Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milos Vystrcil. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Milos Vystrcil. Pokaż wszystkie posty

Czechy między Tajwanem a Chinami: spór polityczny i gospodarcze realia

Czeski premier Andrej Babiš ogłosił w niedzielę na platformie X, że senator Miloš Vystrčil może, co prawda, udać się w maju z delegacją biznesową na Tajwan, ale rząd nie zapewni mu specjalnego samolotu - będzie musiał lecieć komercyjnie. Babiš skrytykował tę wizytę jako szkodliwą dla czesko-chińskich stosunków handlowych i zapowiedział własną, „pragmatyczną" dyplomację - z planowanymi wizytami w Azerbejdżanie, Kazachstanie i Uzbekistanie. Jego hasło: „pozwólmy naszym firmom robić interesy, zamiast kierować się wartościami".

Vystrčil, który w 2020 roku jako pierwszy czeski polityk tej rangi odwiedził Tajwan i przemawiał w tamtejszym parlamencie, na razie odpowiedział jedynie, że skomentuje sprawę w późniejszym terminie.

Europoseł Tomáš Zdechovský oraz inni czescy politycy wskazują, że „pragmatyzm" prochiński tak naprawdę nie trzyma się ekonomicznie. Tajwańskie inwestycje w Czechach są kilka razy wyższe niż chińskie i tworzą sześć razy więcej miejsc pracy. Zdechovský wprost stwierdził, że prochińska postawa nie leży w interesie narodowym Czech.

Wybór nie jest nawet ekonomiczny - bo liczby już to rozstrzygnęły: Tajwan inwestuje więcej. Pytanie brzmi więc nie „co się opłaca krajowi", lecz „komu się opłaca ten kurs na Pekin" i odpowiedź prowadzi prosto do Agrofertu, największego czeskiego konglomeratu rolno-spożywczego i medialnego, założonego przez samego Babišia.

Wolni ludzie są Tajwańczykami

 W przemówieniu w tajwańskim parlamencie przewodniczący czeskiego Senatu, Miloš Vystrčil, nawiązał do jednego z najbardziej znanych antykomunistycznych przemówień – mowy wygłoszonej 26 czerwca 1963 r. w Berlinie Zachodnim przez prezydenta USA, Johna F. Kennedy’ego. Vystrčil, który przewodził delegacji około 90 polityków i biznesmenów, odwiedzającej Tajwan, powiedział, że deklaracja Kennedy’ego Ich bin ein Berliner (Jestem Berlińczykiem) była “ważnym przesłaniem na rzecz wolności”. – Pozwólcie mi użyć tej samej metody, by wyrazić poparcie dla Tajwańczyków. Pozwólcie mi pokornie, ale i zdecydowanie powiedzieć na forum Waszego parlamentu, że jestem Tajwańczykiem – powiedział czeski polityk.

Tajwan to dziś kraj, którego obywatele cieszą się wszelkimi wolnościami. Zeszłoroczny Raport Wolności Gospodarczej konserwatywnego think tanku The Heritage Foundation wymienił Tajwan jako 10. najbardziej wolny gospodarczo kraj na świecie. Tajwan jest bardziej wolny niż USA, które są na 12. miejscu. W tym samym raporcie, chwalone za wolny rynek przez niektórych polskich polityków i publicystów Chiny znalazły się na 100. miejscu.

Na Tajwanie za krytykę wobec władzy, za protesty wyrażające niezadowolenie z polityki rządzących czy za wiarę nie idzie się do więzienia. Raptem 130 km w linii prostej od wyspy znajdują się komunistyczne Chiny, gdzie żadnej z tych wolności nie ma.
Więcej TUTAJ

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...