Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witold Waszczykowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Witold Waszczykowski. Pokaż wszystkie posty

So much for solidarity


No skoro p. Kauffmann to znajoma red. Lisa, to “wie” co mówi. Bez wątpienia "wie". Ma przecież wielu znajomych w Polsce. Nie tak dawno inny dobry znajomy Karol Modzelewski (niekwestionowany „autorytet”) opowiadał jej jak opozycja w Polsce nie daje się i nawet mroźnego grudnia ubiegłego roku wyszła na ulice. Nie daje się oczywiście Kaczyńskiemu, o którym p. Kauffmann napisała w "The New York Times", że ma “obsesje na punkcie przeszłości i chce „udowodnić, że katastrofa (w Smoleńsku) to spisek Rosji”.
Ale Sylvie Kauffmann "wie" jeszcze więcej, bo obraca się w szlachetnym gronie kolegów i koleżanek z think tanku European Council for Foreign Relations (ECFR) założonym min. przez Open Society Foundations Sorosa. Pani Kauffmann jest w zarządzie rady ECFR, a jej polscy znajomi w tej organizacji to np. Rafał Trzaskowski, Radosław Sikorski, Aleksander Smolar, Adam D. Rotfeld , J. K. Bielecki i Andrzej Olechowski.
So much for solidarity…..
PS. i nie oceniajmy miażdząco i nie wymagajmy od red. Lisa by nazwisko znajomej napisał bez błędu 😉

Polsko-chińska wymiana wizyt

fot. MSZ
Szef polskiej dyplomacji w dniach 23–27 kwietnia odwiedził Chiny. W listopadzie ub.r. wizytę w Państwie Środka złożył prezydent Andrzej Duda, a jak zapowiada szef MSZ-etu, przed nami wizyta prezydenta Chin w Polsce. Zaproszenie do ChRL-u otrzymała także premier Beata Szydło. W relacjach między obydwoma krajami od lat pozostaje wiele nierozwiązanych kwestii, przede wszystkim gospodarczych.

Minister spraw zagranicznych RP rozpoczął swoją wizytę w Chinach od miasta Chengdu (prowincja Syczuan). Tam rozmawiał m.in. z lokalnymi władzami i odwiedził kolejowy terminal przeładunkowy Qingbaijiang, obsługujący połączenie towarowe Chengdu–Łódź. W Pekinie minister Waszczykowski wygłosił wykład w Chińskiej Akademii Nauk Społecznych oraz spotkał się z wykładowcami i studentami Pekińskiego Uniwersytetu Języków Obcych. We wtorek szef polskiej dyplomacji rozmawiał z ministrem spraw zagranicznych Chin Wangiem Yi, a także z wiceprezydentem kraju Li Yuanchao. Rozmowy dotyczyły zacieśniania wzajemnych relacji w sferze politycznej i gospodarczej oraz roli Polski w projekcie „Jeden pas, jedna droga” (Nowy Jedwabny Szlak) oraz współpracy między Chinami a krajami Europy Środkowo-Wschodniej w formule „16+1”.
Minister Waszczykowski zapowiedział, że prezydent Chin Xi Jinping odwiedzi Polskę, a premier Beata Szydło została zaproszona do ChRL.
„Zależy nam m.in. na zwiększeniu eksportu do Chin i poprawie dostępu do chińskiego rynku dla polskich produktów” – mówił w trakcie wizyty szef polskiej dyplomacji. Podobne deklaracje padały także w czasie wizyty prezydenta Dudy w Chinach. Na razie jednak nadal istnieje znaczna dysproporcja w wymianie handlowej między naszymi krajami. Towary made in China zapełniają pociągi przybywające z Chengdu. Tymczasem polskie towary stanowią niewielką część tych wysyłanych z Europy do Państwa Środka. Dane z 2015 r. mówią, że Polska zajmuje dopiero 16. miejsce w UE pod względem wartości eksportu do Chin.
Polska stawia na eksport żywności do ChRL-u. Jednak strona chińska nadal utrzymuje embargo na polską wieprzowinę i nie wydaje zezwolenia na eksport polskich owoców (głównie jabłek). Po wizycie Andrzeja Dudy w Chinach zapewniano, że kraj ten otworzy się na polskie jabłka na wiosnę. Obecnie mówi się, że przełom może przyjść w trakcie wizyty prezydenta Xi Jinpinga w Polsce.
Polskie elity polityczne wiążą duże nadzieje z naszym zaangażowaniem w tworzący się Nowy Jedwabny Szlak. Jednak już w tej chwili po stronie chińskiej mówi się o trudnościach, jakie ten projekt przysporzy Chinom. Napisał o tym w artykule dla portalu Ifeng.com (należącego do hongkońskiej stacji Phoenix) Xu Shanda, były szef Krajowej Administracji Podatkowej. Już w 2009 r. jako pierwszy przedstawił on ówczesnym władzom Chin pierwsze ramy programu, który w 2013 r. prezydent Xi Jinping przedstawił jako Nowy Jedwabny Szlak. Xu Shanda twierdzi, że Chiny mają ogromne straty finansowe, wynikające z programu inwestycji za granicą, ale polityka ta jest w tej chwili niezbędna, bo gwarantuje rynek zbytu dla nadwyżek produkcyjnych w Państwie Środka. Chiński polityk uważa, że władze w Pekinie na chwilę obecną nie mają innego wyjścia. I mimo strat będą kontynuowały ten projekt, by stopniowo zmniejszać nadwyżki produkcyjne i uniknąć wybuchu niezadowolenia społecznego w związku ze zlikwidowanymi miejscami pracy.
W zeszłym roku Zhao Changhui, analityk banku China Exim Bank, w wypowiedzi dla chińskiego tygodnika „Caixin” zalecał oszacowanie ryzyka przy angażowaniu się w chiński projekt i przyjrzenie się doświadczeniom podobnych chińskich funduszy w Afryce. Tu nie zawsze było tak, jak przewidywał plan, a tempo inwestycyjne okazało się wolniejsze, niż zakładano.
Podobne opinie wyrażano w parlamencie tajwańskim. gdzie 25 kwietnia br. odbyła się dyskusja na temat Nowego Jedwabnego Szlaku. Lin Junxian, parlamentarzysta partii DPP, która w styczniu br. wygrała wybory na wyspie, zwracał uwagę na konieczność przyglądania się projektom, które w ramach chińskiej inicjatywy już są realizowane i napotykają problemy. Jako przykład podano tu projekt budowy kolei w Tajlandii. Władze Tajlandii liczyły na to, że Chiny pomogą w rozwoju infrastruktury tego kraju, ale okazało się, że pożyczki udzielone przez Pekin miały zbyt wysoką stopę oprocentowania, a projekt miał być realizowany głównie przy użyciu chińskich materiałów i siły roboczej. W czasie rozmów na temat oprocentowania pożyczki strona chińska zażądała praw do zagospodarowania terenów wokół torów kolejowych. W rezultacie projekt będzie realizowany na dużo mniejszą skalę, niż początkowo zakładano.
Gazeta Polska Codziennie

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...