Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiang Kai-shek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chiang Kai-shek. Pokaż wszystkie posty

„Wysokiej klasy waishengren”

“Wai-shen-gren” (外省人) "urodzeni na zewnątrz" - tak określają się mieszkańcy Tajwanu, którzy sami bądź ich przodkowie, przybyli z Chin w latach 1945-50.
Ci urodzeni na wyspie to Tajwańczy (本省人). Za rządów Chiang Kai-szeka podział na „waishengren” i tubylców był rzeczywiście dość silny; ci pierwsi jako warstwa rządząca byli uprzywilejowani i mogli wspinać się po szczeblach kariery; ci drudzy jeśli się nie podporzadkowali to czekało ich więzienie. Ci pierwsi, przybyli z Chiang Kai-shekiem, byli "bardziej cywilizowani" i przynieśli na wyspę „prawdziwa kulturę chińską”. Gdy pierwszy raz przyjechałam na Tajwan w latach 90-tych, nauczycielka chińskiego („waishengren”) pouczała mnie: „na Tajwanie są dwa rodzaje ludzi: my z Chin i ci stąd (Tajwańczycy) – niecywilizowani”
Tajwańczycy do końca lat 80-tych nie mogli oficjalnie używać własnego języka (tajwański to dialekt minan). A jaka była prawda? Wielu z Tajwańczyków otrzymało dobre wykształcenie w okresie gdy Tajwan był kolonią japońską (w domach mówiono swobodnie po tajwańsku a edukacja odbywała się po japońsku); tymczasem przybyła z Chiangiem armia to niestety nie był kwiat inteligencji chińskiej( przedstawiciele chińskiej inteligencji, którzy podążyli za Chiangiem na Tajwan bardzo szybko popadli w niełaskę, jak choćby twórcy antykomunistycznego pisma „Wolne Chiny”/自由中國半月刊, uwięzieni lub trzymani w areszcie domowym). Przyzwyczajeni do surowego prawa japońskiego Tajwańczycy otwierali oczy ze zdumienia widząc jak za rządów Chiang Kai-sheka rosła korupcja. Doszło do protestów, a rząd odpowiedział czystkami (tzw. okres Białego Terroru dotknął przede wszystkim tajwańską inteligencję).
„Waishengren” zawsze widzieli się jako ci lepsi. W tej chwili określający się mianem „waishengren” stanowią ok. 12 % społeczeństwa na Tajwanie. Niektórym z nich nadal niestety nie są obce poglądy jakie ostatnio w swoich artykułach wyraził Kuo Kuan-ying (郭冠英).
Kuo określił siebie jako „wysokiej klasy waishengren: (高級外省人), a Tajwańczyków jako prostaków (台巴子) i japońskich piratów (倭寇).
Autor artykułów, które okazały się w internecie, ale także w tajwańskich wysokonakładowych prochińskich gazetach „China Times” i „United Daily” pisze między innymi: „wprowadzenie stanu wojennego na Tajwanie[h1] to był akt łaski ze strony rządu; Chiny po zajęciu Tajwanu powinny stosować latami opresję wobec Tajwańczków i nie gwarantować im żadnej wolności politycznej.”
W jednym z artykułów Kuo stwierdza: „Tajwan zmierza ku śmierci” (歹丸現在走的是死路). Użyte tu dwa znaki Tai wan歹丸 wymawiane są po tajwańsku tak samo jak słowo Tajwan, ale oznaczają zepsute rybne klopsiki. Jest to duża zniewaga.
Pikanterii dodaje fakt, że Kuo Kuan-ying jest wysoko postawionym urzędnikiem państwowym – dyrektorem sekcji informacji przy tajwańskiej placówce w Toronto; na szczęście rząd zareagował szybko. Biuro Informacyjne (GIO), które kieruje sekcjami informacyjnymi przy zagraniczych placówkach, wezwało Kuo do kraju; w ciągu miesiąca ma opuścić zajmowane stanowisko; czeka go także postępowanie dyscyplinarne. Nawet poseł rządzącego Kuomintangu John Chiang (蔣孝嚴), nota bene nieślubny syn byłego prezydenta Tajwanu Jiang Jing-guo i wnuk Chiang Kai-sheka, stwierdził ” jak to możliwe, że jeszcze dziś ludzi mogą opowiadać takie rzeczy...”; na szczęście nie wszyscy urodzeni na kontynecie Chińczycy gardzą Tajwanem. Wielu z urodzonych w Chinach, a znanych na Tajwanie publicystów np. Paul Lin, Jin Heng-wei, Cao Changqing czy Ruan-ming to prawdziwi adwokaci niepodległego Tajwanu.Wielu chińskich dysydentów znalazło na wyspie swój dom; po prześladowaniach w Chinach Ludowych czują się bezpiecznie w wolnym i demokratycznym Tajwanie. A jeśli chodzi o Kuo Kuan-ying'a to pewnie lepiej by się poczuł w ChRL-u.....

[h1]Stan wojenny wprowadził na Tajwanie Chiang Kai-shek w 1948, a zniósł go jego syn Jiang Jing-guo w1987
Blogmedia24 Niezalezna.pl

Czy to nowe? Czy to stare?

15 maja 2007 roku zmieniono nazwę znajdującego sie w centrum Tajpej Mauzoleum Chiang Kaisheka (國立中正紀念堂) na Memoriał Tajwańskiej Demokracji (台灣民主紀念館). Zmianę popierali min. posłowie DPP i Fundacja Ofiar 28 lutego (28 lutego 1947 Chiang brutalnie rozprawił sie protesującymi przeciwko rządom Kuomintangu). Ale wielu z członków Kuomintangu było przeciw; niektórzy przypominali nam jak to Chiang wspaniałomyślnie rządził Tajwanem (choć nie wspominali o okresie Białego Terroru – 200 tys. uwięzionych lub zabitych- tępieniu kultur lokalnych czy braku podstawowych swobód obywatelskich).
Prezydent-elekt Ma Yingjiu (馬英九) stwierdził własnie, że zmiana nazwy była „niezgodna z prawem”. Ma Yingjiu w kampanii wyborczej zapewniał, że „patrzy w przyszłość”; czy powrót do pierwotnej nazwy mauzoleum ma być tym „krokiem ku przyszłości’, czy może kolejnym rozczarowaniem, bo „wraca stare”.
Ponieważ być może niedługo „nowe mauzoleum” okaże się „starym” (przejdzie do historii) i zastąpi je ...”jeszcze starsze”,postanowiliśmy z mężem odwiedzić Memoriał Tajwańskiej Demokracji i znajdującą się tu wystawę. Można na niej między innymi obejrzeć obrazy jednej z ofiar Białego Terroru, O Yang-wen (歐陽文), więzionego na Zielonej Wyspie (綠島) w latach 1951-1962, a także wystawę zdjęć pokazującą najnowszą historię Tajwanu – walkę o swobody zgromadzeń, wypowiedzi, o prawo do samostanowienia.

Na pierwszym piętrze mauzoleum zachowano zbiory poświęcone Chiang Kai-shekowi (zrobił to ktoś przezorny – wiedział, że mogą się jeszcze przydać); możemy na własne oczy zobaczyć stroje w jakich wódz chadzał, krzesła na jakich siedział i samochody jakimi jeździł....towarzysz Mao ma swoje mauzoleum w Pekinie a nam pewnie znowu niedługo przyjdzie się ‘cieszyć’ Mauzelum Chiang Kaisheka w Tajpej.

Madame Chiang oczami Polki

Madame Chiang Kai-Shek (Mayling Soong 宋美齡) w latach 30 i 40-tych zatrudniła kilku zagranicznych doradców. Jedną z osób, która miała jej pomóc zreformować skorumpowane Ministerwo Informacji była Polka, dziennikarka Ilona Ralf Sues. Przed rozpoczęciem pracy w Chinach w 1936 roku Ilona Ralf Sues pracowała dla Ligii Narodów i zajmowała sie tematem kontroli handlu opium. Polka opisała swoje przeżycia z Chin w książce pt. „Shark’s fins and millet” („Płetwy rekina i proso”) opublikowanej w 1944 przez wydawnictwo Little Brown; książka Ilony Sues to także źródło informacji o pierwszej damie Republiki Chińskiej Mayling Soong, żonie prezydenta Chiang Kai-sheka (蔣介石).
Kiedy Ilona Ralf Sues rozpoczeła pracę w Ministerstwie Informacji odkryła min. że w departamencie odpowiedzialnym za propagandę zagranicą pracowało 60 osób i żadna nie znała ani jednego języka obcego. Według Sues Madame Chiang starała się to zmienić, ale okazało się, że wielu z owych ‘wykwalifikowanych’ pracowników to wierni członkowie Kuomintangu (國民黨) wspierający od lat jej męża, a ten nie chciał nawet słyszeć o ich zwolnieniu. Mayling zarażała swoim zapałem do zmian innych. Była odważna (Sues pisze o Madame iż miała serce lwicy) i wytrwała. Ale Polka poznała także inną stronę charakteru Madame Chiang.
„Wielu ją podziwiało, ale nie miała prawdziwych przyjaciół” pisze Sues i kontynuuje „Madame Chiang nie rozmawiała z ludźmi, ale instruowała ich”. Mayling Soong potrafiła też być małostkowa i zmienna. Współpraca z nią nie należała do łatwych. Z równowagi wyprowadzały ją takie słowa jak „propaganda” i „wycofywanie się” wojsk chińskich; należało pisać o „polityce informacyjnej” i „strategicznym odwrocie”.
Jedną z zabawniejszych opowieści to ta o czosnku. Chińczycy jedzą dużo czosnku i często jego zapach unosi się z ust wszem i wobec; Mayling nie znosiła tego i pewnego razu gdy Ilona Sues przybyła do biura po zjedzeniu chińskiej potrawy doprawianej czosnkiem, ku jej zdziwieniu, została odesłana do domu.
Z czasem Madame Chiang zrezygnowala ze współpracy z Polką. Ilona Ralf Sues popełniła karygodny błąd i w obecności cudzoziemców (ale podczas nieobecności Madame Chiang) pozwoliła sobie na komentarz dotyczący piewszej damy...i mimo że była to wypowiedź przychylna wobec Madame to Ilona Ralf Sues została zwolniona. Polka w swojej książce „Płetwy rekina i proso” określa Madame Chiang Kai-shek jako „koktajl polityczny z bombelkami” – z natury radykalna, wychowana na chrześcijankę, kapitalistka ze względu na okoliczności, pseudo-demokratka, a z temperamentu dyktator. „ Demokracja to dla nie niezbywalne prawo, ale cukierek, którym rząd może z czasem obdarować obywateli jako nagrodę za dobre zachowanie”.

Republika Tajwanu

Do XV wieku Tajwan był rajem dla piratów i rybaków z Chin i Japonii; wyspę już od tysięcy lat zamieszkiwały plemiona spokrewnione z ludnością malajsko-polinezyjską. Od czasu do czasu przybywali tu osadnicy z Chin; jednak tymi, którzy jako pierwsi zaczęli rościć sobie prawo do Tajwanu byli Europejczycy; najpierw wyspę zajęli Hiszpanie, a potem Holendrzy.
Ci drudzy w 1662 zostali wyparci przez Koksingę (鄭成功), chińskiego przywódcę walk przeciw najeźdźcom mandżurskim. Po podboju Chin, w 1684 Mandżurowie zajęli też Tajwan, który od tego momentu stał się prefekturą ich imperium. W 1895 Mandżurowie oddali jednak wyspę w użytkowanie wieczyste Japończykom.
24 maja 1895 roku, próbując ratować Tajwan przed okupacją japońską, Tajwańczycy ogłosili niepodległość; powstała wtedy Republika Tajwanu (臺灣民主國), zwana także Republiką Formozy, była pierwszą demokracją w Azji. Została ona jednak szybko zmiażdżona przez Japończyków. Po pięciu miesiącach krwawych walk upadła stolica republiki, Tajnan. I tak rozpoczął się okres okupacji japońskiej, trwający do 1945 roku, a zakończony wkroczeniem wojsk Chiang Kai-sheka (蔣介石).

Na zdjęciu flaga Republiki Tajwanu z 1985 roku.

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...