Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Global Times. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Global Times. Pokaż wszystkie posty

Chińscy komuniście jak fake-narodowcy


Pekin obawia się tego co może przynieść wizyta Pompeo na Węgrzech, Słowacji w Polsce, a także obecność Pence’a w Warszawie. W gazecie KPCh “Global Times” (chińskie wydanie: “Huanqiu Shibao”) ukazał się artykuł pt. “Europie Środkowo-Wschodniej”nie opłaca się eliminacja Huawei by zaspokoić USA”.
Artykuł stwierdza, że z Polski i Czech płyną sygnały, że w tych krajach może dojść do bojkotu Huawei. Gazeta przedstawia współpracę Węgier i Huawei jako bardzo głęboką – Huawei planuje otworzyć centrum logistyczne na Europę właśnie na Węgrzech.
Publikacja przedstawia Chiny jako siłę, która może bronić interesów państw w Europie Środkowo-Wschodniej (jak to wygląda naprawdę wiemy) i dlatego nie ma potrzeby, by państwa tego regionu podążały za Zachodem. Ideologicznie jest to region, który od czasu do czasu wykazuje się nieprzychylnością wobec Chin, ale nie jest to mocne nastawienie, stwierdza "Huanqiu Shibao".
Pojawia się też sugestia, że w świetle konfliktu USA-Chiny, Europa Środkowo-Wschodnia powinna być neutralna.
Publikacja zaznacza, że dążenie niektórych państw do większej obecności USA, zwłaszcza militarnej, w celu przeciwstawienia się Rosji, to w kwestii celów strategicznych wyraz niedojrzałości.
W chińskich mediach mamy więc narrację podobną do tej jaką serwują środowiska fake-narodowców o potrzebie neutralności RP i błędnej strategii strategii stawiającej na sojusz z USA.

Jak chińskich komunistów nadal drażni Śp. Lech Kaczyński

W komentarzu jaki ukazał się 29 marca na łamach “Global Times” gazety Komunistycznej Partii Chin Ludowych, odnosząc się do wizyty prezydenta Xi Jinpinga w Czechach stwierdzono, że relacje chińsko-czeskie uległy zmianie. W przeszłości Czechy były “czołowym krytykantem” Chin zwłaszcza w kwestii praw człowieka i Tybetu. Teraz jednak Praga skorygowała swoją opinię o Chinach. Jak śpieszy dodać “Global Times” Czechy nie są jedynym krajem, który zmienił swój stosunek do władzy w Pekinie.  Także Polska stała się “bardziej przyjazna” wobec ChRL-u niż to było za “ery Lecha Kaczyńskiego”
Nie po raz pierwszy Pekin wykorzystuje media by przedstawić swój negatywny stosunek do Śp.  Lecha Kaczyńskiego, który rozmawiał z władzą chińską ale, i to komuniści mieli mu za złe, nie dał się zastraszyć i spotykał się z tymi, którzy byli w opozycji do tej władzy (tego drugiego niestety nie potrafią lub nie chcą robić jego następcy).
To niezadowolenie z Lecha Kaczyńskiego Pekin wyraził także przy okazji wizyty Bronisława Komorowskiego w Chinach w 2011 r. Znów wykorzystano do tego media, w których z wizyty byłego prezydenta  zrobiono, jak to określił chiński dysydent Cao Changqing, show propagandowy. Do tej pory dla wielu Chińczyków Polacy byli jednym z najbardziej antykomunistycznych narodów w Europie. Ale właśnie podczas wizyty Komorowskiego Chińczycy otrzymali jasny przekaz: skończyły się problemy z Polakami, bo jak to wyrażały chińskie oficjalne media, polskim przywódcą nie jest już prozachodni Lech Kaczyński, ale liberałowie i Komorowski, którzy są otwarci na Wschód: na Rosję i na Chiny.

Chiński skandal z Polską w tle

“Global Times” (“Huanqiu Shibao”), chiński dziennik wydawany przez partię komunistyczną i uważany za tubę propagandy rządu Chin ma problem. A dokładniej jej redaktor naczelny, Hu Xijin, ma kłopoty; a wszystko przez wyprawę do….Polski. Otóż kierujący gazetą odwiedzili nasz kraj bez autoryzacji partii i zrobili to za pieniądze państwowe.
W czerwcu 2013 r. Hu i jego zastępca w “Global Times” udali się na sympozjum zorganizowane w Niemczech przez Fundację im. Roberta Boscha. Po konferencji zrobili sobie 3-dniową wycieczkę do Polski wliczając koszty tej wyprawy w wydatki na podróż służbową do Niemiec.
Podróżnicy z “Huanqiu Shibao” otrzymali już ostrzeżenie od partii i mają zwrócić ok. 6,5 tys. yuanów czyli ponad 4 tys. PLN.
A co to wszystko znaczy….bo na pewno nie to, że władza rozprawia się korupcją. Notabene to właśnie “Global Times” jest gazetą, która donosi o wszystkich sukcesach kampanii antykorupcyjnej prezydenta Xi Jinpinga, a jej redaktorzy są zawsze na pierwszej linii frontu w walce z korupcją. Tymczasem okazało się, że kierujący periodykiem KPChL, sami też lekką rączką wydają pieniądze publiczne. C’est la vie w Chinach - walczący z korupcją są tak samo skorumpowani jak ci, których wsadzają do więzień za korupcję.
Skandal z wyprawą do Polski to pewnie kolejna odsłona w walce frakcji KPChL…tym razem dostało się frakcji twardogłowych – to oni kontrolują “Global Times”, a jej redaktor naczelny, Hu Xijin, często wykorzystywany był do brudnej propagandowej roboty. A to trzeba było oczernić jakiegoś dysydenta np. Ai Weiwei, chińskiego artystę, który był min. zaangażowany w ujawnienie szeregu nadużyć przy budowie szkół, które zawaliły się podczas trzęsienia ziemi w prowincji Sichuan w 2008 r. A to trzeba było pokazać jak to demokratyczne państwa nie radzą sobie z korupcją i stąd na przykład artykuł o tym jak japońscy politycy marnują pieniądze publiczne na podróże zagranicą – temat na którym, jak teraz widać redaktor naczelny Global Times” się bardzo dobrze zna.

A przy okazji okazuje się Polska jest miejscem wycieczek skorumpowanych członków KPChL.

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...