Niepojęte - ambasador RP udziela wywiadu z okazji obrad komunistów

Wczoraj chińskie media donosiły jak to Anna Komorowska i wicemarszałek Senatu Maria Koc (PiS) świętowały Dzień Kobiet w ambasadzie ChRL. Paniom nie przeszkadzało, że kontrola urodzeń z przykazu chińskich komunistów spowodowała, że na świat nie przyszło 400 mln Chińczyków, co doprowadziło do katastrofy demograficznej, a także do problemów społecznych i gospodarczych i że kobiety w Chinach są nadal zmuszane do aborcji i sterylizacji.
Dziś zaś te same media piszą, że ambasador RP w Chinach Mirosław Gajewski udzielił wywiadu agencji Xinhua “z okazji dwóch zgromadzeń” w ChRL czyli sesji Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych (parlament) i  Ludowej Politycznej Konferencji Konsultatywnej Chin….czyli krótko mówiąc organów, które przyklepują to, co wcześniej ustali wierchuszka KPCh.
Tak, tak proszę nie przecierać oczu…ambasador naszego kraju daje wywiad z takiej oto okazji, że komuszki sobie obradują.
Nie chodzi o to, by nie udzielał wywiadów. Powinien to robić w odpowiednim momencie, tak by nie było to wykorzystane przez komunistyczną propagandę.

To, że dyplomacie po MGIMO przyszło do głowy akurat teraz udzielić wywiadu (podczas obrad organów władzy komunistycznej) i że nie przeszkadza mu, iż staje się narzędziem komunistycznej propagandy, to nic dziwnego. Ale to, że to skakanie na dwóch łapkach wobec chińskich komunistów firmowane jest przez MSZ to niepojęte…..

PS. Najbardziej w wywiadzie podoba mi się jak ambasador określa system w Polsce przed 1989 r. Otóż był to ”stary system”. Aby tylko nie wspomnieć o tym, że Polska odrzuciła rządy partii komunistyczne. To jednak nic nowego. Gdy były prezydent Komorowski bawił w Pekinie w marcu zeszłego roku i przemawiał na na Pekińskim Uniwersytecie Języków Obcych, to było podobnie. Jak postanowił wspomnieć studentom  o współczesnej Polsce i trzeba było zacząć od 1989 r. to polski polityk dokonał nie lada akrobatyki językowej, aby tylko nie wspomnieć, na czym naprawdę polegał przełom w Polsce. Zwrot „obalenie komunizmu” nie mógłby się pewnie spodobać chińskiej cenzurze, więc Komorowski ładnie to opisał jako „solidarnościowy przełom”. Były prezydent, co prawda nieostrożnie, dodał, że w zmianach, które dokonały się w Polsce, chodziło m.in. o demokrację, ale tu już czujnością wykazała się chińska tłumaczka i po prostu tego nie przetłumaczyła. Przebywający mniej więcej w tym samym czasie w ChRL ówczesny prezydent Niemiec Joachim Gauck opowiadał studentom o swoim doświadczeniu – życia w państwie komunistycznym. Pod tym reżimem ludność Europy Wschodniej „nie była ani szczęśliwa, ani wolna” – mówił. „Nie było wolnych, równych i tajnych wyborów. W rezultacie mieliśmy do czynienia z brakiem wiarygodności. A to szło w parze z brakiem zaufania między rządzącymi i tymi, którymi oni rządzili” - Gauck kontynuował wykład dla chińskich studentów.

-->
PS. 2 Tytuł wywiadu od razu przykuwa:  “ Ambasador Polski: wkład Chin w stawianiu czoła  globalnym wyzwaniom nieustannie wzrasta”. Hm, pan ambasador miał na tu myśli aktywny udział Pekinu “w globalnym zarządzaniu” i “chęć tworzenia zasad a nie tylko ich przestrzegania”. Przypomnę że ostatnie efekty tego “wkładu” ChRL to min. to, że kilka dni po spotkaniu szefa chińskiego MSZ z wiceszefem północnokoreańskiego MSZ Pjongjang przeprowadził kolejną próbę rakietową. Także w ostatnich dniach Pekin zastrasza południowokoreńskich inwestorów dlatego, że rząd w Seulu instaluje właśnie antyrakietowy system THAAD…Pekin “stawia też czoła globalnym wyzwaniom” poprzez wycelowanie ok. 1600 rakiet w mały Tajwan czy poprzez ekspansję militarną na Morzu Południowochińskim odrzucając  przy tzm wszelkie mechanizmy konsultacji i arbitrażu przewidziane przez prawo międzynarodowe.

2 komentarze:

  1. Cały świat robi interesy z Chińczykami, cały świat olewa więzionych dysydentów i prawa człowieka w Chinach. Jak zwykle Niepokalana Rzeczpospolita powinna walczyć o wolność waszą i naszą, robić jakieś nic nieznaczące gesty i przypominać Chińczykom, że mają tam złą, złą partię u władzy. Duda zamiast poklepywać się po plecach z partyjnymi bonzami na chińskim murze powinien zagrzewać do wali o demokrację. Dobrze, że chociaż raz nasi wsadzili sobie w buty "wartości" i po prostu chcą kręcić lody.
    S.N.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ma Pan słabe informacje na temat Chin. Powtarza Pan kłamstwa ...nie jest tak że świat olewa więzionych dysydentów i prawa człowieka...pisałam o tym nie raz więc proszę się douczyć. Jeden przykład dla ignorantów -uwolnienie Gao Yu (też u mnie na blogu można znaleźć kto to) dzięki interwencji Merkel....a w zwrot "kręcić lody" proszę sobie sprawdzić w słowniku, bo też słabe zrozumienie. A poza tym proszę czytać że zrozumieniem i odnosić się do faktów....

    OdpowiedzUsuń

Tajwan omija presję Pekinu. Niespodziewana wizyta prezydenta w Eswatini wywołuje wściekłość Chin

Prezydent Tajwanu Lai Ching-te niespodziewanie ogłosił swoje przybycie do Eswatini , zaskakując opinię publiczną i media. Wizyta została u...