Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ma Yingjiu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ma Yingjiu. Pokaż wszystkie posty
W przyszłym tygodniu Tajwan wybierze nowe władze
• 16 stycznia Tajwańczycy wybiorą prezydenta
• Sondaże wskazują na zwycięstwo proniepodległościowej kandydatki
• Tsai Ing-wen ma w nich 20-30 punktów proc. przewagi nad kontrkandydatem
• Prawdopodobna przyszła prezydent cieszy się sympatią w USA
• Równocześnie jest koszmarem dla Pekinu
• Chińscy komuniści obawiają się wolty w dotychczasowej polityce Tajpej
Więcej na Wirtualnej Polsce TUTAJ
Na Tajwanie zawrzało na wieść o zbliżeniu z Chinami
7 listopada dojdzie do pierwszego od 1949 r. spotkania liderów Tajwanu i Chin Ludowych. Ujawniona we wtorek późnym wieczorem informacja o nagle przygotowanym szczycie wywołała sensację na Tajwanie. Już w środę rano przed parlamentem doszło do pierwszej demonstracji przeciwników polityki zbliżenia wyspy z ChRL-em
Do spotkania prezydenta Tajwanu Ma Ying-jeou z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem dojdzie w Singapurze. Biuro Prezydenta Tajwanu odnosi się bardzo enigmatycznie do informacji na temat tego, po co tak naprawdę zorganizowany został szczyt i co dokładnie będzie na nim omawiane. – Celem wizyty prezydenta Ma jest zapewnienie pokoju w Cieśninie Tajwańskiej i utrzymanie tam status quo – poinformował rzecznik tajwańskiego prezydenta Charles Chen. Dodał także, że „przy tej okazji żadna umowa nie zostanie podpisana ani nie zostanie wydane żadne wspólne oświadczenie”.
Wiadomość o spotkaniu obu prezydentów wywołała ogromne poruszenie na Tajwanie, gdzie w połowie stycznia odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. Wszystko wskazuje na to, że rządząca partia Kuomintang (KMT), której przedstawicielem jest Ma Ying-jeou, poniesie w nich klęskę. Wielu komentatorów uważa, że nagłe spotkanie z chińskim przywódcą tuż przed wyborami to próba ratowania kampanii Kuomintangu. Ma Ying-jeou liczy na to, że jego uścisk dłoni z Xi Jinpingiem może przekonać Tajwańczyków, iż tylko Kuomintang gwarantuje pokojowe relacje z Chinami.
Jednak zeszłoroczna rewolucja słoneczników (protest Tajwańczyków przeciwko uzależnianiu wyspy od Chin) i klęska KMT w zeszłorocznych wyborach samorządowych pokazały, że Tajwańczycy już nie bardzo wierzą w obietnice rządzącego wyspą prezydenta Ma.
Pojawiają się też głosy, że Ma Ying-jeou na spotkaniu z prezydentem ChRL u będzie nie tyle reprezentował Tajwan, ile swoją partię, a rozmowy będą głównie dotyczyły dalszej współpracy KPChL z KMT. Obie strony będą chciały stworzyć kanał współpracy z pominięciem rządu Tajwanu, który w przyszłym roku stworzy proniepodległościowa partia Demokratyczna Partia Postępu (DPP).
Stąd też już w środę rano zorganizowano protest przed tajwańskim parlamentem przeciwko niespodziewanemu spotkaniu 7 listopada w Singapurze. Takich demonstracji ma być w tym tygodniu więcej, a coraz więcej polityków domaga się rozpoczęcia przez parlament procedury impeachmentu tajwańskiego prezydenta.
Gazeta Polska Codziennie
Do spotkania prezydenta Tajwanu Ma Ying-jeou z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem dojdzie w Singapurze. Biuro Prezydenta Tajwanu odnosi się bardzo enigmatycznie do informacji na temat tego, po co tak naprawdę zorganizowany został szczyt i co dokładnie będzie na nim omawiane. – Celem wizyty prezydenta Ma jest zapewnienie pokoju w Cieśninie Tajwańskiej i utrzymanie tam status quo – poinformował rzecznik tajwańskiego prezydenta Charles Chen. Dodał także, że „przy tej okazji żadna umowa nie zostanie podpisana ani nie zostanie wydane żadne wspólne oświadczenie”.
Wiadomość o spotkaniu obu prezydentów wywołała ogromne poruszenie na Tajwanie, gdzie w połowie stycznia odbędą się wybory prezydenckie i parlamentarne. Wszystko wskazuje na to, że rządząca partia Kuomintang (KMT), której przedstawicielem jest Ma Ying-jeou, poniesie w nich klęskę. Wielu komentatorów uważa, że nagłe spotkanie z chińskim przywódcą tuż przed wyborami to próba ratowania kampanii Kuomintangu. Ma Ying-jeou liczy na to, że jego uścisk dłoni z Xi Jinpingiem może przekonać Tajwańczyków, iż tylko Kuomintang gwarantuje pokojowe relacje z Chinami.
Jednak zeszłoroczna rewolucja słoneczników (protest Tajwańczyków przeciwko uzależnianiu wyspy od Chin) i klęska KMT w zeszłorocznych wyborach samorządowych pokazały, że Tajwańczycy już nie bardzo wierzą w obietnice rządzącego wyspą prezydenta Ma.
Pojawiają się też głosy, że Ma Ying-jeou na spotkaniu z prezydentem ChRL u będzie nie tyle reprezentował Tajwan, ile swoją partię, a rozmowy będą głównie dotyczyły dalszej współpracy KPChL z KMT. Obie strony będą chciały stworzyć kanał współpracy z pominięciem rządu Tajwanu, który w przyszłym roku stworzy proniepodległościowa partia Demokratyczna Partia Postępu (DPP).
Stąd też już w środę rano zorganizowano protest przed tajwańskim parlamentem przeciwko niespodziewanemu spotkaniu 7 listopada w Singapurze. Takich demonstracji ma być w tym tygodniu więcej, a coraz więcej polityków domaga się rozpoczęcia przez parlament procedury impeachmentu tajwańskiego prezydenta.
Gazeta Polska Codziennie
Prezydent wzywa do zjednoczenia
Hu Jintao, prezydent Chin Ludowych, wezwał Tajwan do szybkiego zjednoczenia z ChRL i współpracy na rzecz promocji chińskiej kultury, budowania narodowej tożsamości i wzrostu konkurencji chińskiej gospodarki. Ten apel został wygłoszony z okazji 100. rocznicy wybuchu rewolucji Xinhai, która doprowadziła do zniesienia w Chinach monarchii.
- Zjednoczenie na drodze pokojowej służy podstawowym interesom wszystkich Chińczyków, także naszym rodakom na Tajwanie - stwierdził Hu Jintao, pełniący też funkcję sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin Ludowych. Chiński przywódca dodał, że obie strony powinny wspólnie zwalczać wszelkie dążenia do niepodległości wyspy. W przemówieniu wygłoszonym w chińskim parlamencie Hu Jintao powiedział również, że tylko partia komunistyczna może zapewnić Chinom "prawdziwe narodowe odrodzenie". W tym roku rocznica wybuchu rewolucji Xinhai jest obchodzona na Tajwanie także jako setna rocznica ustanowienia Republiki Chińskiej. Z okazji święta tajwański prezydent Ma Yingjiu odpowiedział chińskiemu przywódcy, że o przyszłości Tajwanu mogą decydować tylko jego obywatele. Tajwański przywódca zapewnił, że jego rząd pragnie pokojowych stosunków z Chinami i dlatego Tajwan nie ogłosi formalnie niepodległości. Ma on jednak nadzieję, że ChRL będzie szanowała prawo wyspy do samostanowienia. Ma Yingjiu wezwał Pekin do polityki zmierzającej do wprowadzenia demokracji w Chinach. Rewolucja Xinhai doprowadziła w 1911 r. do obalenia dynastii Qing i powstania Republiki Chińskiej. Po przegranej wojnie domowej z Narodową Armią Wyzwoleńczą, dowodzoną przez komunistów i Mao Tse-tunga, rząd Republiki Chińskiej schronił się na Tajwanie. Pekin uznaje Tajwan za "zbuntowaną prowincję" Chin. Ocieplenie stosunków nastąpiło, gdy wybory prezydenckie na Tajwanie w 2008 r. wygrał Ma Yingjiu, głoszący między innymi program naprawy tajwańskiej gospodarki na bazie zbliżenia z Chinami.
NaszDziennik
- Zjednoczenie na drodze pokojowej służy podstawowym interesom wszystkich Chińczyków, także naszym rodakom na Tajwanie - stwierdził Hu Jintao, pełniący też funkcję sekretarza generalnego Komunistycznej Partii Chin Ludowych. Chiński przywódca dodał, że obie strony powinny wspólnie zwalczać wszelkie dążenia do niepodległości wyspy. W przemówieniu wygłoszonym w chińskim parlamencie Hu Jintao powiedział również, że tylko partia komunistyczna może zapewnić Chinom "prawdziwe narodowe odrodzenie". W tym roku rocznica wybuchu rewolucji Xinhai jest obchodzona na Tajwanie także jako setna rocznica ustanowienia Republiki Chińskiej. Z okazji święta tajwański prezydent Ma Yingjiu odpowiedział chińskiemu przywódcy, że o przyszłości Tajwanu mogą decydować tylko jego obywatele. Tajwański przywódca zapewnił, że jego rząd pragnie pokojowych stosunków z Chinami i dlatego Tajwan nie ogłosi formalnie niepodległości. Ma on jednak nadzieję, że ChRL będzie szanowała prawo wyspy do samostanowienia. Ma Yingjiu wezwał Pekin do polityki zmierzającej do wprowadzenia demokracji w Chinach. Rewolucja Xinhai doprowadziła w 1911 r. do obalenia dynastii Qing i powstania Republiki Chińskiej. Po przegranej wojnie domowej z Narodową Armią Wyzwoleńczą, dowodzoną przez komunistów i Mao Tse-tunga, rząd Republiki Chińskiej schronił się na Tajwanie. Pekin uznaje Tajwan za "zbuntowaną prowincję" Chin. Ocieplenie stosunków nastąpiło, gdy wybory prezydenckie na Tajwanie w 2008 r. wygrał Ma Yingjiu, głoszący między innymi program naprawy tajwańskiej gospodarki na bazie zbliżenia z Chinami.
NaszDziennik
Dożywocie dla byłego prezydenta
Były prezydent Tajwanu Chen Shui-bian skazany został na dożywocie. Zarzucono mu sprzeniewierzenie środków finansowych o równowartości 3,15 mln USD ze specjalnego funduszu biura prezydenta Tajwanu, a także przyjęcie łapówek na łączną sumę 9 mln USD oraz pranie brudnych pieniędzy za pośrednictwem kont w bankach szwajcarskich. Wyrok dożywocia otrzymała także żona prezydenta Wu Shu-chen.Chen Shui-bian był głową państwa przez dwie kadencje w latach 2000-2008 i przyznał, że używał fałszywych pokwitowań odbioru publicznych pieniędzy, ale zapewniał, że środki te były wykorzystywane na potrzeby "tajnych misji dyplomatycznych". Były prezydent, zwolennik niepodległości Tajwanu, zarzuca rządzącej partii Kuomintang prześladowanie go pod presją chińskich władz. Obecny prezydent Ma Yingjiu i jego rząd opowiadają się za zbliżeniem z Pekinem. Chen Shui-bian zwracał się wielokrotnie do sędziego, aby traktował go tak samo jak obecnego prezydenta Tajwanu Ma Yingjiu, któremu także postawiono podobne zarzuty korupcyjne, ale prowadzący teraz sprawę Chen Shui-biana sędzia uznał obecnego prezydenta za niewinnego.Kilkuset zwolenników byłego prezydenta demonstrowało przed budynkiem sądu w Tajpej w trakcie ogłaszania wyroku.Prezydent Tajwanu jako doradca małżeński
Od kilku dni prorządowa gazeta „China Times” infomuje, iż według ukazującego się w USA czasopisma „Mental Floss” tajwański prezydent Ma Yingjiu jest jednym z 5 najodważniejszych przywodców na świecie (pozostali to Angela Merkel, Yoweri Museveni, prezydent Ugandy, Luis Inacio Lula da Silva, prezydent Brazylii i Michelle Bachelet, prezydent Chile). Periodyk stwierdził między innymi, że w stosunkach tajwańsko - chińskich Ma to”najlepszy na świecie doradca małżenski”.„China Times” jak widać bardzo liczy się z opinią czasopisma, którego nakład wynosi 8 tys. egzemplarzy. Może rzeczywiście mieszkańcy Tajwanu powinni częściej czytać „Mental Floss”..według sondaży obecny prezydent cieszy sie poparciem 16% obywateli Tajwanu. Nie bardzo widać skuteczności dzialania polityki Ma - otwarcia na Chiny. Dodatkowo Ma Yingjiu krytkowany jest za nieskuteczną akcję ratowniczą przeprowadzoną na początku sierpnia, kiedy to Tajwan nawiedził tajfun Marokot. Administracja Ma próbowała powstrzymać pomoc zagraniczą obawiając się reakcji ze strony Chin, a w dniu kiedy tajfun uderzył w wyspę prezydent Ma udał się na wesele.Niezalezna.pl
Gotowe odpowiedzi
Wyspa kipi ze złości. Sposób w jaki przeprowadzono akcję pomocy ofiarom tajfunu (opoźniona akcja, brak odpowiedniego sprzętu), udział prezydenta Tajwnu, Ma Yingjiu, w przyjęciu weselnym w dniu gdy na południu wyspy rozgrywała się tragedia, odrzucenie pomocy z zagranicy (pod wplywem opinii zmieniono tę decyzję) rozłościły nawet zagorzałych zwolenników Ma Yingjiu.Tymczasem dziś Biuro Informacyjne Rządu (GIO/新聞局) zażądało, aby dziennikarze pragnący wziąć udział w konferencji prasowej prezydenta najpierw dostarczli pytania. Taipei Foreign Correspondence Club oprotestował to żądanie stwierdzając, że „zadaniem dziennikarzy jest dotarcie do prawdy i odkrycie min. kto podjął błędne decyzje. Nie jest naszym zadaniem pomoc rządowi w przygotowaniu gotowych odpowiedzi”, czytamy w oświadczeniu TFCC.
Student z Tiananmen udaje się do Chin
Wuer Kaixi, uczestnik protestu na Placu Niebiańskiego Spokoju z 1989 r., postanowił po 20 latach przyjechać do Chin.W 1989 r. Wuer Kaixi był studentem Uniwersytetu w Pekinie i zorganizował strajk głodowy wśród swoich kolegów. Znalazł się na liście najbardziej poszukiwanych przez reżim chiński, ale zdołał zbiec. Przez Hong Kong trafił do Francji, Stanów i wreszcie na Tajwan. Dziś na wyspie publikuje artykuły i występuje w mediach. Kieruje także firmą inwestycyjną. Jego żona jest Tajwanką i mają dwójkę dzieci.
Chiński dysydent w środę z Tajwanu poleciał do Makau, skąd zamierzał udać się do Chin. W Makau, który jest specjalnym regionem administracyjnym ChRL-u, został zatrzymany przez służby imigracyjne i prawdopodobnie zostanie deportowany na Tajwan. W oświadczeniu wydanym przez opuszczeniem Tajwanu, Kaixi stwierdził, że gotowy jest stanąć przed chińskim sądem. „Będę żądał, aby oskarżono odpowiedzialnych za zbrodnie dokonaną 4 czerwca 1989 roku i aby rodziny ofiar otrzymały należne zadośćuczynienie" - stwierdził. Kaixi pragnie zobaczyć także swoich rodziców. Nie widział ich od 20 lat. Nigdy nie otrzymali oni prawa opuszczenia ChRL-u.
W wypowiedzi telefonicznej dla mediów tajwańskich, udzielonej już w Makau, Wuer Kaxi skrytykował tajwańskiego prezydenta Ma Yingjiu, który w wydanym dziś oświadczeniu chwali Chiny za „zwrócenie większej uwagi na prawa człowieka”. Kaxi dodał, że zupełnie nie rozumie co prezydent miał na myśli.
Przed przypadającą 4 czerwca 20 rocznicą masakry na Placu Tiananmen komunistyczne władze w Pekinie nie wpuściły do Hong Kongu i Chin kilkunastu chińskich dysydentów mieszkających zagranicą.
PS. Jednak deportowany...
Dziś po południu Wuer Kaxi został eskortowany przez 12 policjantów do samolotu lecącego z Makao do Tajpej. Władze nie zezwoliły na wjazd Kaixi do Chin, twierdząc, że pobyt chińskiego dysydenta w Państwie Środka zakłóciłby „porządek społeczny”.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
Na Tajwanie głośno zrobiło się o relacji, którą trudno czytać bez wstrząsu. Tajwanka występująca pod pseudonimem „MG" opowiedziała w em...
-
Dziś mija dokładnie rok od chwili, gdy Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Kancelaria Prezydenta podsumowuje ten ...

