W orędziu o sytuacji wpaństwa prezydent Donald Trump wezwał do budowania wielkości USA i jak dodał będzie to możliwe min. wtedy gdy obie partie zrozumieją że “zwycięstwo to nie wygrana dla partii; zwycięstwo to wygrana dla naszego kraju”.
W przemówieniu było o
sukcesach 2-letniego administrowania Trumpa min. stworzeniu 5,3 mln nowych miejsc pracy, wzroście płac,
najniższym od 50 lat bezrobociu czy obniżce podatków, o tym, że “tolerancja dla
nielegalnej imigracji to nie współczucie – to okrucieństwo” i także o obronie
życia – stąd apel Trumpa do Kongresu o uchwalenie prawa zakazującego późnej
aborcji.
To co szczególnie mocno
wybrzmiało w orędziu to to, że wielkości państwa nie
zbuduje się stawiając na socjalizm. „Ameryka została zbudowana na wolności i
niezależności - nie na przymusie, dominacji i kontroli ze strony rządu.
Urodziliśmy się wolni i pozostaniemy wolni. Dziś odnawiamy nasze postanowienie,
że Ameryka nigdy nie będzie państwem socjalistycznym”, powiedział amerykański
przywódca.
W kwestii Chin prezydent USA
powiedział, że jego administracja daje jasno do zrozumienia Pekinowi, iż
skończył się trwający latami czas ataku na amerykańskie gałęzie przemysłu, kradzieży
własności intelektualnej, miejsc pracy i bogactwa Amerykanów. Trump mówił, że
prace nad “dealem” trwają, ale to musi oznaczać
“prawdziwe, strukturalne zmiany” po stronie chińskiej.
Prezydent USA zapowiedział, że następne spotkanie z Kim Dzong Unem odbędzie w dniach
27 i 28 lutego w Wietnamie, ale nie powiedział nic o wspomnianym kilka dni wcześniej spotkaniu
z Xi Jinpingiem. Chińscy komuniści chcą, aby do takiego spotkania doszło zaraz po
szczycie Trump-Kim, ale fakt zamilczenia takiej możliwości w orędziu pokazuje, że jak na razie w negocjacjach handlowych z
Chinami nie jest tak kolorowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz