W zeszłym roku na swoje urodziny Kim Dzong Un sprawił sobie prezent w postaci
amerykańskiego koszykarza Dennisa Rodmana. Ten zaśpiewał północnokoreańskiemu
przywódcy “Happy Birthday to you”.
W tym roku na urodziny Kim
postanowił “wstrząsnąć” światem. Na dwa dni przed swoim świętem koreański
przywódca przeprowadził próbny
wybuch bomby wodorowej (KRLD nazwało tę bombę "wodorową bombą sprawiedliwości"). Wybuch spowodował wstrząs o sile ok. 5 st. w skali
Richtera. Odnotowały go obserwatoria sejsmologiczne w Korei Południowej,
USA, Japonii i Chinach.
Kim już kilka tygodni wcześniej ogłosił, że jego kraj jest w posiadaniu bomby wodorowej, co nie bardzo spodobało się sojusznikowi Pjongjangu Chinom Ludowym i doprowadziło do konfliktu z północnokoreańskim girlsbandem w tle. (pisałam o tym TUTAJ)
Kim już kilka tygodni wcześniej ogłosił, że jego kraj jest w posiadaniu bomby wodorowej, co nie bardzo spodobało się sojusznikowi Pjongjangu Chinom Ludowym i doprowadziło do konfliktu z północnokoreańskim girlsbandem w tle. (pisałam o tym TUTAJ)

Zdetonowany w środę ładunek miał siłę sześciu kiloton, czyli był podobny do bomby jądrowej testowanej poprzednio. Korea Południowa powątpiewa w doniesienia władz Korei Północnej, jakoby przeprowadzono próbę prawdziwej broni wodorowej.
To ocieplenie pomiędzy Seulem i Pekinem, a przede wszystkim rozmowy o zjednoczeniu na Półwyspie Koreańskim poza plecami Kim’a powodują że Król Porannej Gwiazdy ostrzega swojego sojusznika.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz