“Luciano, gdybyś miał mój głos, wyobraź sobie, jaką karierę byś zrobił!” – mawiał ojciec Pavarottiego, Fernando. Gdyby nie on, z zawodu piekarz (ojciec Kiepury też był piekarzem!), a zarazem chórzysta w miejscowej operze, nie mielibyśmy króla opery.To Fernando Pavarotti zainteresował syna muzyką i śpiewem, a kiedy spostrzegł wokalny talent Luciana, namówił go do nauki śpiewu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
Na Tajwanie głośno zrobiło się o relacji, którą trudno czytać bez wstrząsu. Tajwanka występująca pod pseudonimem „MG" opowiedziała w em...
-
Dziś mija dokładnie rok od chwili, gdy Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Kancelaria Prezydenta podsumowuje ten ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz