Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WBH. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WBH. Pokaż wszystkie posty

Co robią dyplomaci RP na Tajwanie?

Odważny Polonus opisał swoje spotkanie z dyplomatą RP:

09/07/2010
Do Wsiewołod. Strażewski
Dyrektor Generalny, Warszawskie Biuro Handlowe w Tajpej
333, Keelung Rd. Sec. 1, TWTC, 16th Floor, Suites 1601-1602
110 Taipei, Taiwan
Tel. +886 (2) 7718-3300 +886 (2) 7718-3300
Fax +886 (2) 7718-3310
Szanowny Panie Strażewski
Na przyjęciu z okazji święta narodowego Austrii, które odbyło się w dniu 26/10/2009 w Grand Formosa w Tajpej, kiedy Pan mnie zobaczył, podszedł pan do mnie i powiedział mi „iż wdarłem się nielegalnie” (1)Ja powiedziałem że „To nie jest uroczystość organizowana przez Pana”Powiedział mi Pan iż „zaraz poinformuje Panią przedstawiciel Austrii o pańskiej niepożądanej obecności, ponieważ Pańska obecność tutaj to”shame”. „(2)Na to ja powiedziałem „że dostałem zaproszenie na tą uroczystość”Następnie Pan powiedział „ porozmawiam żeby na przyszłość sprawdzano, kto jest wpuszczany na uroczystości, wtedy nie będzie „shame”. „ (3)
Pana trzy wypowiedzi (1.2.3) to zniesławienie, zagrożenie swobód obywatelskich i groźby. Dziwie się, ze zamiast pomagać Polonii w rozwijaniu kontaktów na wyspie stosuje Pan metodę zastraszania.Spotkaniem z Panem zrobiło na mnie piorunujące wrażenie. Nawet dziś, kilka miesięcy po tym zdarzeniu odczuwam depresje z powodu Pana zachowania. Miało ono niewątpliwie negatywny wpływ na moja psychikę.
Zaraz po tym zdarzeniu wysłałem e-mail do Pana (26/10/2009) oraz póżniej do polskiego MSZ (26/04/2010) z oczekiwaniem że przeprosi mnie Pan. Do lipca 2010 nie dostałem żadnej odpowiedzi. Dlatego wysyłam ten list ponownie domagając sie przeprosin.W przypadku , kiedy nie otrzymam formalnych przeprosin na mój e-mail michal.k.rozanski@gmail.com, z pańskiej strony do 16 lipca 2010, podejmę odpowiednie kroki prawne.


Z wyrazami szacunku
Michał Różański, 盧明豪

Inna sytuację opisano w bardziej zamaskowany sposób TUTAJ
Niezalezna.pl

Polska placówka wstydzi się Solidarności?

Na jednym z tajwańskich uniwersytetów otwarto wystawę pt. Dekada Solidarności. Odbyło się to w wielkiej tajemnicy.O wystawie ani jej otwarciu nie raczono poinformować zamieszkałej na wyspie Polonii. Nie można takiej informacji znaleźć na stronie internetowej polskiego przedstawicielstwa na Tajwanie bo takowa strona prezentuje się dość marnie i nie zawiera żadnych konkretnych informacji (czym niestety w dość niechlubny sposób wyróżnia się spośród stron innych przedstawicielstw państw EU). Brak informacji o wystawie poświęconej Solidarności nie wydaje się być standardowym zachowanie MSZ (organizatora wystawy) bo na przykład w Singapurze promowano wystawę min. na stronach placówki. Skoro nie są to standardy MSZ to są to jednak standardy polskiej placówki na Tajwanie - Warszawskiego Biura Handlowego...widać dyrektor placówki nie uznał, że informowanie Polonii o wystawie ma sens, że to właśnie Polonia może rozreklamować wystawę wśród Tajwańczyków, do których to adresowana jest wystawa.
Aż trudno mi uwierzyć, że dyplomaci z wieloletnim doświadczeniem nie rozumieją, że wszelkie imprezy kulturalne promujące Polskę nie są tylko i wyłącznie dla korpusu dyplomatycznego, dla oficjeli, nie są kolejną szansą na wydanie pieniędzy na koktajl party, ale mają dotrzeć do lokalnego odbiorcy, a z tym kontakt ma między innymi Polonia.
Są więc tylko dwa wytłumaczenia braku rzetelnej promocji wystawy pt. Dekada Solidarności na Tajwanie: brakiem wiedzy jak promować Polskę albo...może WBH po prostu uznało, że nie warto promować wystawy poświęconej Solidarności.
Niezalezna.pl
Wystawę można obejrzeć na uniwersytecie NCCU.

A my co?

Na stronie „Przyjaciele Tajwanu” ukazała się informacja na temat wymiany handlowej pomiędzy Tajwanem a Polską w pierwszej połowie 2008 roku.:
“Wymiana handlowa za sześć miesięcy b.r. wyniosła 825,691 mln USD i w porównaniu do analogicznego okresu w poprzednim roku wzrosła o 34,62%. Polski eksport na Tajwan był rzędu 48,233 mln USD. W stosunku do tego samego okresu w ubiegłym roku zmalał o 6,65%. Tymczasem import z wyspy zamknął się sumą 777,458 mln USD i w zestawieniu z pierwszym półroczem 2007 roku wzrósł o 38,42%.”.
Oczywiście z punkty widzenia Polski nie są to dobre informacje; nasz eksport na Tajwan zmalał (zresztą nigdy nie był imponujący); jedną z przyczyn jest z pewnością brak informacji na temat Polski na Tajwanie. Nie istnieje żadna strona internetowa promująca Polskę na wyspie. Mimo, że na Tajwanie istnieje polskie przedstawicielstwo, Warszawskie Biuro Handlowe, to przez otatnie lata nie stworzono żadnej strony, która po prostu informowałaby Tajwańczyków (a także mieszkającą na wyspie Polonię). W XXI wieku wydawałoby się to takie oczywiste, jest to przecież epoka informacji. Wiedzą o tym inne kraje europejskie i dostarczają informacji min. na stronach internetowych swoich przedstawicielstw. Świetnie robią to Tajwańczycy; proszę spojrzeć jak wygląda strona stworzona przez ich przedstawicielstwo:
http://www.taiwanembassy.org/PL/mp.asp?mp=197
Jesli nie będziemy mogli dostarczać Tajwańczykom podstawowych informacji o naszym kraju, nasz eksport dalej będzie leżał...właśnie w dobie kryzysu i paniki spowodowanej pojawieniem się zatrutego mleka z Chin ogłoszono, że Ukraina będzie eksportować mleko w proszku na wyspę; Polska – 6-ty na świecie producent sera – jest tu nie obecna..

Ale są „dobre” wiadomości..Tajwan odwiedził ostatnio „popularny kandydat na prezydenta Polski”..zagadka dla Państwa: kto to taki?
Niezalezna.pl

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...