Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory USA 2016. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory USA 2016. Pokaż wszystkie posty

Pekin liczył na zwycięstwo Clinton

zdj. GTReview
Władze Chin były pewne, że wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych wygra Hillary Clinton. Jeszcze na kilka godzin przed głosowaniem chińsko-

języczne portale w USA namawiały rodaków mieszkających za oceanem, do oddania głosu na kandydatkę Demokratów. Zwycięstwo Republikanów w wyborach prezydenckich oraz do Senatu i Izby Reprezentantów z zadowoleniem przyjęto za to na Tajwanie.

Gdy na kilka tygodni przed wyborami w USA powiązany z władzami w Pekinie dziennik „Global Times” przeprowadził sondaż, zadając Chińczykom pytanie o zwycięzcę wyścigu o Biały Dom, ponad 80 proc. ankietowanych wskazało na Donalda Trumpa. Cao Changqing, mieszkający w USA chiński dysydent i komentator polityczny, uważa, że wielu obywateli Chin kibicowało Trumpowi jako symbolowi walki z politycznym establishmentem. – W Chinach rządzi elita komunistyczna, a obywatele nie mogą wyrazić swojego niezadowolenia w wyborach. Rozumieli jednak gniew i wybór Amerykanów – stwierdził Changqing.

Z wygranej Trumpa nie są za to zadowoleni przywódcy Państwa Środka. Liczyli oni na zwycięstwo bardziej przewidywalnej dla nich kandydatki Demokratów. O tym, że Pekin wolał na stanowisku prezydenta USA Hillary Clinton, świadczy m.in. fakt, że na kilka godzin przed otwarciem lokali wyborczych w USA na chińskojęzycznym portalu informacyjnym w Nowym Jorku Duowei News ukazał się artykuł pt. „Aby zapewnić światowy pokój, prosimy: głosujcie na Hillary”. Chiński pisarz i komentator polityczny Chen Pokong w wypowiedzi dla chińskiego wydania „Głosu Ameryki” powiedział, że apel wzywający do głosowania na kandydatkę Demokratów i skierowany do chińskich imigrantów w USA musiał być zainspirowany przez Pekin. Portal „Duowei News” blisko współpracuje z chińską agencją Xinhua, nazwaną m.in. przez organizację Reporterzy bez Granic „największą na świecie agencją propagandową”. Według Boxun – innego chińskojęzycznego portalu informacyjnego w USA, krytykującego na swoich łamach władze Chin, Pekin był prawie pewien, że wygra kandydatka Partii Demokratycznej i dlatego zezwolił, by czołowe media chińskie relacjonowały na żywo to, co działo się w noc wyborczą w USA. Gdy jednak okazało się, że Donald Trump uzyskuje przewagę nad Clinton, media otrzymały z Pekinu zakaz transmisji.

Zwycięstwo Republikanów w wyborach prezydenckich oraz do Izby Reprezentantów i Kongresu USA bardzo pozytywnie odebrano za to na Tajwanie. W tamtejszych mediach podkreśla się, że to właśnie republikańscy politycy, m.in. senator Marco Rubio, dbali o pozytywny rozwój wzajemnych relacji i gwarantowali, że USA stanie w obronie bezpieczeństwa wyspy w wypadku zagrożenia ze strony Chin. Dobrze przyjęte na wyspie zostały także informacje, które pojawiły w mediach amerykańskich o możliwym składzie administracji Trumpa. Na kluczowe stanowiska rozważani są politycy znani z bardzo pozytywnego nastawienia do Tajwanu, m.in. Rudy Giuliani i Newt Gingrich. W tajwańskich mediach pojawiła się też informacja, że w nowym rządzie może się znaleźć także Peter Navarro, który w czasie kampanii doradzał Trumpowi w sprawach polityki międzynarodowej. Navarro jest zwolennikiem ostrego kursu wobec Chin. W lipcu br. przebywał on z wizytą na Tajwanie, gdzie spotkał się z czołowymi politykami. Po tej wizycie na łamach amerykańskiego dwumiesięcznika „National Interest” Navarro stwierdził, że Chiny terroryzują inne państwa w Azji, m.in. właśnie Tajwan, który powinien zwiększyć swoje zdolności obronne, aby stawić czoło zagrożeniu ze strony ChRL-u.
Gazeta Polska Codziennie

Chiński głos na Trumpa

Szacuje się że w Stanach Zjednoczonych mieszka blisko 4 mln osób pochodzenia chińskiego. Nie jest to jednak społeczność biorąca aktywny udział w polityce USA
Niespecjalnie aktywnie włącza się ona w kampanie wyborcze.Jednak wielu komentatorów wywodzących się ze społeczności chińskiej w USA przyznaje, że tegoroczne wybory były inne. Chińczycy popierający Donalda Trumpa bardzo mocno zaangażowali się w jego kampanię. Brali udział w wiecach kandydata Republikanów na prezydenta USA. Przychodzili na nie z transparentami czy w koszulkach z napisami Chinese American for Trump (Amerykanie pochodzenia chińskiego za Trumpem) czy Chinese Amercian love Trump (Amerykanie pochodzenia chińskiego kochają Trumpa). Zwolennicy Trumpa wśród społeczności chińskiej w Stanach Zjednoczonych byli również szczególnie aktywni w mediach społecznościowych.
Co zadecydowało, że zaangażowali się tak mocno w kampanię i przekonywali innych by oddać głos na Trumpa?
Przede wszystkim przekonanie, że Clinton będzie kontynuować szkodliwe rewolucję obyczajową i politykę edukacyjną, że Ameryka nie jest już państwem, w którym panuje porządek, i że Stanom nie potrzeba drugiej Merkel, która wpuści do kraju rzesze muzułmanów.
Więcej na Pressmania TUTAJ

Pekin testuje nowy model represji i ma już na to ustawę

6 lipca w Taichungu, w hotelowym holu, został zaatakowany Yaita Akio (矢板明夫), japoński komentator polityczny, wieloletni szef tajpejskiego bi...