Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shen Yun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shen Yun. Pokaż wszystkie posty

Sztuka, której boją się chińscy komuniści

Shen Yun to grupa taneczno-muzyczna z Nowego Jorku, która prezentuje tradycyjną kulturę Chin sprzed komunizmu, łącząc klasyczny taniec, muzykę symfoniczną i etniczne narracje. Ich spektakle ukazują wydarzenia historyczne oraz opór ludzi wobec komunizmu, stając się przez to wyzwaniem dla chińskich władz, które dążą do kontroli nad kulturą i przekazem historycznym.


Kilka dni temu Rzym stał się areną symbolicznej walki między wolnością artystyczną a brutalną próbą jej uciszenia. Na dzień przed premierą spektaklu Shen Yun organizatorzy otrzymali anonimowego maila w języku angielskim, w którym ostrzegano: „W teatrze podłożono bombę; jeśli przedstawienie się odbędzie, wybuch jest nieunikniony.” To nie był zwykły żart ani prowokacja – to klasyczna metoda zastraszania stosowana przez Komunistyczną Partię Chin, która od lat traktuje niezależną kulturę jako zagrożenie dla swojej ideologii. Pomimo groźby przedstawienie rozpoczęło się punktualnie o godzinie 20:00 w Audytorium della Conciliazione. Policja przybyła wcześniej, z psami tropiącymi, sprawdziła obiekt i pozostała na miejscu przez wszystkie kolejne pokazy. Publiczność mogła oglądać widowisko w spokoju, a artyści pokazali, że ani groźby, ani terror nie powstrzymają prawdy i piękna sztuki.


Polska również nie była wolna od działań nacisku ze strony komunistycznej dyplomacji w kwestii Shen Yun. Teatr Wielki w Warszawie wielokrotnie odmawiał wynajmu sali. W 2016 r. w "Gazecie Polskiej Codziennie" pisałam o chińskich działaniach dyplomatycznych, które starały się blokować przedstawienia pokazujące prawdziwą historię i kulturę Chin sprzed komunizmu. To kolejny dowód na to, że autorytarne systemy starają się narzucać swoją narrację nawet w demokratycznych państwach, a instytucje kultury stają się ofiarami nacisku i strachu przed represjami gospodarczymi lub politycznymi.


Problemy Shen Yun mają charakter globalny. W Seulu w 2024 roku jedna z sal teatralnych odwołała występy po groźbach dyplomatycznych z chińskiej ambasady. W Madrycie w 2019 roku spektakle anulowano pod pretekstem „problemów technicznych”, mimo że naciski chińskiego ambasadora były jawnie udokumentowane. W Monachium w 2018 roku przedstawiciel konsulatu Chin kontaktował się z organizatorami, grożąc utratą współpracy kulturalnej. Od 2010 roku podobne sytuacje miały miejsce w Rumunii, Grecji, Mołdowie, Ukrainie i Danii. W każdym przypadku schemat był taki sam: groźby, naciski, cenzura i próby zmuszenia instytucji kultury do podporządkowania się ideologii komunistycznej.


Tę walkę o sztukę, prawdę i wolność można teraz zobaczyć w filmie dokumentalnym "Unbroken: The Untold Story of Shen Yun" (oby obraz ukazał się w polskiej wersji). Film odsłania kulisy pracy artystów, ich determinację w zachowaniu tradycyjnej chińskiej kultury oraz wysiłki w stawianiu oporu represjom ze strony Komunistycznej Partii Chin. Dokument jasno pokazuje, że sztuka to nie tylko rozrywka — to broń w walce z kłamstwem, propagandą i totalitarną kontrolą nad historią i kulturą.


Niestety, ta sama narracja, którą KPCh wykorzystuje do zdyskredytowania Shen Yun w Chinach, czasami powtarzana jest w mediach Zachodu. Przykładem jest „The New York Times”, który w swoich artykułach koncentrował się na rzekomych trudnych warunkach pracy młodych artystów, marginalizując kontekst globalnej presji politycznej i zastraszania ze strony chińskiego reżimu. Takie publikacje powielają de facto propagandę komunistów, tworząc obraz grupy zgodny z linią KPCh, zamiast pokazywać prawdziwą walkę artystów o wolność, kulturę i prawdę historyczną. 
„Unbroken” obnaża tę manipulację i pozwala widzowi doświadczyć pełnej prawdy — że Shen Yun to nie tylko spektakl, lecz heroicza misja artystyczna przeciwko chińskiemu autorytarnemu systemowi , który próbuje zdławić niezależną kulturę na całym świecie.



Na koniec warto zauważyć, że działania Komunistycznej Partii Chin wobec Shen Yun wpisują się w szerszą strategię prowadzenia tzw. „niewidzialnej wojny” z Zachodem na polu kultury, informacji i wpływów. Nie jest to konflikt militarny, lecz długofalowa walka o narrację, w której wykorzystywane są narzędzia takie jak presja dyplomatyczna, autocenzura instytucji, wpływ na media, a także operacje dezinformacyjne. Poprzez kształtowanie przekazu w zagranicznych mediach, infiltrację środowisk akademickich i kulturalnych oraz ekonomiczne uzależnianie partnerów, Pekin stara się narzucić swoją wizję świata jako jedyną dopuszczalną. W tym kontekście przypadek Shen Yun nie jest wyjątkiem, lecz częścią globalnego mechanizmu, w którym kultura staje się polem rywalizacji o prawdę, tożsamość i wolność słowa — a Zachód często nie dostrzega, że już uczestniczy w tej cichej wojnie.





Posłuchajcie....

Posłuchajcie tego co o przedstawieniu Shen Yun mówi p. Jadwiga Chmielowska....słuchając pamiętajcie, że ta grupa nie może wystąpić w Teatrze Wielkim w Warszawie, bo nie podoba się to ambasadzie ChRL. Pisałam o tym TUTAJ
I czyż kulturą w Polsce nie potrząsają nadal komuniści....


Co szanują chińscy komuniści

Polecam wysłuchanie tego co mówi poseł z Australii Craig Kelly o Chinach. Najważniejsze jest o tym, co tak naprawdę chińscy towarzysze w partnerze do negocjacji szanują: siła. "Jeśli im się pokazuje, że ma się stanowcze stanowisko na dany temat i że się nie ugnie ani nie osłabi go, to jest to co się szanuje".
Ciekawa jest także wypowiedź o niezależnym zespole artystyczno-widowiskowym Shen Yun. Chińscy komuniści próbowali przekonać posła by nie oglądał przedstawienia tej grupy słynącej z tego, że odbudowała zniszczoną przez komunistów tradycję chińskiego tańca. Na tę próbę wpływu i kontroli, Craig Kelly odpowiedział tak jak każdy wolny człowiek powinien tzn. że jeśli jakaś władza mówi mu, że nie powinien tego robić to tylko przekonuje go, że warto to zrobić. Przypominam, że Teatr Wielki w Warszawie, którego dyrektor utrzymuje b. dobre relacje z ambasadą ChRL, odmawia sali na występ Shen Yun.

Chińska kultura tylko według komunistów

Mimo przeszkód stawianych przez komunistyczne władze w Pekinie, niezależny zespół artystyczno-widowiskowy Shen Yun z powodzeniem występuje na deskach najlepszych teatrów świata. Wyjątkiem jest Warszawa, gdzie zespół, który zasłynął z odbudowy zniszczonej przez komunistów tradycji chińskiego tańca, nie może dostać zgody na występ w Teatrze Wielkim. Jak ustaliła „Codzienna”, zamiast Shen Yun przed widzem w polskiej stolicy występują zespoły aprobowane przez ChRL.
Więcej na Niezależnej.pl TUTAJ

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...