Na Tajwan przybył chiński minister ds. Tajwanu Chen Yunlin; jest to najwyższy rangą urzędnik ChRL, jaki odwiedza Tajwan od 1949 roku. Chen przybywa z delegacją chińskich biznesmanów. Rozmowy prowadzone przez obie strony mają dotyczyć współpracy gospodarczej pomiędzy Tajwanem a Chinami. Chen prawdopodobnie spotka się z prezydentem Tajwanu, choć data spotkania nie została oficjalnie podana.Wizycie ministra sprzeciwiają się opozycyjne partie DPP (Demokratyczna Partia Postępu) i TSU (Związek Solidarności Tajwanu), które planują szereg protestów na ulicach Tajpej. Na lotnisku, na którym wylądował samolot z chińską delegacją, pojawił się duży plakat z napisem: "Tajwan nie jest chińską prowincją". Na ulicach Tajpej wywieszono flagi i balony z napisami: "Tajwan to mój kraj", a także duże plakaty: "Nie witamy komunistycznych bandytów".Tajwański rząd postawił w stan najwyższej mobilizacji 7 tys. policjantów z całego kraju do ochrony ministra Chen Yunlin i chińskiej delegacji. Na drogach wokół lotniska i hotelu policjanci od rana prowadzili kontrolę: zatrzymywano samochody, legitymowano kierowców. Wcześniej władze nie wydały zgody na demonstrację pod hotelem, w którym zatrzymał się chiński polityk. Opozycyjna partia DPP porównuje kontrole na lotnisku, na ulicach w Tajpej, zrywanie plakatów przez policjantów i ograniczenie dostępu dziennikarzy do chińskiej delegacji, do sytuacji, która istniała na wyspie w okresie stanu wojennego w latach 1948-1987.Oprotestowana wizyta
Na Tajwan przybył chiński minister ds. Tajwanu Chen Yunlin; jest to najwyższy rangą urzędnik ChRL, jaki odwiedza Tajwan od 1949 roku. Chen przybywa z delegacją chińskich biznesmanów. Rozmowy prowadzone przez obie strony mają dotyczyć współpracy gospodarczej pomiędzy Tajwanem a Chinami. Chen prawdopodobnie spotka się z prezydentem Tajwanu, choć data spotkania nie została oficjalnie podana.Wizycie ministra sprzeciwiają się opozycyjne partie DPP (Demokratyczna Partia Postępu) i TSU (Związek Solidarności Tajwanu), które planują szereg protestów na ulicach Tajpej. Na lotnisku, na którym wylądował samolot z chińską delegacją, pojawił się duży plakat z napisem: "Tajwan nie jest chińską prowincją". Na ulicach Tajpej wywieszono flagi i balony z napisami: "Tajwan to mój kraj", a także duże plakaty: "Nie witamy komunistycznych bandytów".Tajwański rząd postawił w stan najwyższej mobilizacji 7 tys. policjantów z całego kraju do ochrony ministra Chen Yunlin i chińskiej delegacji. Na drogach wokół lotniska i hotelu policjanci od rana prowadzili kontrolę: zatrzymywano samochody, legitymowano kierowców. Wcześniej władze nie wydały zgody na demonstrację pod hotelem, w którym zatrzymał się chiński polityk. Opozycyjna partia DPP porównuje kontrole na lotnisku, na ulicach w Tajpej, zrywanie plakatów przez policjantów i ograniczenie dostępu dziennikarzy do chińskiej delegacji, do sytuacji, która istniała na wyspie w okresie stanu wojennego w latach 1948-1987.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Tajwan omija presję Pekinu. Niespodziewana wizyta prezydenta w Eswatini wywołuje wściekłość Chin
Prezydent Tajwanu Lai Ching-te niespodziewanie ogłosił swoje przybycie do Eswatini , zaskakując opinię publiczną i media. Wizyta została u...
-
Na koncie UnveiledChina na X ukazał się bardzo ciekawy wpi s na temat sytuacji gospodarczej Chin. Pretekstem jest informacja, że Honda zamk...
-
“10 lat” to film po obejrzeniu, którego wychodzi się z sali kinowej w dość posępnym nastroju. Czy możliwe, że za niecałe 10 lat była br...
-
Tajwańskie obrabiarki trafiały do Rosji i mogły zostać wykorzystane przez tamtejszy przemysł zbrojeniowy. Tajwański portal Reporter donosi, ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz