Amerykańscy kongresmeni o chińskiej firmie Huawei

W grudniu ub. r. grupa amerykańskich kongresmanów przesłała list do Pentagonu wyrażający zaniepokojenie tym, że Korea Płd może wykorzystać sprzęt chińskiej firmy Huawej w budowie sieci 5G. 
"Działalność Huawei jest pod poważnie monitorowana przez rząd Stanów Zjednoczonych ze względu na jej bliskie związki z rządem chińskim, "stwierdzili w liście min. członek Izby Reprezentantów Steve Chabot senator Mark Kirk i senator John Cornyn.

Huawei została założona w 1987 r. przez Rena Zhengfeia, byłego oficera Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, który jednak nie miał wystarczającego kapitału na uruchomienie tak dużego biznesowego przedsięwzięcia. Zdaniem ekspertów Komunistyczna Partia Chin wpompowała miliardy dolarów w Huawei, a chińska agencja szpiegowska ma swoją siedzibę w głównym biurze firmy. Prof. Yasheng Huang z Instytutu Technologicznego w Massachusetts w swojej książce pt. „Kapitalizm o chińskiej specyfice” przekonuje, że kierownictwo koncernu kłamało twierdząc, że Huawei stanowi własność pracowników. Przypadkowa sprawa sądowa w 2002 r. ujawniła bowiem, że koncern nigdy nie wypuścił akcji ani innych udziałów wśród pracowników. Amerykański ekspert ds. technologii Mark Anderson wskazuje, jak niewiele informacji jest dostępnych na temat szefa Huawei. Ren Zhengfei nigdy nie udzielił wywiadu żadnemu zagranicznemu periodykowi. "Czy możecie sobie wyobrazić normalnego CEO międzynarodowego koncernu, który nigdy nie spotkał się z przedstawicielami zagranicznych mediów?" pyta retorycznie Anderson.
Z władzami w Pekinie powiązana jest również stojąca na czele zarządu firmy Sun Yanfang. Zanim dołączyła do Huawei, pracowała w ministerstwie bezpieczeństwa państwa, zajmującym się działalnością wywiadowczą. 
Z władzami w Pekinie powiązana jest również stojąca na czele zarządu firmy Sun Yanfang. Zanim dołączyła do Huawei, pracowała w ministerstwie bezpieczeństwa państwa, zajmującym się działalnością wywiadowczą. 


"Za Huawei stoi Komunistyczna Partia Chin. To nic nadzwyczajnego, bowiem wszystkie chińskie koncerny muszą się liczyć z władzami w Pekinie i są od nich zależne", twierdzi amerykański dziennikarz śledczy Ethan Gutmann.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Tajwan omija presję Pekinu. Niespodziewana wizyta prezydenta w Eswatini wywołuje wściekłość Chin

Prezydent Tajwanu Lai Ching-te niespodziewanie ogłosił swoje przybycie do Eswatini , zaskakując opinię publiczną i media. Wizyta została u...