Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trzęsienie ziemi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trzęsienie ziemi. Pokaż wszystkie posty

Moje trzęsienie ziemi

 W związku z trzęsieniem ziemi jakie miało miejsce na Tajwanie 10 grudnia zapytano mnie jakie to uczucie....

Moja pierwsza przygoda z trzęsieniem była...zabawna. Wiele lat temu na lekcji chińskiego nauczycielka przyniosła owoc pomelo i chciała, abyśmy go spróbowali. Kolega z grupy, Japończyk zaoferował, że obierze owoc. W momencie, gdy wbił nóż w skórę owocu, stół, ale i wszystko wokół zaczęło się lekko trząść. Ja zapytałam czy ten owoc jest naprawdę tak ciężki do krojenia.
Spojrzałam na twarze obecnych na sali Japończyków (moja grupa składała się z 3 Japończyków i mnie). Byli lekko przerażeni. Oni mieli doświadczenie z trzęsieniem ziemi….Takie było moje bliskie spotkanie z trzęsieniem i….pomelo.
Samo trzęsienie to jednak nie żart …na szczęście na Tajwanie silne wstrząsy z epicentrum na wyspie są rzadkie. Co roku mamy kilka lekkich, bo epicentrum jest na oceanie. I oby tak zostało. Do tych lekkich się przyzwyczaiłam i właściwie nie zwracam na nie uwagi. Ten wczorajszy był dłuższy…we mnie powoduje to uczucie zupełnego braku kontroli nad tym co dzieje się wokół.



Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...