Zaginięcie 5 wydawców z Hongkongu (zostali oni prawdopodobnie porwani przez chińską bezpiekę) publikujących
książki krytyczne wobec komunistycznych władz w Pekinie wywołało strach wśród wydawców w byłej kolonii brytyjskiej.
W najbliższych dniach w Hongkongu miała się ukazać w książka znanego chińskiego pisarza Yu Jie (余杰) o prezydencie Chin Xi Jinpingu.
Książka nosząca tytuł “Koszmar Xi Jinpinga” (習近平的噩夢) jest już gotowa ale
wydawnictwo Open (開放出版社)wstrzymało jej
publikację, bo obawia
się, że kierujący
wydawnictwem i jego pracownicy mogą być następnymi
osobami, które znikną.
Sam
autor opisując swoją książkę mówi, że
opisuje ona przede wszystkim sposób rządzenia
przez Xi Jinpinga czyli min. to jak wykorzystuje on kampanię
antykorupcyjną do
pozbywania się politycznych przeciwników, zwalcza rodzące się w
Chinach społeczeństwo
obywatelskie i pragnie odbudować
dyktaturę w stylu
Mao Zedonga, a także "zmienić relację Chin ze
światem" (zbudować
sino-imperializm).
Według Yu Jie książka “Koszmar Xi Jinpinga” choć nie ukaże się w Hongkongu, to wyjdzie
w lutym na Tajwanie, który pisarz nazwał “ostatnią latarnią wolności dla chińskich wydawców
" (台灣是華人社會出版自由的最後一座燈塔). Autor
wątpi czy wydana na Tajwanie książka będzie
dostępna w Hongkongu.
Yu Jie jest
w tej chwili jednym z najbardziej cenionych chińskich
pisarzy na świecie. Napisał ponad
30 książek,
które są
zakazane w ChRLu. Yu był często
aresztowany, a lata 2010-2012 spędził areszcie domowym. W 2012 otrzymał zgodę na
wyjazd do USA. Jeszcze będąc w
Chinach w 2003 r. Yu Jie przyjął chrzest
i często
krytykował brak
wolności
religijnej w ChRLu.
Pani Haniu co pani sadzi o powrocie Honk Kongu pod skrzydla Londynu?
OdpowiedzUsuńMam dwoch znajomych z Honk Kongu mieszkajcych w Londynie I wedlug ich opinii bylaby to najlepsza opcja gdyz zwyczajnie boja sie Chin Ludowych.
Czy cos takiego jest w ogole mozliwe?
Możliwe? Chyba nie. Londyn niestety już sobie odpuścił Hongkong. Ale bardzo rośnie wśród młodych poczucie lokalnej tożsamości i powstają organizacje proniepodległościowe. Tegoroczne wybory w HK mogą być b. ciekawe.
OdpowiedzUsuńLondyn jak cala Europa zachodnia tonie w oparach poprawnoosci politycznej. Nawet wzmianka o odzyskaniu Honk Kongu zostalaby uznana za rasizm!
OdpowiedzUsuńW moim komentarzu chodzilo mi raczej czy miejscowi zaakcepotowaliby taki pomysl.
Niepodlegosc Makao czy Honk Kongu to swietna sprawa ale nie oszukujmy sie bez oparcia sie na kims potezniejszym to tylko sfera marzen I CHRL nigdy na to nie pozwoli.
nie do końca tak tragicznie z tą poprawnością polityczną w Londynie co i wizyta prezydenta Xi pokazała....jak już pisałam nie idea powrotu pod skrzydła Londynu zdobywa poparcie miejscowych. Biorąc pod uwagę problemy jakie ma Xi Jinping nie należy mówić nigdy....
OdpowiedzUsuń