Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lee Deng-hui. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lee Deng-hui. Pokaż wszystkie posty

Czerwony Konfucjanizm

W jednej z reklam wyborczych prezydent Ma Ying-jiu (ubiegający si o reelekcję z ramienia KMT) zapewnia, iż zrobi wszystko co możliwe, aby promować chińską kulturę. W spocie wyborczym umieszczono wywiady z dziećmi na Tajwanie i w Chinach Ludowych. Dzieciaki dzielą się wrażeniami z lekcji poświęconym nauce klasycznych tekstów żródłowych szkoły konfucjańskiej: Czteroksiąg i Pięcioksiąg (四書五經).

Nauczanie tych ksiąg wśród dzieci rozpoczęto 12 lat temu w Światyni Konfucjusza w Tajpej, a z czasem lekcje stały się popularne na całym Tajwanie, a także w Chinach.
Spot wyborczy ukazał się w tym samym czasie kiedy opozycyjna partia DPP zarzuca rządowi, że propagowanie chińskiej kultury odbywa się kosztem promocji kultury tajwańskiej . Głos w sprawie zabrał także były prezydent Tajwanu Lee Deng-hui. Prezydent Lee w komentarzu (który ukazał na stronie prezydenta na Facebook) mówi o konieczności studiowania chińskiej klasyki. Czteroksiąg i Pięcioksiąg uczą takich cnót jak "nabożność synowska: miłość, szacunek i posłuszeństwo wobec rodziców, przodków i krewnych. Jednak prezydent Lee wskazal na niebezpieczeństwo wykorzystywania chińskiej klasyki w celach politycznej idoktrynacji - z czym mamy miejsce w komunistycznych Chinach. Partia komunistyczna przedstawia się jako kontynuator szkoły konfucjańskiej, a klasyczne teksty wykorzystuje do kontrolowania społeczeństwa.
"Chińska partia komunistyczna nie promuje teraz komunizm, ale właśnie Czteroksiag i Pięcioksiąg czyli neokonfucjanizm i próbuje manipulować społeczeństem powołując się na idee Konfucjusza: prawomocność władzy, monarchizm i konieczność jedności", ostrzega Lee Deng-hui.

Czym żyje Tajwan czyli Diane Lee wraca

Znowu głośno na Tajwanie o byłej poslance KMT Diane Lee (李慶安). W 2009 Lee została oskarżona o posiadanie podwójnego obywatelstwa: tajwańskiego i amerykańskiego. Diane Lee powinna sie zrzec amerykańskiego obywatelstwa gdy zostal radną Tajpej; przez 14 swojej kariery politycznej Lee miała podwójne obywatelsto, co “biedna”tlumaczyła tym, że myślała "iż jej amerykańskie obywatelstwo wygasło". Sąd nie uwierzył zapłakanej posłance. Oskarżona o defraudację (przez 14 lat pobierała pensję najpierw radnej, apotem posłanki) i fałszerstwo (celowe zatajenie podwójnego obywatelstwa), Lee została skazana wyrokiem sądu pierwszej instancji na dwa lata pozbawienia wolności i zwrot 100 mln TWD (ok 10.4 mln PLN) .
Tymczasem wczoraj sąd drugiej instancji uchylił wyrok uznając, że Diane Lee jest niewinna. Sąd uznał, że to Państwowa Komisja Wyborcza, Rada m. Tajpej i Parlament powinny sprawdzić czy Lee posiadała obywatelstwo innego kraju. Skoro wyżej wymienione urzędy pozwoliły jej pracować, to Diane Lee otrzymywała swoje wynagrodzenie legalnie. Prokuratorzy zapowiadają odwołanie się do Sądu Najwyższego.
Wczorajszy wyrok wzbudził duże kontrowersje. Ponieważ jest to pierwsza sprawa dotycząca urzędnika posiadającego podwójne obywatelstwo (co jest zakazane na mocy "Ustawy o Obywatelstwie" 國籍法) uważa się, że wyrok może stworzyć niebezpieczny precedens.
W ankiecie przeprowadzonej przez gazetę "Apple Daily" 59% respondentów uznało wczorajszy wyrok za niesprawiedliwy jako, że zatajenie podwójnego obywatelstwa jest falszerstwem. 28% uznało wyrok za słuszny.
Diane Lee, z zawodu dziennikarka, wywodzi się z prominentej rodziny. Jest córką byłego premiera Tajwanu, Lee Huan (李煥), który ustąpił w 1990, po roku sprawowania urzędu, w wyniku konfliktu z ówczesnym prezydentem Tajwanu, Lee Deng-hui. Prezydent Lee, przez wielu nazywany "ojcem Tajwanu", był pierwszym demokratycznie wybranym przywódcą wyspy i zwolennikiem reform mających na celu demokratyzację wyspy. Ojciec Diane Lee należał do grupy tzw. twardogłowych, sprzeciwiających się jakimkolwiek zmianom. Brat Diane Lee, Lee Qing-hua (李慶華), jest obecnie posłem KMT.

Kibicowaliśmy

Kibicowaliśmy dziś tajwańskim studentom, członkom Ruchu Dzikich Truskawek, którzy zorganizowali wiec w Tajpej.
Choć niedzielny wiec studentów był nielegalny, policja nie wyraziła zgody na jego organizację, to przebiegł bez zakłóceń. Do studentów dołączyli profesorowie, a także mieszkańcy Tajpej. Większość protestujących ubrana była na czarno, a na transparentach widniały napisy: „”Prawa człowieka umarły na Tajwanie”, „Sprzeciw wobec przemocy”, Wolność słowa, wolność zgromadzeń”. Przed Pałacem Prezydenckim studenci odśpiewali hymn i ustawili trumnę przykrytą flagą narodową.
Według organizatorów w marszu wzieły udział 4 tysiące osób.
Dzień wcześniej, w sobotę 6 listopada, protestujących na Placu Wolności studentów odwiedził były prezydent Tajwanu, Lee Deng-hui (李登輝) i wyraził poparcie dla ich postulatów.
Paul szczególnie kibicował studentom z Tsinghua University (清華大學), bo to jego alma mater. Spotkaliśmy wielu znajomych min. prof. Shieh Jhy-wei, byłego rzecznika rządu tajwańskiego i Freddiego (muzyka; pisalam o nim TUTAJ), a także znajomych ze Stanów.
Marsz zakończył protest studentów na Placu Wolności, ale studenci będą przypominać o swoich postulatach. Tajwańscy parlamentarzyści obiecali zająć się najważniejszym z żądań studentów kwestią liberalizacji „Ustawy o zgromadzeniach i manifestacjach”
Zdjęcia z protestu TUTAJ.
Mówią o nich "pokolenie truskawek" ale to właśnie ci młodzi ludzie, protestujący przez miesiąc w centrum Tajpej, pokazali determinację i jakie drzemią w nich możliwości ,ale przede wszystkim jak bardzo kochają Tajwan.
Nasz Dziennik Niezalezna.pl

Ostatnie chwile...

Były prezydent Tajwanu Lee Deng-hui (李登輝) na specjalnie zwołanej dziś o 3 po południu konferencji ogłosił, iż popiera kandydata DPP, Franka Hsieh (謝長廷) na prezydenta. Prezydent Lee stwierdził, że Tajwan potrzebuje przywodcy, który żarliwie kocha Tajwan (熱愛台灣), a taką osobą jest Frank Hsieh.
Przez dwa ostatnie tygodnie przed wyborami na Tajwanie nie można publikować sondaży wyborczych; ostatnie sondaże przeprowadzone 7 marca wskazywały Ma Yingjiu (馬英九) jako zwycięsce, ale także około 26% ludności nie było zdecydowanych na kogo oddadzą głos.
Steven Yates z American Foreign Policy Council przebywał jako obserwator na wyborach w 2000 roku; zrozumiał wtedy, że nie należy przywiązywać zbytniej wagi do sondaży na wyspie; duży wpływ na wynik wyborów mają wydarzenia ostatniego tygodnia...a w tym tygodniu wiele się działo: tragedia w Tybecie, włączenie się do kampanii prof. Lee Yuan-tseh i byłego prezydenta Lee...wybory w sobotę a towarzyszyć nam będą dwa amerykańskie okręty wojenne min. lotniskowiec USS Kitty Hawk wysłane w okolice Tajwanu. Okręty mają przebywać na Pacyfiku na wschód od wyspy do momentu zakończenia wyborów prezydenckich i referendum w sprawie przystapienia Tajwanu do ONZ
Przedstawiciel departamentu obrony USA stwierdził, że okręty nie będą się znajdować zbyt blisko wyspy, aby nie sprowokować Chin, ale wystarczająco blisko by zareagować jeśli dojdzie do jakiejkolwiek próby prowokacji.

Uwaga!!!

Uwaga! Rzucam kamieniami, oblewam wodą i być może kopię gdy słyszę, że DPP nie robiło nic, aby walczyć z korupcją na wyspie, która mamy dzięki wspaniałym rządom Kuomintangu!!!
Przez kilka ostatnich lat w parlamencie KMT blokował ustawy antykorupcyjne tzw. sunshine laws (陽光法案), ale część z nich udało się wprowadzić:
1. Public Functionaries' Conflicts of Interest Prevention Act 公職人員利益衝突迴避法 (2000), which criminalizes the use of a public office for private gain
2. Political Contribution Act 政治獻金法 (2004), which limits political donations and makes campaign finance more open to curb illicit links between politicians and businesses .
3. Access to Government Information Act 政府資訊公開法 (2005), under which all government information must be made accessible except for national secrets or other special information as prescribed
Wcześniej prezydent Lee Deng-hui wprowadził min.: Legislators' Conduct Act 立法委員行為法 (1999), which forbids legislators from participating in the review and voting process of issues involving possible conflicts of interest
Kiedy w zeszłym roku DPP przedstawiło nową ustawę dot. majątku partii nie było czasu nad nią dyskutować bo Shi Min-de (施明德) i jego zwolennicy (w tym KMT) ubrani na czerwono (i jak tu nie mieć skojarzeń z Red China) oblegali Pałac Prezydencki i nawoływali do obalenia preyzdenta...w wyniku zarzutów o korupcje.
Oczywiście usłyszę głosy, że prezydent Chen jest skorumpowany (jak na razie konkretnych dowodów nie widać), ze jego rodzina jest skorumpowana ; ok, zięć siedzi w więzieniu i troche się dziwię, że ten skorumpowany i o zapędach dyktatorskich prezydent Chen na to pozwolił.
O juz wiem pewnie pozwolił, po to aby mogli nam o tym opowiadać min. w stacji TVBS (powiązanej z Pekinem) posłowie KMT np. Chiu Yi (邱毅), który niedawno wyszedł z więzienia (skazany za atak na Sąd w Kaoshiung) i znany jest z ujawniania licznych rewelacji na temat członków rządu (ma facet pecha bo po jakimś czasie okazuje się, że nie ma dowodów na te pikatne informacje...ale to też pewnie winna obecnego prezydenta).

Papież z Chicago i Tajwan. Leon XIV to nie Franciszek

W maju ubiegłego roku, gdy kardynałowie wybrali na papieża Roberta Prevosta, Amerykanina z Chicago, w Tajpej sporo osób się niepokoiło. Bano...