Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian skazany został na dożywocie. Zarzucono mu sprzeniewierzenie środków finansowych o równowartości 3,15 mln USD ze specjalnego funduszu biura prezydenta Tajwanu, a także przyjęcie łapówek na łączną sumę 9 mln USD oraz pranie brudnych pieniędzy za pośrednictwem kont w bankach szwajcarskich. Wyrok dożywocia otrzymała także żona prezydenta Wu Shu-chen.Chen Shui-bian był głową państwa przez dwie kadencje w latach 2000-2008 i przyznał, że używał fałszywych pokwitowań odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że środki te były wykorzystywane na potrzeby "tajnych misji dyplomatycznych". Były prezydent, zwolennik niepodległości Tajwanu, zarzuca rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego rząd opowiadają się za zbliżeniem z Pekinem. Chen Shui-bian zwracał się wielokrotnie do sędziego, aby traktował go tak samo jak obecnego prezydenta Tajwanu Ma Yingjiu, któremu także postawiono podobne zarzuty korupcyjne, ale prowadzący teraz sprawę Chen Shui-biana sędzia uznał obecnego prezydenta za niewinnego.Kilkuset zwolenników byłego prezydenta demonstrowało przed budynkiem sądu w Tajpej w trakcie ogłaszania wyroku.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chen Shui-bian. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Chen Shui-bian. Pokaż wszystkie posty
Dożywocie dla byłego prezydenta
Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian skazany został na dożywocie. Zarzucono mu sprzeniewierzenie środków finansowych o równowartości 3,15 mln USD ze specjalnego funduszu biura prezydenta Tajwanu, a także przyjęcie łapówek na łączną sumę 9 mln USD oraz pranie brudnych pieniędzy za pośrednictwem kont w bankach szwajcarskich. Wyrok dożywocia otrzymała także żona prezydenta Wu Shu-chen.Chen Shui-bian był głową państwa przez dwie kadencje w latach 2000-2008 i przyznał, że używał fałszywych pokwitowań odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że środki te były wykorzystywane na potrzeby "tajnych misji dyplomatycznych". Były prezydent, zwolennik niepodległości Tajwanu, zarzuca rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego rząd opowiadają się za zbliżeniem z Pekinem. Chen Shui-bian zwracał się wielokrotnie do sędziego, aby traktował go tak samo jak obecnego prezydenta Tajwanu Ma Yingjiu, któremu także postawiono podobne zarzuty korupcyjne, ale prowadzący teraz sprawę Chen Shui-biana sędzia uznał obecnego prezydenta za niewinnego.Kilkuset zwolenników byłego prezydenta demonstrowało przed budynkiem sądu w Tajpej w trakcie ogłaszania wyroku.Były prezydent Tajwanu w szpitalu
Oskarżony o korupcję były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian trafił do szpitala. Jego stan jest stabilny.Chen rozpoczął w czwartek strajk głodowy przeciwko politycznemu - jego zdaniem – procesowi jaki wytoczył mu obecny rząd.Byłemu prezydentowi zarzuca się sprzeniewierzenie sumy 3.12 mln USD ze specjalnego funduszu prezydenckiego oraz przyjęcie łapówek na ogólną sumę dziewięciu milionów dolarów.Chen Shui-bian był głową państwa przez dwie kadencje w latach 2000--2008 i przyznał, że używał fałszywych pokwitowań odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, iż środki te były wykorzystywane na potrzeby "tajnych misji dyplomatycznych". Chen został po raz pierwszy zatrzymany 12 listopad 2008, ale1 7 grudnia sąd zdecydował o zwolnieniu Chena bez potrzeby wpłacania kaucji. Były prezydent miał odpowiadać z wolnej stopy za postawione mu w grudniu zarzuty łapownictwa, fałszerstwa i prania pieniędzy. Po uwolnieniu Chena Sąd Najwyższy, po otrzymaniu odwołania ze strony prokuratury, dwukrotnie wystąpił do sądu rejonowego w Tajpej o zmianę decyzji w sprawie zwolnienia Chena. Za pierwszym razem sąd rejonowy utrzymał pierwotną decyzję. Wtedy to sędzia, który zdecydował o zwolnieniu Chena został odsunięty od spraw, a sąd w nowym składzie zadecydował o ponownym aresztowaniu byłego prezydenta. Od 30 grudnia czasu Chen przebywa w wiezieniu.
Chen, zwolennik niepodległości Tajwanu, zarzuca rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego rząd opowiadają się za zbliżeniem z Pekinem. Chen Shuibian zwracał się wielokrotnie do sędziego, aby traktował go tak samo jak obecnego prezydenta Tajwanu, Ma Yingjiu, któremu także postawiono podobne zarzuty korupcyjne, ale prowadzący teraz sprawę Chen Shuibiana sędzia uznał obecnego prezydenta niewinnym. W piątek wieczorem były prezydent wysłał list do sędziego, w którym stwierdził, że sprzeciwia się bezprawnemu aresztowaniu, zarzutom i procesowi. „Po prostu ogłoście wyrok dożywocia. Nie będę się odwoływać. Zakończmy ten cyrk”, napisał Chen Shui-bian. Prezydent dodał także, że popiera niepodległość Tajwanu. „Nigdy nie będę niewolnikiem Chin”, stwierdził w liście Chen.
Ponowne aresztowanie
Były prezydent Tajwanu Chen Shuibian (陳水扁) został ponownie aresztowany we wtorek nad ranem. Po raz pierwszy Chena zatrzymano 12 listopada, ale 17 grudnia sąd zdecydował o zwolnieniu Chena bez potrzeby wpłacania kaucji. Były prezydent miał odpowiadać z wolnej stopy za postawione mu w grudniu zarzuty łapownictwa, fałszerstwa i prania pieniędzy.Po uwolnieniu Chena Sąd Najwyższy, po otrzymaniu odwołania ze strony prokuratury, dwukrotnie wystąpił do sądu rejonowego w Tajpej o zmianę decyzji w sprawie zwolnienia Chena. Za pierwszym razem sąd rejonowy utrzymał pierwotną decyzję. Wtedy to sędzia, który zdecydował o zwolnieniu Chena został odsunięty od sprawy i we wtorek o 2:30 nad ranem, po 12 godzinnym przesłuchaniu Chena sąd w nowym składzie zadecydował o ponownym aresztowaniu byłego prezydenta. Prokuratura argumentowała potrzebę zatrzymania Chen’a tym, iż wielu ze świadków „obawiałoby się zeznawać prawdę”, gdy Chen był nadal na wolności.Chen Shui-bian był głową państwa przez dwie kadencje w latach 2000--2008 i przyznał, że używał fałszywych pokwitowań odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, iż środki te były wykorzystywane na potrzeby "tajnych misji dyplomatycznych". Chen zwolennik niepodleglości Tajwanu, zarzuca rządzącej partii Kuomintang (國民黨) prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu (馬英九) i jego rząd opowiadają się za zbliżeniem z Pekinem. Chen Shuibian zwrócił się wczoraj do sędziego, aby traktował go tak samo jak obecnego prezydenta Tajwanu, Ma Yingjiu, któremu także postawiono podobne zarzuty korupcyjne, ale prowadzący teraz sprawę Chen Shuibiana sędzia uznał obecnego prezydenta niewinnym.
Korupcyjne zarzuty dla Chena
Byłemu prezydentowi Tajwanu Chen Shui-bianowi postawiono zarzuty o korupcję. Śledztwo rozpoczęto po zakończeniu jego drugiej kadencji w maju tego roku, a aresztowanie Chena nastąpiło 12 listopada.Prokuratorzy stwierdzili, że będą się domagać najwyższej możliwej kary za łapownictwo, fałszerstwo i pranie pieniędzy. Wkrótce sąd ma zdecydować, czy były prezydent wyjdzie na wolność za kaucją i będzie odpowiadał z wolnej stopy.Chen Shui-bian był głową państwa przez dwie kadencje w latach 2000--2008 i przyznał, że używał fałszywych pokwitowań odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, iż środki te były wykorzystywane na potrzeby "tajnych misji dyplomatycznych". Tajwańscy śledczy ustalili, że w 2007 roku na konto synowej Chena w Szwajcarii wpłynęło 21 mln USD. Pieniądze te zostały zamrożone. Uważany za zwolennika niepodległości Tajwanu Chen twierdzi, że rządząca obecnie na wyspie partia Kuomintang prześladuje go w wyniku presji władz w Pekinie. Kuominatang i obecny prezydent Tajwanu Ma Yingjiu prowadzą politykę zbliżenia z Pekinem.W sobotę rano Chen został zwolniony z więzienia bez potrzeby wpłacenia kaucji.
Prezydent głoduje
Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian rozpoczął głodówkę, bo uważa, że został uwięziony z pobudek politycznych. Eksprezydent został zatrzymany pod zarzutem korupcji.Śledztwo przeciwko Chenowi otwarto w maju, zaraz po jego ustąpieniu z urzędu. Chen Shui-bian przyznał, że używał fałszywych pokwitowań dla odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że trafiały one do "tajnych misji dyplomatycznych". Eksprezydent jest zwolennikiem niepodległości Tajwanu. Chen Shui-bian zarzucił rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego partia opowiadają się bowiem za zbliżeniem z Pekinem.W zeszłym tygodniu grupa zachodnich naukowców, pisarzy wydała oświadczenie, w którym wyraziła zaniepokojenie sytuacją na Tajwanie. Autorzy oświadczenia przyznają, że na wyspie można się nadal spotkać z przypadkami korupcji i dotyczy to zarówno strony rządzącej, jak i opozycji. Tymczasem działania prokuratury są skierowane przeciw opozycji.zdj. AFP
Były prezydent Tajwanu zatrzymany
Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian został zatrzymany pod zarzutem korupcji. Śledztwo w sprawie korupcji otwarto przeciwko Chenowi w maju, zaraz po jego ustąpieniu z urzędu. Chen Shui-bian przyznał, że używał fałszywych pokwitowań dla odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że trafiały one do "tajnych misji dyplomatycznych". Chen jest zwolennikiem niepodległości Tajwanu i sprawował urząd prezydencki przez dwie kadencje (2000-2008).Przed wtorkowym przesłuchaniem Chen Shui-bian zarzucił rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego partia Kuomintang opowiadają się za zbliżeniem z PekinemWe wtorek po południu wokół prokuratury, skąd Chen został wyprowadzony w kajdankach, zgromadzili się zwolennicy byłego prezydenta i wznosili okrzyki "To polityczne prześladowanie" i "Niech żyje Tajwan!". Przed budynkiem prokuratury porządku pilnowało ponad 300 policjantów.W zeszłym tygodniu grupa zachodnich naukowców i pisarzy min. z konserwatywnej Heritage Foundation i byli dyplomaci amerykańscy wydali oświadczenie, w którym wyrazili zaniepokojenie sytuacją na Tajwanie. Autorzy oświadczenia przyznają, że na wyspie można się nadal spotkać z przypadkami korupcji i dotyczy to zarówno strony rządzącej jak i opozycji. Tymczasem działania prokuratury są w ostatnich miesiącach skierowane głównie w przedstawicieli opozycji. Niepokojący jest fakt, że większość z zatrzymywanych przetrzymywana jest bez postawienia im jakichkolwiek zarzutów, a prokuratura przekazuje mediom informacje mające ukazać przetrzymywanych w niekorzystnym świetle; w rezultacie to prasa, a nie sędziowie wydają wyroki.Autorzy oświadczenia apelują do władz tajwańskich, aby osoby wobec których wysuwane są zarzuty miały prawo do sprawiedliwego procesu przed sądem, który jest niezawisły.Niezalezna.pl
Jeden temat...
Oczywiście media mają w tej chwili tylko jeden temat: zagraniczne konta rodziny byłego prezydenta Tajwanu ChenShui-biana (陳水扁)..jest na nich podobno ponad 21 mln USD, podobno przesłanie pieniędzy zagranicę to próba prania pieniędzy; podobno pieniądze rodzina Chen Shui-biana zdobyła nielegalnie..piszę „podobno”, bo choć nie jeden dziennikarz i nie jeden poseł rządzącej partii Kuomintang (KMT) wypowiadali się na ten temat to poza ‘podobno’ nie wyszli..ale temat jest jak najbardziej wskazany, bo gdyby nie on, to o czym mówiliby Tajwańczycy; być może o spadającym poparciu dla kuomintanowskiego prezydenta Ma Ying-jiu /馬英九 (z 70% na ok. 30% w ciągu niecałych 100 dni rządzenia), a może o majątku KMT, a może o manifestacji jaka ma się odbyć 30 sierpnia; manifestacja ma być wyrazem niezadowolenia z polityki obecnego rządu.
Podobno o tajnych kontach wiedziano już w czerwcu, ale informacje puszczono dopiero teraz..wiadomo przypadek; przypadkiem też zwrócono się do kilku dziennikarzy, aby podali wiadomość, ale nawet oni (zawsze wierni KMT) nie chcieli. Dopiero odważna posłanka KMT , Hong Xiu-zhu (洪秀柱) wyjawiła „prawdę” o kontach rodziny Chen Shui-biana, a także wyznała, że to rząd szwajcarki ujawnił Tajwańczykom informacje o kontach...nawet nie musieli o to prosić; no to okazuje że minister Ziobro nie wiedział co robi ...jeździł do Zurychu, błagał o informacje n/t kont lewaków...a tu trzeba było czekać aź Szwajcarzy sami wyślą.
Chen Shui-bian powinien stanąć przed wymiarem sprawiedliwości, wyjaśnić sprawę kont i pieniędzy...jeśli złamał prawo, powinien być ukarany. Na razie jednak zamiast faktów mamy rwetest mediów na usługach KMT (niektóre media jak TVBS są oskarżane o współpracę z ChRL)...
Chińczycy mają takie powiedzenie先射箭再畫靶 – co w dosłowym tłumaczeniu znaczy najpierw wystrzel strzałę a potem narysuj tarczę (jak już strzała coś trafi)...mam niestety wrażenie, że sprawa Chen Shui-biana (podgrzewanie tematu przez media, brak dowodów) to strzała wystrzelona przez KMT. Nie jest tak naprawdę ważne gdzie i kogo trafi, tak długo jak jest to ktoś lub coś broniący idei niepodległości Tajwanu.
O całej sprawie bardzo ciekawie wypowiada się w swoim najnowszym programie Cao Changqing /曹長青 (w programie jest także wątek polski i moje zdjęcie).
Podobno o tajnych kontach wiedziano już w czerwcu, ale informacje puszczono dopiero teraz..wiadomo przypadek; przypadkiem też zwrócono się do kilku dziennikarzy, aby podali wiadomość, ale nawet oni (zawsze wierni KMT) nie chcieli. Dopiero odważna posłanka KMT , Hong Xiu-zhu (洪秀柱) wyjawiła „prawdę” o kontach rodziny Chen Shui-biana, a także wyznała, że to rząd szwajcarki ujawnił Tajwańczykom informacje o kontach...nawet nie musieli o to prosić; no to okazuje że minister Ziobro nie wiedział co robi ...jeździł do Zurychu, błagał o informacje n/t kont lewaków...a tu trzeba było czekać aź Szwajcarzy sami wyślą.
Chen Shui-bian powinien stanąć przed wymiarem sprawiedliwości, wyjaśnić sprawę kont i pieniędzy...jeśli złamał prawo, powinien być ukarany. Na razie jednak zamiast faktów mamy rwetest mediów na usługach KMT (niektóre media jak TVBS są oskarżane o współpracę z ChRL)...
Chińczycy mają takie powiedzenie先射箭再畫靶 – co w dosłowym tłumaczeniu znaczy najpierw wystrzel strzałę a potem narysuj tarczę (jak już strzała coś trafi)...mam niestety wrażenie, że sprawa Chen Shui-biana (podgrzewanie tematu przez media, brak dowodów) to strzała wystrzelona przez KMT. Nie jest tak naprawdę ważne gdzie i kogo trafi, tak długo jak jest to ktoś lub coś broniący idei niepodległości Tajwanu.
O całej sprawie bardzo ciekawie wypowiada się w swoim najnowszym programie Cao Changqing /曹長青 (w programie jest także wątek polski i moje zdjęcie).
Traktując chiński „pokój” jako truciznę oblaną cukrem
W “Chicago Tribune” ukazał się interesujący wywiad z prezydentem Tajwanu Chen Shui-bianem(CS) przeprowadzony przez kierującego wydziałem Stosunków Międzynarodowych na Missouri State University, Denisem Hickey (DH); rozmowa nosi tytuł: Traktując chiński „pokój” jako truciznę oblaną cukrem.Przytaczam fragment:
DH: Dlaczego Chiny instalują rakiety wycelowane wTajwan, spychają Tajwan z areny międzynarodowej, a jednocześnie nawołują do zawarcia traktatu pokojowego.
CB: Przyjrzyjmy sie Hu Jintao, to groźna i wyrachowana osoba. Musimy być bardzo ostrożni. Hu wezwał do zawarcia traktatu pokojowego z Tajwanem, ale wielu nie zwróciło uwagi na warunki jakie stawiane są przez zawarciem traktatu, czyli „jedne Chiny”. Chcą zaanektować Tajwan i uczynić z niego prowincję Chin.
Po tym jak Chiny ogłosiły ustawę antysecesyjną w 2005 społeczność międzynarodowa zareagowała negatywnie. Tak więc postanowili przyjąć inną taktykę i zaprosili przywodców tajwańskiej opozycji do Chin; ci politycy zaakceptowali zasadę jednych Chin. Pomagają Chinom.
DH: Dlaczego powrót do zasady jednych Chin nie miałby doprowadzić do pokoju z Chinami?
CB: Poprzedni prezydenci Tajwanu popierali ideę zjednoczenia z Chinami. Czy to doprowadziło do pokoju? W latach 50-tych chińscy przywódcy grozili że “zmyją Tajwan z krwią”. W latach 90-tych, wystrzeli rakiety w kierunku Tajwanu. Chiny nie zaprzestały stosować gróźb i represji na arenie miedzynarodowej wobec Tajwanu, mimo że Kuomintang zaakceptował zasadę jednych Chin, a jako cel ostateczny zjednoczenie.
DH: Kuomintang, partia opozycyjna, wyciąga rekę do KPCh i doszło do spotkań przywodców obu partii. Proszę o komentarz.
CB: To część chińskiej taktyki tzw. “zjednoczonego frontu’ i strategii ‘dziel i podbijaj’. Doświadczenia przeszłości niczego nie nauczyły Kuomintang. Kiedy już nie będą przedstawiali żadnej wartości, nie będą uźyteczni, KPChL pozbędzie się ich tak jak pozbywa się śmieci.
Wiecej tutaj
Prawica Net
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
Na Tajwanie głośno zrobiło się o relacji, którą trudno czytać bez wstrząsu. Tajwanka występująca pod pseudonimem „MG" opowiedziała w em...
-
Dziś mija dokładnie rok od chwili, gdy Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Kancelaria Prezydenta podsumowuje ten ...