony ministra Chen Yunlin i chińskiej delegacji. Przed odlotem do Chin Chen Yunlin podziękował policjantom za pomoc.
Mimo ze strona chińska starała się nadać duże znaczenie wizycie chińskiego dygnitarza nazywając ją„historyczną”, większość zagranicznych agencji prasowych i stacji telewizyjnych nie wysłała bezpośrednio dziennikarzy w celu relacjonowania wizyty, a media na Tajwanie i Hong Kongu najwięcej uwagi poświęciły demonstracjom.
rys. Taipei Times

Festiwal filmowy w Tajpej

Na Tajwanie rozpoczął się Festiwal Filmowy Golden Horse. Nagrody Golden Horse to azjatyckie odpowiedniki Oscarów, którymi wyróżniane są filmy realizowane na Tajwanie oraz w Hongkongu i Chinach. W tym roku najwięcej nominacji, bo aż 12, zdobyła produkcja z Chin i Hong Kongu pt. „The Warlords”. Także tajwański film „Cape No. 7”, bedacy najbardziej kasowym filmem na Tajwanie, może liczyć na kilka nagród. Film otrzymał aż 9 nominacji.
Na festiwalu pokazywany będzie także polski film Jerzego Skolimowskiego pt. „Cztery noce z Anną”.
Festiwal potrwa do 21 listopada.
Informacje o festiwalu TUTAJ

Napięta sytuacja

Wczoraj wieczorem setki Tajwańczyków otoczyły Grand Formosa Regent Hotel, gdzie na specjalnie zorganizowany przez liderów Kuomintangu obiad zaproszony został chiński minister ds. Tajwanu Chen Yun Lin. Przed hotelem doszło do starć z policją. Chen mógł opuścić hotel dopiero o 2-giej nad ranem.
Dziś po południu miało dojść do spotkania prezydenta Tajwanu Ma Yingjiu z chińskim ministrem. Jednak obawiając się demonstracji spotkanie przesunęto na 11 rano. Spotkanie trwało niecałe 10 minut. Wszyscy oczekiwali w jaki sposób Chen Yunlin zwróci się do tajwańskigo prezydenta: czy powie "prezydenta Ma" czy "pan Ma". Chen tymczasem zwrócił się do prezydenta per „ty”!.
W okolicy budynku, w którym odbyło się spotkanie przed 11-stą zaczeły gromadzić się tłumy Tajwańczyków. Przybyła min. przewodnicząca opozycjnej Demokratycznej Partii Postępu, Cai Ying-wen, przewodniczący Związeku Solidarności Tajwanu, Huang Kun-hui, a także była wiceprezydent Tajwanu Annette Lu.
Liczba protestujących niedaleko Pałacu Prezydenckiego rośnie (w tej chwili jest tam około 100 tys. demonstrantów). Sytuacja jest bardzo napięta.

Tak sytuacja wyglądała wczoraj:

Niezalezna.pl

ŁAMANIE PRAWA

Poproszono mnie o szybkie przetłumaczenie poniższego oświadczenia na polski.
Oświadczenie przygotowali min. Stowarzysznie Tajwańskich Prawników i Taiwan Sovereignty Watch.
(wersja chińska TUTAJ)

Chen Yunlin, chiński minster d/s Tajwanu przybył na Tajwan 3 listopada. Wraz z reprezentującym stronę tajwańska przewodniczącym Fundacji ds. Wymiany w Cieśninie Tajwańskiej, Chiang Pin-kung, Chen podpisał umowy dotyczące bezpośrednich czarterowych połączeń lotniczych, połączeń morskich , połączeń pocztowych drogą morksą między Chinami a Tajwanem, a także porozumienia dotyczące bezpieczeństwa żywności.
Chen Yunlin spotka się też z tajwańskim prezydentem Ma Ying-jiu.

Od długiego już czasu Chiny stosują represje wobec Tajwanu na arenie międzynarodowej. Chiny nie tylko nie uznają Tajwanu jako niepodległego państwa, ale także nie rezygnują z planów militarnego ataku na wyspę. Wielu Tajwańczyków, w tym opozycyjna Demokratyczna Partia Postępu (DPP), obawiają się, iż rządzący Tajwanem Kuomintang nie jest w stanie bronić suwerreności Tajwanu podczas negocjacji ze stroną chińską. Tajwańczycy podważajcą ważność tych negocjacji ze względu na brak przejrzystości. W trakcie wizyty Chen Yunlin’a na Tajwanie organizowane są protesty i wysuwane są żadania w postaci takich haseł jak „ Jeden Tajwan, jedne Chiny”. Do protestów, z hasłami” Wolny Tybet” przyłączyli się także przeciwnicy opresyjnej polityki Chin wobec Tybetu

W trakcie wizyty Chen Yunlin na Tajwanie rząd kuomingtangowski zastosował specjalne środki bezpieczeństwa: 7 tysięcy policjantów i specjalnych agentów odgradza kordonem miejsca, w których pojawia się Chen, tak aby uniemożliwić jakiekolwiek protesty. Metody stosowane przez policję przekroczyły jednak granicę wyznaczoną przez tajwańskie prawo i Konstytucję, a także w poważnym stopniu naruszyły naszą wolność i prawa obywatelskie.
Oto kilka przykładów:
1. Policja konfiskuje i niszczy należące do protestujących obywateli flagi Tajwanu i balony z hasłami.

2. Wieczorem 2-go listopada, czterech radnych miasta Taichung Chen Shu-hua, Chiu Su-chen, Chi Li-yu i Lai Chia-wei zarezerwowało pokój w Grand Hotelu, miejscu w którym zatrzymał się Che Yunlin. Radni wywiesili transparenty protestacyjne z balkonu pokoju, który zamieszkiwali. W ciągu minuty do pokoju wtargneła policja. Bez jakiegokolwiek zezwolenia usuneła transparenty i ograniczyła możliwość dalszego protestu.
3. Trzech bloggerów niosących flagi Tajwanu i Tybetu zostało aresztowanych przy użyciu siły gdy przechodzili obok budynku Taiwan Cement, gdzie właśnie odbywało się spotkanie Chen Yunlin’a z Cecilia Koo Yen , wdową po byłym przewodniczącym Fundacji ds. Wymiany w Cieśninie. W trakcie potyczki z policją jednej z osób wykręcono palce u dłoni. Zranionej policja odmówiła pomoc medycznej dopóki nie wyjawiła swojej tożsamości.

4. Chen Yu-ching, fotograf, odwiedziła 4 listopada znajomych w Grand Hotelu. Została jednak zatrzymana przez policję i odwieziona na najbliższy komisariat ponieważ próbowała nakręcić film w okolicy hotelu, w „strefie zakazanej”.

5. Hung Chien-yi, radny miasta Tajpej przebywał w hotelu Ambassador w momencie gdy na przyjęciu był tam także Chen Yunlin. Gdy radny opuszczał hotel został schwytany i ciągnięty przez kilku policjantów do głównego wyjścia. Przed schwytaniem Hung nie wznosił żadnych okrzyków, nie miał też przy sobie żadnych niebezpieczncyh przedmiotów, ale był odziany w T-shirt z napisem „Żadnej konspracji z Chinami”

6. 4-tego listopada, gdy Chen Yunlin brał udział w przyjęciu organizowanym przez przywodców Kuomintangu w hotelu Ambasssador, w znajdujący sie pobliżu sklepie muzyczym grano tajwańskie piosenki. Policja, twierdząc, że piosenki te mogą rozgrzewać nastroje wśród protestujących, wtargneli do sklepu. Nakazali właścicielowi wyłączenie muzyki i natychmiastowe zamknięcie sklepu.

7. 3-go listopada Stowarzyszenie Tajwańskich Dziennikarzy poinformowało, że foto-reporter Centralnej Agencji Informacyjnej (CNA), Cheng Chieh-wen, został schwytany przez policję gdy przebywałw Grand Hotelu przygotowując relację z pobytu Chen Yunlin’a; wedlug Stowarzyszenia nieodpowiednio przygotowane miejsca dla prasy przyczyniły się do licznych słownych potyczek pomiędzy dziennikarzami i przedstawicielami władzy. Stowarzyszenie Tajwańskich Dziennikarzy twierdzi, że wolność prasy jest poważnie zagrożona na Tajwanie, a rząd ścisle kontroluje relacje z wizyty chińskiego ministra; kilku reporterów z Hong Kongu przyznało, że albo nie otrzymali akredytacji, albo ogranicza się im dostęp do miejsc, w których mają przygotowywać relacje.

Na Tajwanie trwają protesty, ale także kontynuowane są działania naruszające prawa człowieka, prawa do wolnej wypowiedzi i prawa obywatelskie. Są to nie tylko wykroczenia kryminalne czy łamanie praw obywatelskich, ale także gwałcona jest Konstytucja Tajwanu, która przecież ma chronić nasze prawa. Będziemy bacznie obserwować rozwój wydarzeń na Tajwanie i wyrażamu ostry sprzeciw wobec kroków podejmowanych przez policję na wyspie.

Oprotestowana wizyta

Na Tajwan przybył chiński minister ds. Tajwanu Chen Yunlin; jest to najwyższy rangą urzędnik ChRL, jaki odwiedza Tajwan od 1949 roku. Chen przybywa z delegacją chińskich biznesmanów. Rozmowy prowadzone przez obie strony mają dotyczyć współpracy gospodarczej pomiędzy Tajwanem a Chinami. Chen prawdopodobnie spotka się z prezydentem Tajwanu, choć data spotkania nie została oficjalnie podana.Wizycie ministra sprzeciwiają się opozycyjne partie DPP (Demokratyczna Partia Postępu) i TSU (Związek Solidarności Tajwanu), które planują szereg protestów na ulicach Tajpej. Na lotnisku, na którym wylądował samolot z chińską delegacją, pojawił się duży plakat z napisem: "Tajwan nie jest chińską prowincją". Na ulicach Tajpej wywieszono flagi i balony z napisami: "Tajwan to mój kraj", a także duże plakaty: "Nie witamy komunistycznych bandytów".Tajwański rząd postawił w stan najwyższej mobilizacji 7 tys. policjantów z całego kraju do ochrony ministra Chen Yunlin i chińskiej delegacji. Na drogach wokół lotniska i hotelu policjanci od rana prowadzili kontrolę: zatrzymywano samochody, legitymowano kierowców. Wcześniej władze nie wydały zgody na demonstrację pod hotelem, w którym zatrzymał się chiński polityk. Opozycyjna partia DPP porównuje kontrole na lotnisku, na ulicach w Tajpej, zrywanie plakatów przez policjantów i ograniczenie dostępu dziennikarzy do chińskiej delegacji, do sytuacji, która istniała na wyspie w okresie stanu wojennego w latach 1948-1987.

Kapuściński po chińsku - cdn.

Na Tajwanie - jak informuje Czesław Apiecionek z Agencji Literackiej Puenta - w pierwszym tygodniu października ukazało się „Imperium”. Pierwsze recenzje są bardzo dobre. Jedna z czołowych gazet "China Times" napisała, że to ”nie tylko wspaniałe osiągnięcie w sztuce reportażu, ale i filozoficzna refleksja na temat świata i człowieka". "Imperium" to pierwsza książka Ryszarda Kapuścińskiego po chińsku, dotąd przekładanego na 32 języki.A wszystko zaczęło się na 14. Międzynarodowych Targach Książki (największa impreza wydawnicza w Azji i czwarta na świecie), które w lutym 2006 roku odbywały się w Tajpej.Wtedy Hanna Shen, Polka od dziewięciu lat mieszkająca na Tajwanie, pomagała w przygotowaniu naszej ekspozycji. Z zagranicznych przekładów książek, które Instytut Książki przysłał do Tajpej, zrobiła specjalną prezentację. Pomyślała wówczas, że dla Kapuścińskiego musi znaleźć wydawcę.Studentka pani Hanny zwróciła jej uwagę na wydawnictwo Marco Polo. W tej oficynie ukazał się reportaż „Na bliskowschodniej linii ognia" Chui-yung Chang, wykształconej w Anglii dziennikarki z Hong Kongu, która pod wpływem lektur Kapuścińskiego sama zaczęła pisać reportaże i chętnie się do tej inspiracji przyznaje. A po śmierci swego mistrza dla tygodnika "Yazhou Zhou Kan", który dociera wszędzie tam, gdzie mieszkają Chińczycy (m.in. Hong Kong, Tajwan, Chiny, Singapur, USA, Australia, Kanada), napisała artykuł o Ryszardzie Kapuścińskim.Pani Hanna postanowiła nawiązać kontakt z Chui-yung Chang, by za jej pośrednictwem przekonać wydawcę do Kapuścińskiego. Dziennikarce pomysł się spodobał, obie panie spotkały się z dyrektorką wydawnictwa na targach książki, która na koniec otrzymała "Imperium" w angielskim przekładzie Klary Główczewskiej. Po kilku dniach była już decyzja - Marco Polo za dwa lata opublikuje tę książkę ze wstępem Chui-yung Chang.Na Tajwanie nie ma polonistyki, nie ma więc na wyspie i tłumaczy literatury polskiej, a różnice między chińskim na kontynencie i na wyspie są zbyt duże, by można było przekład, który ma się ukazać na Tajwanie, powierzyć poloniście z Chin. Marco Polo zdecydowało się więc na tłumaczenie z angielskiego. Przekładu na chiński dokonała Hu Zhou-shen, pisarka i tłumaczka, znana z telewizyjnych programów o literaturze.Wydawnictwo Asian Culture z Tajpej zapowiada na przyszły rok drugą książkę Kapuścińskiego na Tajwanie, będą to "Podróże z Herodotem" w tłumaczeniu młodego i utalentowanego Chien-kung Huanga. W 2009 także w Chinach - nakładem najstarszego i największego państwowego wydawnictwa specjalizującego się w literaturze pięknej (Zhonggguo Renmin Wenxue Chubanshe) - ukażą się "Podróże z Herodotem". Przełożyła je z języka polskiego profesor Wu Lan z Pekinu, która ostatnio przebywała w Krakowie na trzymiesięcznym stypendium Instytutu Książki dla tłumaczy literatury polskiej. Aktualnie pani Wu Lan tłumaczy "Cesarza", bo uważa, że to arcydzieło jej rodacy powinni poznać jak najszybciej.Targi Książki w Tajpej w ciągu ostatnich trzech lat okazały się dla Polski bardzo udane. Zaprocentowały nie tylko znalezieniem wydawców dla utworów Kapuścińskiego czy Herberta (jego wiersze ukażą się po chińsku w przyszłym roku), ale i dla naszej literatury dziecięcej. A tajwańska Biblioteka Narodowa zakupiła egzemplarz bibliofilskiej edycji faksymile Koncertu f-moll op. 21 Fryderyka Chopina."Mam wrażenie - pisze w mejlu Hanna Shen, dla której z powodu męża Tajwańczyka ta wyspa stała się drugim domem - że w Polsce za mało się wierzy w to, że gdzieś w dalekiej Azji mogą się zainteresować naszą kulturą. Kapuściński czy niedawno promowany tutaj 'Katyń' Andrzeja Wajdy to tylko przykłady, że jest inaczej. Bardzo dobrze rozumieją to Francuzi i Niemcy, którzy na targach książki w Tajpej mają ogromne stoiska. Warto tu być, bo to szansa wejścia na rynek azjatycki, przede wszystkim Japonii, Chin, Korei, choć do targów trzeba się rozważnie przygotować. Zwłaszcza w 2010 - roku Fryderyka Chopina. Azja kocha Chopina".- Bożena Dudko

China Free


W wielu witrynach sklepów z napojami, barów, restauracji i kawiarni na Tajwanie można znaleźć taki oto napis:
„Nasze produkty nabiałowe nie zawierają składników z Chin.”
W ostatnich dniach, po manifestacji 25 października na ulicach Tajpej i tuż przed wizytą chińskiego ministra ds Tajwanu, Chen Yunlin, wladze chinskie przesłały rządowi tajwańskiemu faks z przeprosinami za skandal związany z zatrutą żywnościa.
Tajwańczycy przyjeli te przeprosiny jednak dość chłodno: twierdzą, że za późno (zajeło to Pekinowi prawie 2 miesiące); poza tym na wyspie oczekuje się, iż Chiny wypłacą odszkodowanie za poniesione straty.

„Człowiek Pekinu". Szefowa Kuomintangu w USA

Szefowa Kuomintangu, Cheng Li-wun,  największej partii opozycyjnej w tajwańskim parlamencie, przebywa  z dwutygodniową wizytą w Stanach Zjed...