​Chińska cenzura boi się „Codziennej”

Według chińskiej policji internetowej artykuły „Codziennej” zawierają niebezpieczne treści. Chińska cenzura natychmiast zablokowała konto osoby na chińskim komunikatorze WeChat za otrzymanie naszych tekstów krytycznych wobec rządzących w Pekinie komunistów.

W sobotę w „Codziennej” ukazała się korespondencja z Tajwanu pt. „Ideologiczna czystość na chińskich uczelniach” o komunistycznej indoktrynacji na chińskich uczelniach. Tego dnia jeden z czytelników przesłał wspomniany materiał, jak również wcześniejszy artykuł „Codziennej” o prześladowaniu chrześcijan

w ChRL-u, za pomocą chińskiego komunikatora WeChat bliskiej osobie w Chinach. Chiński aparat cenzury zareagował natychmiast i zablokował konto WeChat osoby, do której zostały wysłane artykuły.

Mający prawie 850 mln użytkowników WeChat jest poddany szczególnej inwigilacji ze strony chińskich służb. Informacje zawierające „zakazane” hasła, np. demokracja, prawa człowieka, dyktatura, antykomunizm, komunistyczni przestępcy, masakra, ludobójstwo, prześladowania chrześcijan, 4 czerwca, Matki Tiananmen czy Wolny Tybet są natychmiast blokowane.

W ChRL-u nie można korzystać z Facebooka, Twittera, YouTube’a, Gmaila i Instagramu. Miejsca tych serwisów wypełniły chińskie klony: Weibo, RenRen, Tencent czy YouKu. Firmy te muszą ściśle współpracować z chińskim aparatem cenzury i inwigilacji, a ich szefowie są powiązani z Komunistyczną Partią Chin (KPCh). Komunikator WeChat należy do firmy Tencent, a jej założyciel Ma Huateng, według Forbesa jeden z najbogatszych ludzi na świecie, jest członkiem Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (OZPL), czyli chińskiego parlamentu.
Gazeta Polska Codziennie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

USA odcinają Chiny od rynku technologicznego. Nowe zasady FCC uderzają w fundament globalnego łańcucha dostaw

Decyzja Federalnej Komisji Łączności (FCC) może okazać się jednym z najważniejszych kroków w trwającej wojnie technologicznej między Stanami...