Prezydent Ekwadoru (do 2017) Rafael Correa, socjalista, nie chciał "amerykańskich wpływów" więc zaprosił Chiny. Dostał od Pekinu min. pożyczkę w wysokości 19 mld USD, która spłacana była w ropie. Pieniądze poszły np. na budowę elektrowni wodnej Coca-Coda-Sinclair oczywiście przez chińską firmę Sinohydro (to ta sama firma, która stara się o kontrakty w Polsce; min. ubiegała się o budowę jednego z odcinków metra na Bemowie w Warszawie).
Dziś Ekwador przekonuje się co niosą ze sobą chińskie inwestycje, a ich zwolennik były prezydent Correa uciekł z kraju.😉
Elektrownia Coca-Coda-Sinclair jest w stanie wygenerować tylko połowę planowanej ilości energii. Dodatkowo konstrukcja jest niebezpieczna. Odkryto w niej 7648 pęknięć. Budowla się rozpada ze względu na tandetną pracę chińskich robotników i niską jakość materiałów.
Elektrownia powstała niedaleko czynnego wulkanu.
A za wszystkim oczywiści stoi .....korupcja- łapówki z Chin dla ekwadorskich urzędników.
Tak kończą się pomysły socjalistów wmawiający obywatelom jak to niebezpieczne są wpływy USA i jakie to korzyści przynoszą chińskie inwestycje.
Link
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chińskie inwestycje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chińskie inwestycje. Pokaż wszystkie posty
W temacie chiński kapitalizm
Wczoraj w bardzo popularnym
programie publicystycznym na Tajwanie (podobno oglądadają go nawet w Chinach i
to nie tylko przeciętni obywatele, ale i tamtejsi oficjele) wystąpił jeden z
tajwańskich biznesmenów - Wu Sizhong, prezes
Xiling Group. Firma Xiling została
założona na zasadach joint venture w Chinach na początku lat 90-tych. Wu Sizhong wyłożył 120 mln
yuanów (czyli ponad 65 mln PLN), a strona chińska, firma państwowa podlegająca bezpośrednio Ministerstwu Geologii i
Zasobów Mineralnych i produkująca sprzęt geologiczny, zaoferowała teren pod
inwestycję. Wu Sizhong zdecydował się na
inwestycję ponieważ został zaproszony przez ówczesnego premiera ChRL Li Penga,
który gwarantował, że będzie to udane przedsięwzięcie dla obu stron.
W 1998 r. władze chińskie
wysłały Wu dokument, w którym stwierdzały, że przejmują teren, na którym jest
inwestycja, a ewentualna rekompensata będzie później negocjowana.
W wyniku negocjacji
rozwiązano umowę joint venture a tajwański inwestor miał otrzymać 1, 35 mln USD
(ponad 5 mln PLN) rekompensaty .
Wu Sizhong do dziś nie ujrzał ani
grosza. Procesował się w tej sprawie przez 12 lat. W 2012 r. sąd wyższej
instancji w Chinach nakazał wypłatę rekompensaty, ale 8 miesięcy później sąd
najwyższy wstrzymał wykonanie wyroku.
Ostatecznie w tym roku sąd ogłosił,
że sprawa jest zakończona, bo tajwański inwestor otrzymał już rekompensatę – co nie jest prawdą. Wu Sizhong przyznaje, że ani
pomoc tajwańskiego rządu ani chińskich prawników na nic się zdała, bo po
drugiej stronie były (z całej tej sprawy miały
odnieść korzyść) osoby wysoko postawione
w państwie
chińskim.
Wu Sizhong wystąpił w programie przedstawiając się jako osoba uznającą politykę jednych Chin i uważająca, że chiński prezydent Xi Jinping chce
naprawdę walczyć z korupcją i jest uczciwy. Tajwański inwestor apelował
wręcz do Xi by bardziej troszczył się “o rodaków z Tajwanu”. Wyglądało to wręcz żałośnie jak
biznesmen, który spełnił wszystkie warunki jakie Pekin stawia – wyłożył pieniądze, nie
popiera niepodległości Tajwanu, wierzy w hasła komunistów dot. walki z korupcją
– został przez te władze w Pekinie wyrolowany.
Na apel tajwańskiego inwestora odpowiedział
obecny w programie Yuan Hongbing (więcej o nim TUTAJ). A powiedział
tak:
“Ale
Pan w ogóle nie rozumie Chin. Jeszcze dziś ma Pan nadzieję,
że za pomocą chińskiego systemu prawnego uda się rozwiązać Pański problem. A
wie Pan skąd się wziął ten problem? W Chinach nie ma kapitalizmu. (…) W Chinach
jest gospodarka rynkowa partyjnych szych. Co to znaczy? A no
że centrum systemu stanowi skorumpowana, dyktatorska władza, a system nakręcają
transakcje pomiędzy światem władzy i pieniądza.
Nie ma żadnych zasad moralnych, które temperowałyby pokusy materialne.
Oczekiwanie, że w takim zadziała prawo i sprawiedliwość, to jak „wspinanie się
na drzewo, by złapać rybę” (chińskie przysłowie; oznacza rzucanie się z motyką na
słońce).
I
tyle w temacie chiński kapitalizm.
-->
Poniżej nagranie z programu (po
chińsku).
Temat o którym piszę zaczyna się ok. 50 min.
Co z tym Pinggao i China Grid?
Portal Pressmania.pl opisał aferę dotycząca przebudowy linii 220 KV Krajnik-Glinki, w której główną rolę odgrywa chińska spółka Pinggao Group Co., Ltd.
Warto przyjrzeć się co to za za firma i z kim w Polsce i w Chinach jest powiązana. Trzeba też zauważyć, że coraz więcej państw widzi zagrożenia wynikające z inwestycji spółek uzależnionych od komunistycznej władzy w Chinach. Polskie władze wydają się tego nie widzieć i pozwalają firmom z ChRL rozpychać się na naszym rynku energetycznym.
W tle komuniści i Dochnal
Pinggao Group Co., LTD to spółka zależna firmy State Grid Corporation of China. Koncern State Grid należy do państwa czyli jest w pełni kontrolowany przez komunistyczne władze. W styczniu 2014 r. tygodnik “Wprost” [1], pisał, że z działalnością Pinggao w Polsce związany jest aferzysta-lobbysta Marek Dochnal: “Choć publicznie zapewnia że mieszka i robi interesy w Chinach, po cichu wrócił robić interesy do Polski.
Jak ustaliliśmy, Dochnal i jego współpracownicy pracują na rzecz chińskiej firmy, która wygrywa przetargi w państwowych Polskich Sieciach Energetycznych”, czytamy w artykule. I dalej “Wprost” donosi, że “Chińczycy to Pinggao Group. Firma Marka Dochnala to International Venture Partners LTD. Dochnal jest jej prezesem. Na swoim nowym profilu w LinkedIn pisze, że zajmuje się bankowością inwestycyjną. IVP jest zarejestrowana w Singapurze i w Pekinie. Jej wiceprezesem jest były poseł KPN i AWS Tomasz Karwowski, od dawna dobry znajomy Dochnala. To właśnie Karwowski reprezentował Chińczyków podczas przetargów w Polsce”.
Więcej na Pressmania.pl TUTAJ
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
Na Tajwanie głośno zrobiło się o relacji, którą trudno czytać bez wstrząsu. Tajwanka występująca pod pseudonimem „MG" opowiedziała w em...
-
Dziś mija dokładnie rok od chwili, gdy Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Kancelaria Prezydenta podsumowuje ten ...