Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film. Pokaż wszystkie posty

Polecam film

 Ten film o chińskim zagrożeniu koniecznie trzeba zobaczyć:

17 września o 20:30 polska premiera filmu fabularnego Stephena Bannona

“W szponach Czerwonego Smoka” kanał tiny.pl/7j3gb


Chimerica


Brytyjski historyk i ekonomista Niall Ferguson nazwał współzależność Stanów Zjednoczonych i Chin Chimerica.  W 2013 roku sztukę o takim tytule napisała brytyjska pisarka Lucy Kirkwood. W tym roku brytyjska stacja Channel 4 wypuściła serial oparty na tej sztuce. Jest w nim trochę poprawności politycznej i lewackiej narracji, ale mimo to serial polecam. Jest to historia fikcyjna, ale oparta na prawdziwych wydarzeniach, o amerykańskim fotoreporterze, Lee Bregerze, który w 1989 r. wykonał zdjęcie “tank man’a” (nieznanego buntownika), a teraz po latach chce go odnaleźć. Owa teraźniejszość przypada na kampanię wyborczą w USA w 2016 r. Oczywiście duża część historii dzieje się w liberalnym środowisku mediów amerykańskich nieznoszącym Trumpa. Ale w serialu poruszony jest wątek powiązań Demokratów z Komunistyczną Partią Chin. Są też bardzo dobrze opisane dzisiejsze Chiny z prześladowaniami, terrorem, zatrutym środowiskiem itd. 
Jest w serialu parę scen, dla których naprawdę warto go obejrzeć. I tak na przykład w czasie pobytu w Chinach fotoreporter i Tessa, jego brytyjska przyjaciółka rozmawiają o zespole Wham. Lee i Tessa przekomarzają się i śmieją rozmawiając o grupie. W tle widzimy smutną twarz chińskiego znajomego Lee, który był na koncercie Wham w Chinach w 1985 r. ze swoją ówczesną dziewczyną. Ta potem będąc już jego żoną zginęła na placu Tiananmen. Dla przyjaciela Lee coś, co dla ludzi z Zachodu jest powodem do radości i żartów, przynosi tragiczne wspomnienia.
W filmie jest też postać chińskiego biznesmena wzorowana na Guo Wengui’u (piszę o nim często np. TUTAJ). Jest to jednak bardzo daleki od rzeczywistości obraz miliardera. W serialu pokazany jest on jako osoba, która chce doprowadzić do rozlewu krwi w Chinach i jest wykorzystywany przez KPCh. To mija się z tym co robi i mówi Guo, choć nie jest wykluczone że popierają go pewni politycy z KPCh, którzy chcą doprowadzić do prawdziwych reform w ChRL.
W każdym razie serial polecam. Jest on dość popularny wśród chińskiej społeczności poza Chinami. 3 odcinki można zobaczyć tutaj (4 będzie miał premierę 8 maja):
1-wszy odcinek TUTAJ
2-gi TUTAJ
3-ci TUTAJ

"10 lat" – hongkoński czas niedoli


“10 lat” to film po obejrzeniu, którego wychodzi się z sali kinowej w dość posępnym nastroju. Czy możliwe, że za niecałe 10 lat była brytyjska kolonia będzie wyglądać tak jak opisali to reżyserzy w 5 różnych historiach toczących się w Hongkongu w 2025 roku?
Dzieci  z Gwardii Młodych w strojach podobnych do tych jakie nosili hunwejbini i donoszący na dorosłych, przypadki samospalenia się zdesperowanych Hongkończyków, morderstwo wyreżyserowane przez chińskie władze po to, by zastraszyć obywateli Hongkongu i by Pekin mógł bez przeszkód wprowadzić nowe surowe prawo dot. bezpieczeństwa, Hongkończycy mówiący po kantońsku. a nie po mandaryńsku (oficjalny język ChRL). mający kłopoty ze znalezieniem pracy, znikający lokalny biznes i wreszcie zakazane słowo “lokalny”….to film, ale Hongkończycy, którzy widzieli obraz często mówią, że nie trzeba czekać do 2025 roku, aby ta dystopijna wizja się spełniła. Pekin właśnie co nie dopuścił do udziału w wyborach w Hongkongu kandydatów z ruchu propagującego lokalizm (ich główne hasło to “najpierw Hongkong”). Nie tak dawno agenci chińskiej bezpieki porwali wydawców z Hongkongu, którzy publikowali książki krytykujące władze w Pekinie. Dwa lata temu w czasie protestów w 2014 roku (tzw. Rewolucji Parasoli) policja brutalnie traktowała demonstrujących. To już się dzieje w byłej brytyjskiej kolonii…..

 “10 lat” miał problemy z dystrybucją w Hongkongu. Ale mimo przeszkód  obraz cieszył się popularnością. Budżet filmu to ok. 600 tys HKD (295 tys. PLN), a zarobił 6 mln HKD (2,9 mln PLN). Film zdobył też nagrodę dla najlepszego filmu na festiwalu Hong Kong Film Awards – gdy twórcom wręczano trofeum to transmisja z festiwalu dla widzów w Chinach została przerwana. Tak, film jest zakazany w ChRL. Ale nie jest na Tajwanie gdzie właśnie teraz można go obejrzeć w kinach, a tajwański dystrybutor oferuje bezpłatne bilety dla obywateli Chin, Hongkongu i Makao. 

“10 lat” kończy się cytatem z Księgi Amosa ze Starego Testamentu:
“Bo jest to czas niedoli
Szukajcie dobra, a nie zła, abyście żyli.” 
A zaraz potem pojawia się napis: “już za późno”, który  zmienia się w słowa:  “nie jest za późno”.
To przekonanie, że dla Hongkongu nie jest za późno jest żywe wśród młodych a nawet bardzo młodych (11 czy 12-letnich) Hongkończykach. To oni coraz odważniej protestują gdy Pekin łamie podstawowe swobody obywatelskie w ich domu. To oni stają w obronie dobra, bo chcą by Hongkong żył….

O filmie “Obywatelskie nieposłuszeństwo"

Tajwańscy twórcy filmów dokumentalnych od lat pokazują jak na wyspie rozwija się społeczeństwo obywatelskie. Jakiś czas temu pisałam o filmie  pt. "Słonecznikowa okupacja"; dokument opisuje protest zwany Rewolucją Słoneczników do jakiej doszło na przełomie marca i kwietnia ubiegłego roku (zanim zaczeli protestować Hongkończycy; Rewolucja Słoneczników była inspiracją dla Rewolucji Parasoli w HK).
W zeszłym tygodniu tegoroczną nagrodę Golden Harvest za najwybitniejszy film krótkometrażowy otrzymał film reżyserki Chen Yuqing pt. “Nieposłuszeństwo obywatelskie” (公民不服從). Dokument ten opisuje co wydarzyło się w 2008 roku gdy Tajwan odwiedził ówczesny chiński minister do spraw Tajwanu, Chen Yulin – był to wtedy najwyższy rangą urzędnik ChRL, jaki odwiedził Tajwan od 1949 roku.
Chińskiego urzędnika przywitały transparenty z napisami “Tajwan nie jest chińską prowincją","Tajwan to mój kraj", "Nie witamy komunistycznych bandytów". Tajwański rząd postawił w stan najwyższej mobilizacji 7 tys. policjantów z całego kraju do ochrony ministra Chen Yunlin i chińskiej delegacji. Na drogach i w miejscach, w których przebywał chiński dygnitarz prowadziono kontrolę: zatrzymywano samochody i legitymowano Tajwańczykow. Doszło do licznych starć z policją, która nie pozwalała na przykład swoim obywatelom wywieszać flagi Tajwanu.

Warto przypomnieć sobie co działo się w 2008 roku. Bez tego aktu nieposłuszeństwa być może nie byłoby Rewolucji Słoneczników i przegranej sił prochińskich w wyborach w 2014 roku.

„Życie Pi” – bajka w stylu New Age

Tegoroczny zdobywca czterech Oscarów „Życie Pi” to ładnie zapakowana i tym samym zakamuflowana propaganda ideologii New Age. Nagrodę Filmowej Akademii otrzymał za reżyserię twórca filmu Ang Lee, tajwański reżyser, który od lat dobrze wyczuwa atmosferę politycznej poprawności w Hollywood.
Ang Lee rozpoczął swoją karierę w Hollywood naprawdę dobrze. Była to wspaniała adaptacja powieści Jane Austen „Rozważna i romantyczna”, w której główną rolę zagrała Emma Thompson, a także pełen wschodniej filozofii, mitologii i wspaniałych scen walki film „Przyczajony tygrys, ukryty smok”. Od kilu lat jednak Lee wydaje się kroczyć po równi pochyłej. Niby chce szokować, niby zmusza do refleksji ale…
W 2005 r. Lee zaprezentował „Tajemnicę Brokeback Mountain”, historię miłości kowbojów homoseksualistów, a dwa lata później pełną brutalnego seksu adaptację noweli chińskiej pisarki Eileen Zhang pt. „Ostrożnie, pożądanie”. Najnowszy film w reżyserii Anga Lee niestety nie przerwał złej passy twórcy. „Życie Pi” to ekranizacja powieści kanadyjskiego pisarza Yanna Martela pod tym samym tytułem. Na pierwszy rzut oka to bajka, przypowieść, która, jak mówi Pi, główny bohater, „ma sprawić, że uwierzymy w Boga”.
Pi Patel, 16-letni syn właściciela zoo, początkowo mieszka wraz z rodziną w Indiach, ale wszyscy, wraz ze zwierzętami, mają się przenieść do Kanady. Podróż statkiem kończy się tragicznie. Giną wszyscy pasażerowie poza samym Pi, hieną, orangutanem, zebrą i tygrysem bengalskim. I tak oto na łodzi ratunkowej rozpoczyna się walka o przetrwanie. Najpierw hiena zjada zebrę i rani orangutana, a następnie tygrys zabija hienę. Przez dłuższą część filmu Pi obmyśla sposoby, jak on i drapieżne zwierzę mogą współistnieć na małej łódce. Wreszcie oboje docierają bezpiecznie do brzegu, a tygrys, nie oglądając się wstecz, odchodzi w kierunku dżungli.
Gdyby bajka pt. „Życie Pi” była tylko do oglądania, byłoby to dzieło z pewnością zasługujące na Oscara za efekty specjalne czy zdjęcia; jednak gdy zaczynamy się wsłuchiwać w to, co naprawdę chcą nam powiedzieć kreatorzy, włos jeży się na głowie.
Amerykański prezydent Barack Obama zachwycał się „Życiem Pi”, nazywając film „eleganckim dowodem na istnienie Boga”. Ale jakiego Boga? Młody Pi szuka Boga i dochodzi do wniosku, że „wiara to dom z wieloma pokojami”. Jest tu miejsce na wszystko, bo jak sam mówi, „są tysiące bóstw”. I tak młody Pi modli się do Boga, którego przedstawił mu katolicki ksiądz, ale wznosi także modły do Allaha i hinduistycznych bóstw Wisznu i Kriszny. Dorosły Pi, który opowiada nam swoją historię, wykłada kabałę na jednej z uczelni w Kanadzie… „Życie Pi” to nic innego jak propaganda antychrześcijańskiej ideologii New Age. To New Age mówi nam, że nie ma jednego Boga – stwórcy świata. Każdy pojmuje Boga na swój własny sposób – tak jak bohater „Życia Pi”, dla którego Bóg to taki groch z kapustą, wiele bóstw na różne okazje. Dla wyznawców kultu New Age każde negatywne doświadczenie to po prostu iluzja, tak jak iluzją staje się tragedia, jakiej doświadczył Pi na łodzi ratowniczej (dramat opisany za pomocą bajki). Jednostka uzyskuje taki stan świadomości, w którym zewnętrzna, obiektywna rzeczywistość przestaje dla niej istnieć, a ona sama tworzy własną rzeczywistość. Sam jest więc stwórcą – Bogiem!
GPCodziennie

Listy do ojca Jakuba

Nominowany w tym roku do Oscara fiński film „Listy do ojca Jakuba” to prosta ale piękna historia o przebaczeniu i o tym jak nieprzewidywalny dla człowieka jest Pan Bóg.

Skazana na dożywocie Leila zostaje ułaskawiona i podejmuje pracę u niewidomego pastora na plebanii. Do pastora Jakuba przychodzą listy od ludzi oczekujących pomocy. Odpowiadanie na te listy to życiowa misja Jakuba. Leila nie zamierza zostać długo na odosobnionej plebanii i nie może znięść uczucia, że to właśnie pastor pomógł w uzyskaniu przez nią ułaskawienia. „Nie potrzebuje twojej łaski”, mówi księdzu Leila. Uważa, że nie ma dla niej przebaczenia i myśli nawet o samobójstwie. Jakub zwraca się do Leily słowami Jezusa „Co niemożliwe jest u ludzi, możliwe jest u Boga» i odkrywa przed nią prawdziwą historię, która doprowadziła do jej ułaskawienia. Łaska przebaczenia czasami dosięga nas w najmniej oczekiwanym momencie, w najbardziej niewyobrażalny sposób.

Koniecznie zobaczcie!

Film „Solidarni 2010’ do obejrzenia TUTAJ.

„Solidarni 2010” to zapis rozmów z Polakami na przestrzeni dziewięciu dni żałoby narodowej po katastrofie pod Smoleńskiem.W dokumencie autorzy wykorzystali nocne rozmowy z Polakami na Krakowskim Przedmieściu, którzy przyszli, aby złożyć ostatni hołd Parze Prezydenckiej i innym ofiarom katastrofy, oraz wypowiedzi osób przybyłych do Krakowa na uroczystości pogrzebowe Pary Prezydenckiej.  Ewa Stankiewicz (dokumentalistka, reżyser i scenarzystka filmowa, współautorka głośnego filmu „Trzech kumpli”) oraz Jan Pospieszalski (muzyk, publicysta, prowadzący popularnego programu „Warto rozmawiać”) postanowili przygotować wyjątkowy dokument, który ukazuje zachowania Polaków w czasie trwania dziewięciu dni żałoby narodowej.Film dokumentalny „Solidarni 2010” ukazuje postawę narodu wobec wielkiej tragedii. Sami twórcy podkreślają, że Polacy podczas całej żałoby narodowej charakteryzowali się wyjątkową, patriotyczną postawą, chodzili zadumani, a w ich oczach można było dostrzec pomieszanie żalu, refleksji i nadziei.

Solidarni 2010

Film Ewy Stankiewicz i Jana Pospieszalskiego

Realizacja: Ewa Stankiewicz i Jan Pospieszalski

Producent: Film Open Group Sp. z o.o.
Niezalezna.pl

Polski sukces na festiwalu w Tajpej

Polski film pt. „Magiczne Drzewo” zdobył główną nagrodą na Międzynarodowym Festiwal Filmów Dziecięcych w Tajpej. Film w reżyserii Andrzeja Maleszki otrzymał także nagrodę publiczności.
Międzynarodowy Festiwal Filmów Dziecięcych organizowany jest od 2004 roku przez tajwańską stację telewizyjną PTS i Fundacje ds Kultury i Edukacji Fubon. W tym roku prezentowanych jest 548 filmów z 55 krajów. Festiwal trwa do 11 kwietnia.
"Magiczne drzewo", którego producentem jest min. Telewizja Polska to film fantastyczno-przygodowy o trójce dzieci, które znalazły krzesło spełniające ludzkie życzenia. Film zdobył liczne międzynarodowe nagrody, z Emmy Award, czyli telewizyjnym Oscarem, włącznie.
Niezalezna.pl

Ostatni z twardzieli?


Dopiero wczoraj obejrzałam film Clinta Eastwooda „Gran Torino”.
Nie jest to film dla miłośnikow szybkiej akcji czy hollywódzkich gwiazd. Brudny Harry mówi nam o rzeczach trudnych.
Walt Kowalski to amerykanin polskiego pochodzenia, weteran wojny w Korei, pracujący przez wiele lat w fabryce Forda i właściciel przepięknego samochodu Gran Torino z 1972. Właściwie Walt jest taki jak jego samochód: stary, ale wykonany z dobrego materiału...nie zawodzi choć ma problemy. Jest samotny – właśnie zmarła jego żona, nienajlepiej komunikuje się ze swoimi synami (dla rodziny Walt to zniedołężniały, zdziwaczały starzec), wadzi się z Panem Bogiem (a zwłaszcza z miejscowym księdzem). Konserwatywnemu Kowalskiemu trudno zaakceptować otaczającą go rzeczywistość...dzielnica w której mieszka, dziś zamieszkana jest głównie przez Azjatów, Latynosów i Murzynów. Jak mówi jedna z bohaterek „tu chłopcy lądują w więzieniu.”...okolicą rządzą gangi.
Walt to patriota i twardziel z zasadami. Jest cholernie ( o tak, Kowalski przeklina) niepoprawny politycznie - nie przepada za „żółtkami”, „asfaltem”, kolczykami w pępkach czy w nosie, zepsutymi kranami, zaniedbanymi trawnikami. Bohater Eastwooda nie wydaje się darzyć sympatią swoich sąsiadów, imigrantów z plemienia Hmong w południowo-wschodniej Azji (w czasie wojny w Wietnamie stanęli oni po stronie Amerykanów), którzy przybyli do „krainy wolnych ludzi” („the land of the free” ) - w poszukaniu owej wolności przybyli pewnie kiedyś do USA przodkowie Kowalskiego. Z czasem Walt odkrywa, że zarówno jego skośnoocy sąsiedzi jak i on sam mają wiele wspólnego.
Kowalski nie brzydzi się pracą, może naprawić wszystko...gotów jest bronić swojego trawnika z bronią w ręku (my home is my castle). Postanawia „naprawic” życie 16-letniego Tao, ktćrym zainteresował sie gang. Uczy swojego azjatyckiego znajomego jak dużą wartością jest praca, ale przede wszystkim jak poznać swoją wartość bez konieczności podporządkowania się innym (tu: gangsterom). Walt postanawia „naprawić” sytuacje w dzielnicy nękanej przez młodocianych przestepców, którzy czują sie bezkarni – wszyscy w okolicy boją się wyznać prawdę policji...

Trochę o nawróceniu, trochę o potrzebie dostrzeżenia drugiego człowieka, o odwadze, o sprzeciwie wobec świata pełnego obyczajowego (i nie tylko) liberalizmu i kultu przemocy...Clint Eastwood daje nam prawdziwą lekcje. Cymes! I tylko szkoda, że Walt Kowalski to pewnie ostatni taki twardziel....

Polecam


詮釋北韓血淚故事   Film screening of "Crossing"
The quest for freedom and the struggle to survive in North Korea

活動內容:影片欣賞 + 映後座談
時間:2009年12月11日(五)7:00pm-9:30pm

地點:信義誠品6F視聽室
(台北市信義區松高路11號)
參加方式:免費入場,歡迎參加

根據真人真事改編的電影《Crossing》,描述由車仁表飾演的北韓礦工,生活在極權共產國家,生活困苦且毫無自由,為了拯救病危的妻子,冒險逃出北韓卻與家人分離的辛酸故事。映後特邀請1997年從北韓逃出的金聖玟先生現身說法,並分享他現在如何透過《自由北韓電台》的工作,挑戰北韓政權、推動民主。

*影片長度105分鐘,韓語發音,英文字幕。映後座談以中文、韓文進行。

主辦單位:
美國「北韓人權委員會」、財團法人臺灣民主基金會
洽詢電話:(02)2708-0100分機211
http://www.tfd.org.tw/english/html/ADHRA_2009_main.html
Event: Film screening and Q&A
Time: Dec. 11, 2009 (Friday), 7:00 – 9:30 pm
Venue: 6F, Eslite Hsinyi Bookstore
11 Song-gao Rd, Taipei)
Entrance: Free
Starring Cha In-pyo, Crossing is a heart-wrenching tale about a North Korean coal miner who crosses border into China to obtain medicine for his ill wife, and his son’s journey to be reunited with him. Based on a true story, Crossing gives a glimpse of the impoverished and oppressed life of everyday North Koreans. After the film screening, join us for a Q&A session with Kim Seong-min, founder and director of Free North Korea Radio. Mr. Kim will talk about life in North Korea, his defection to South Korea in 1999, and how FNKR is trying to bring about change in his country.
*Film is 105 minutes, in Korean with English subtitles. Q&A will be conducted in Chinese and Korean.
Co-organized by:
U.S. Committee for Human Rights in North Korea
Taiwan Foundation for Democracy
For more information, contact (02) 2708-0100 #211 or visit:
http://www.tfd.org.tw/english/html/ADHRA_2009_main.html

Bitwa o film


Pomiędzy Tajwanem a Chinami rozgorzała wojna o film. W Kaoshiungu, drugim co do wielkości mieście na wyspie, postanowiono zaprezentować film pt. „The 10 Conditions of Love” poświęcony Rebiyi Kadeer, przewodniczącej Światowego Kongresu Ujgurów. Władze w Pekinie twierdzą, że pokazując film Tajwan „przysporzy sobie kłopotów”. Jednak burmistrz Kaoshiung, pani Chen Chu, odpowiedziała na te podróżki dość zdecydowanie: „gdybyśmy wstrzymali projekcję filmu tylko dlatego, że Pekin tego żąda zdecydowanie ucierpiałaby reputacja miasta” . Wcześniej, też mimo protestów, film pokazano w Australii.
Władze chińskie twierdzą, że Kadeer jest odpowiedzialna za zamieszki do jakich doszło w lipcu tego roku w prowincji Xinjinag.
Rebiya, matka 11 dzieci, stworzyła w Chinach firmę handlującą z państwami byłego imperium sowieckiego. Jej majątek osiągnął sumę 200 mln renminbi (ok. 87 mln zł). Postanowiła pomóc innym kobietom ujgurskim w utworzeniu własnego biznesu i założyła fundację Ruch Tysiąca Matek. Dzięki działaniom Rebiyi kobiety ujgurskie uwierzyły, że życie ich i ich dzieci może zmienić się na lepsze. Fundacja skupiała coraz więcej osób, co zaniepokoiło władze w Pekinie. Rebiya została aresztowana, gdy udawała się na spotkanie z pracownikiem amerykańskiego kongresu. Oskarżona o dostarczanie tajnych informacji cudzoziemcom, skazana została w 2000 r. na osiem lat więzienia. W wyniku pogarszającego się zdrowia i interwencji rządu USA Rebiya Kadeer opuściła więzienie w 2005 r. Władze zezwoliły na jej wyjazd do USA.
Dla Pekinu Rebiya Kadeer to terrorystka, dla Ujgurów jest ich niekoronowanym przywódcą.
Niezalezna.pl

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...