Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory lokalne 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybory lokalne 2014. Pokaż wszystkie posty

"Tajwan oszalał, Pekin zgłupiał, Hongkong się cieszy"

Rewelacyjny tytuł w hongkońskim wydaniu Apple Daily:
"Tajwan oszalał, Pekin zgłupiał, Hongkong się cieszy"


Wynik wyborów na Tajwanie, a zwłaszcza wielka przegrana namaszczonego przez Pekin kandydata na stanowisko burmistrza Tajpej, będzie miała konsekwencje nie tylko dla wyspy. W sobote Tajwańczycy odrzucili politykę rządu prowadząca do uzależnienia wyspy od ChRLu i przynoszącą korzyści tylko dużym grupom biznesowym. Pekin musi się liczyć z tym, że wygrana proniepodległościowej DPP w tych wyborach, wróży zwycięstwo tej partii w 2016 roku, a więc pertraktowanie z KMT i kręgami biznesowym już nie wystarczy, żeby zdobyć serca Tajwańczyków. I wreszczie wielka nadzieja dla Hongkongu - nie byłoby porażki prochińskiej KMT gdyby nie Rewolucja Słoneczników, zryw nieposłuszeństwa obywatelskiego na przełomie marca i kwietnia tego roku na wyspie; dziś to samo robią obywatele Hongkongu (Rewolucja Parasoli).

Dlaczego Sean Lien przegra




Świetna analiza chińskiego dysydenta i komentatora politycznego Cao Changqing曹長青 (w Gazecie Polskej i Nowym Państwie nieraz przedstawialiśmy jego analizy; wywiad z Cao TUTAJ), a w niej 4 powody dla których Sean Lien (連勝文) kandydat KMT na stanowisko burmistrza Tajpej przegra wybory w sobotę.
Po pierwsze porażkę wróży udział w kampanii ojca kandydata, Liena Chan (連戰). We wszystkich wyborach w jakich brał udział,  Lien Chan zawsze przegrywał. I tak przegrał wybory prezydenckie w 2000 i w 2004; w trakcie kampanii swojego syna Lien Chan za każdym razem gdy zabierał głos obrażał głównego oponenta, Ke Wen-je (柯文哲) a także jego rodzinę.
Po drugie powiązania Lian Chana z partią komunistyczną w Chinach wywołuja fale niezadowloenia na wyspie; uważa się, że Lien jest “emisariuszem Chin Ludowych na Tajwanie”; fakt, że Lien przedstawił swojego syna chińskiemu prezydentowi Xi Jingpingowi (習近平), świadczy o tym że starzejący się Lien szykuje się do emerytury, a schedę po nim przejmnie właśnie Sean Lian i to właśnie on będzie następnym emisariuszem.
Trzecim powodem porażki jest dość słabe przygotowanie Sean Lien; ten 43-letni człowiek zawdzięcza wszystko bogatemu ojcu; każdą pozycję, funkcję młody Lien dostał tylko dlatego, że jest synem Lien Chana; w trakcie kampnii Sean Lien często popełniał błędy; na przykład nie potrafił podać poprawnej liczy okręgów w Tajpej (449).

I wreszcie ostatni powód to rozłam do jakiego doszło w tzw. niebieskim obozie (藍軍/obozie do którego należy min. partia KMT); wielu z członków KMT zdaje sobie sprawę, że Sean Lien jest kandydatem na burmistrza Tajpej, który został namaszczony przez Pekin; nie chcieli więc go poprzeć.

Wybory tuż, tuż!

29 listopada Tajwańczycy wybiorą burmistrzów miast i gmin, a także radnych. Do obsadzenia jest 11130 stanowisk, ale oczywiście najważniejsze są stanowiska 22 burmistrzów. W wyborach 2010 roku KMT zdobył 15 stanowisk , DPP 6, a jednym z burmistrzów został kandydat niezależny.
W tym roku DPP liczy na to, że wygra w 9 miastach i gminach.
Najbardziej ciekawa walka rozgrywa się oczywiście w Tajpej gdzie zawsze wygrywa kandydat prochińskiej partii KMT; tylko raz, w 1994 roku, wygrał kandydat DPP Chen Shui-bian (陳水扁). Przegrana KMT w Tajpej byłaby więc ogromną porażką partii. W tyk roku kandydatem KMT jest 43 -letni Sean Lien (連勝文), syn byłego prezydenta Tajwanu Lien Chana (連戰). Zmierzy sie on z 6 innymi oponentami, ale tak naprawdę liczy się tylko jeden - kandydat niezależny Ke Wen-je (柯文哲). Sondaże wskazują na ponad 10% przewagę Ke.
Ciekawie zapowiada się walka w mieście Taichung, w którym od 13 lat rządzi KMT i burmistrz Jason Hu (胡志強). Przeciwko niemu staje kandydat DPP Lin Chia-lung (林佳龍). Sondaże wskazują, że obaj panowi idą łeb w łeb.
Oczekuje się, że KMT wygra w Nowym Tajpej  (jest to największe miasto na wyspie; zarówno pod względem liczby ludności jak i powierzchni przewyższa stolicę Tajwanu, Tajpej). Początkowo obecny burmistrz Nowego Tajpej, członek KMT, Eric Chu (朱立倫) miał nie ubiegać się o reelekcję i przygotowywać się do kampani prezydenckiej w 2016, ale w zmienił zdanie i startuje. Jego przeciwnikiem jest kandydat DPP Yu Shyi-kun (游錫), były premier Tajwanu. Sondaże wskazują, że przegrana obecnego burmistrza jest raczej niemożliwa.

Upoważnionych do głosowania jest ponad 18 mln Tajwańczyków. Lokalne wyborcze będą czynne w sobotę od 8-mej do 16-tej.

Kto mieczem wojuje…

Kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie - myśli pewnie teraz kandydat KMT na stanowisko burmistrza Tajpej, Sean Lien (連勝文) i już stara się tłumaczyć ostatnie wypowiedzi swojego ojca Lien Chana (連戰), byłego wiceprezydenta Tajwanu. Lien - ojciec oskarżył niezależnego kandydata Ke Wenje (柯文哲) o to, że pochodzi z rodziny, która służyła japońskim kolonialistom[1]. Lien Chan powiedział, że dziadek Ke był urzędnikiem pracującym dla Japończyków, a na dodatek przyjął japońskie nazwisko Aoyama. Były wiceprezydent nazwał też dziadka i ojca Ko Wenje zdrajcami weedukowanymi przez japońskich kolonialistów.
W rzeczywistości dziadek i ojciec Ke nigdy nie byli urzędnikami, a nauczycielami i jak  wielu dziadków, babć, ojców i matek  na wyspie, doświadczyli japońskiej edukacji. Niektórzy z mieszkańców Formozy[2] jak choćby były prezydent Tajwanu Lee Teng-hui, nazywany też ojcem tajwańskiej demokracji, pokończyli dobre uniwersytety w Kraju Kwitnącej Wiśni. 
Tak, wielu z Tajwańczyków w okresie japońskiej okupacji pracowało w japońskich urzędach i szkołach. Wielu z nich nikt nie pytał czy chcieli to robić. Tak było z mamą mojego męża, która jako młoda tajwańska pielęgniarka została wysłana na front towarzysząc armii japońskiej walczącej w Chinach. Ona, tak jak wielu na wyspie, myślała, że gdy Tawjan opuścili Japończycy i gdy przyszedł chiński Kuomintang, Tajwańczycy będę wreszcie mogli sami decydować o własnym losie. Jak bardzo się myliła; przyszedł okres Białego Terroru i masakry 28 lutego; to okres kiedy rodzina Seana Lien, kandydata KMT na stanowisko burmistrza dorobiła się ogromnego majątku i stała się jedną z najbogatszych rodzin na wyspie.
Nic dziwnego, że dziś słuchając jak Lien Chan nazywa Tajwańczyków zdrajcami wielu jest oburzonych i zadaje sobie pytanie kto tak naprawdę był zdrajcą. Dziadek Lien Chan, Lien Heng (連橫) w okresie japońskiej kolonii napisał wiersz wychwalający Kodamę Gentaro, japońskiego gubernatora na wyspie; także w tym okresie Lian Heng był autorem  artykułu, w którym zachęcał Tajwańczyków do palenia opium; za tę misję otrzymał zapłatę od Japończyków. Ze strony tajwańskich intelektualistów spotkał go ostracyzm.
O ojcu Lien Chana czyli dziadku Seana Lien, Lien Chen-tungu (連震東) Tajwańczycy mówią, że był “jiàu-pê-á jia” (抓耙仔) czyli informatorem /kapusiem/, albowiem w okresie masakry 28 lutego i protestów przeciwko chińskim rządom na wyspie dostarczył urzędnikom Kuomintangu (KMT) listę tajwańskich intelektualistów biorącyh udział w manifestacjach; co groziło za stawanie oporu i krytykowanie KMT w tym okresie wie wiele tajwańskich rodzin; ojciec mojego męża otrzymał w tym czasie wyrok kary śmierci tylko dlatego że założona i prowadzona przez niego gazeta (wtedy jedna z największych na wyspie) opublikowała artykuł krytyjujący generalissimusa Chiang Kai-shek (蔣介石). 
Od momentu gdy Tajwanem zaczął rządzić Kuomintang (KMT), od momentu masakry 228,  rodzina Lien zaczeła się szybko bogacić min. handlując ziemią - także tą odebraną Tajwańczykom; historia tej rodziny  to także historia zdrady i chciwości. Mam nadzieję, że gniew jaki teraz swoimi wypowiedziami wywołuje Lien Chan spowoduje, że jego syn polegnie w wyborach 29 listopada, a rodzina Lien raz na zawsze przestanie mieć wpływ na historię Tajwanu.






[1] W latach 1895-1945 Tajwan był japońską kolonią
[2] Formoza to historyczna nazwa Tajwanu. W Xvi wieku portugalscy żeglarze nazwali wyspę Ilha Formosa, czyli piękną wyspą.

No i po debacie…

No i już po debacie pomiędzy niezależnym kandydatem  Ko Wen-je (柯文哲), a kandydatem KMT Seanem Lien (連勝文). Obaj panowie walczą  o stanowisko burmistrza Tajpej (jest jeszcze 5-ciu innych kandydatów, ale chyba nikt nie pamięta ich imion i nazwisk).
Po debacie, ale Sean Lien chce drugiej; to rodzinne - jego ojciec, Lien Chan gdy przegrał wybory prezydenckie  w 2004 roku, to domagał się ponownego liczenia głosów, a nawet ponownych wyborów (głosy policzono i wyszło jak nic, że przegrał).
Ale wracając do wczorajszej debaty…najgorzej wypadli zadający pytania kandydatom przedstawiciele grup obywatelskich np. Koalicja Przeciwko Przemocy czy Forum Konkurencyjności. Niektórzy z owych reprezentantów nie wykazali się zbytnią bezstronnością zadając ogólnikowe pytania, a nawet głosząc pochwały wobec kandydata KMT, a atakując Ke powtarzając zarzuty dawno uznane za nieprawdziwe.
Generalnie lepiej wypadł Ke Wen-je i to mimo faktu, że jest gorszym mówcą niż Sean Lien. Dr. Ke przedstawił dowody obalające stawiane mu zarzuty, jak choćby ten, że pośredniczył w sprzedaży organów ludzkich z Chin. O tym że Ke był w Chinach i z racji swojego zawodu rozmawiał o transplantacji, pisał amerykański dziennikarz Ethan Gutmann w książce pt. “Rzeź”. Gutmann kilka dni temu  zeznawał też w parlamencie kanadyjskim i mówił o Ke. Wczoraj Ke przedstawił list od prawnika Gutmanna stwierdzający, że dziennikarz nigdy nie stwierdził, że Ke pośredniczył w handlu organami, a takie insynuacje ze strony niektórych mediów  na Tajwanie nazwał haniebnymi.
Lien tymczasem nie wyjaśnił ile tak naprawdę jest wart jego majątek. Zadeklarowany majątek 43-letniego Liena ma wartość  136 mln NTD (ok. 5 mln USD) ale kandydat KMT nie ujawnia wartości posiadanych nieruchomości i samochodów . Do tej pory Lien nie chce wyjawić też ile kosztuje jego kampania wyborcza (a oglądamy coraz to nowe spoty).

No więc czekamy czy będzie dogrywka, jak chce Sean Lien i jego sztab, ale na wyniki śledztwa w sprawie afery podsłuchowej.

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...