temat sytuacji gospodarczej Chin. Pretekstem jest informacja, że Honda zamknęła dwie fabryki w ChRL. Ale to nie jest historia o Hondzie. To historia o tym, jak "fabryka świata" się rozpada i dlaczego nikt o tym nie mówi wprost.
Liczby mówią same za siebie. 2021: rekordowe 344 miliardy dolarów zagranicznego kapitału wpłynęło do Chin. 2024: zaledwie 18,6 miliarda. Spadek o ponad 94% w trzy lata. Najniższy poziom od trzech dekad. A w tym samym roku netto odpływ kapitału wyniósł 168 miliardów dolarów - największa ucieczka kapitału w historii chińskich statystyk, sięgających 1990 roku.
Zagraniczni inwestorzy wyprowadzają pieniądze. Chińscy inwestorzy wysyłają pieniądze za granicę. Obie grupy, w tym samym czasie i kierunku. Uciekają z Chin.
Kto już wyszedł lub wychodzi
Motoryzacja: Mitsubishi - koniec. Honda - zamknięte fabryki. Samsung: fabryka smartfonów (2019), telewizorów (2020), komputerów (2022) - wszystkie zamknięte. IBM zamknął cały chiński dział R&D w 2024, ponad 1000 pracowników. Yahoo, LinkedIn, Amazon, Blizzard - historia. Apple przenosi produkcję do Indii i Wietnamu. Google - Pixel produkowany w Wietnamie i Tajlandii. I to nie jest pełna lista.
Teraz proszę posłuchać tego. W 2020 roku japońskie firmy produkcyjne wskazywały Chiny jako numer jeden wśród najbardziej obiecujących kierunków ekspansji - 47% odpowiedzi. W 2024 roku - 17,4%. Szóste miejsce. Firmy, które znały chiński rynek najlepiej na świecie, po prostu odpuściły.
A Pekin? Zamiast reform, naloty na zagraniczne firmy. Nieprzejrzyste regulacje. Prawo zmieniające się z dnia na dzień. Kontrola danych, która uniemożliwia normalne prowadzenie biznesu. I wisienka na torcie: giełdy w Szanghaju i Shenzhen przestały publikować dane o zagranicznych przepływach kapitału w czasie rzeczywistym. Kiedy liczby zaczynają ujawniać prawdę, reżim je chowa.
Ach, ten wielki rynek
Są tacy na Zachodzie, którzy nadal powtarzają mit o wielkim chińskim rynku.
Honda sprzedawała 1,627 miliona aut w Chinach w 2020 roku. W 2025 — 645 tysięcy. Rynek istnieje. Ale zachodnie firmy z niego wypadają, wypychane przez BYD, Geely i dziesiątki lokalnych marek. Wielki rynek to nie to samo co dostępny rynek.
Ci, którzy dziś mówią "stawiajmy na Chiny", to szaleńcy. Ignorują ryzyko, którego żaden model finansowy nie wycenia: arbitralne prawo, nacjonalizacja, szpiegostwo przemysłowe, zasady gry zmieniane w trakcie gry.
Kapitał nie kłamie. Kiedy 168 miliardów dolarów ucieka w jednym roku, to nie jest opinia analityka. To wyrok.
"Fabryka świata" była budowana przez 40 lat. Teraz trwa jej demontaż. I dzieje się szybciej niż ktokolwiek przewidział.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz