Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory prezydenckie 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wybory prezydenckie 2010. Pokaż wszystkie posty

"Ta kampania to była fikcja"

Koniecznie należy przeczytać wywiad jaki przeprowadził bloger Toyah z Pawłem pt. "Ta kampania to była fikcja".
- Z tego co opowiadasz o sytuacji wewnątrz sztabu, wynika, że inaczej być nie mogło.

Ogólne wrażenie miałem takie, że nikt tu nie ma żadnego planu. Ciągle widziałem jakiś ludzi i posłów, którzy łazili po korytarzu i zaglądali do pokoi – jakby wszyscy wszystkich szukali. Drugie spostrzeżenie to takie, że tam w ogóle nie było osoby która wyróżniałaby się zdecydowanym działaniem. Brakowało dyrygenta. Stale miałem wrażenie, że oni wszyscy się tak o siebie ocierają, uważając tylko, żeby nie nadepnąć komuś na nogę - w końcu nikt do końca nie wiedział kto był pod kogo podwieszony. Poza tym, miałem wrażenie, że każdy chciał być na tyle „mocno” zaangażowany, by w razie sukcesu móc powiedzieć że to w części dzięki niemu, ale jednocześnie na tyle „powierzchownie”, by w razie porażki nikt nie mógł zwalić na nich choćby części odpowiedzialności. To oczywiście było źródłem owej bezdecyzyjności, która każde zadanie czyniła nielogicznym, częściowym, i ogólnie trudnym do wykonania, jeśli już w ogóle jakieś się pojawiło
(...)
- Powiedz mi tylko, czemu ci tak zależało, żeby w ogóle dziś zacząć o tym mówić? Rozmawialiśmy przecież wiele razy wcześniej, i zawsze zgadzaliśmy się, że nie ma co w tej kampanii więcej grzebać.

Gdy zrezygnowałem z pracy w sztabie, obiecałem sobie że to co tam widziałem nie ujrzy światła dziennego. Wstyd, więc nie ma o czym opowiadać. I tak było do chwili gdy Marek Migalski swym otwartym listem rozpoczął jeden z najcięższych ataków medialnych na osobę Jarosława Kaczyńskiego jakie pamiętam. Na człowieka bez którego PiS nie przetrwa roku. Atak o tyle wyjątkowy, że już właściwie nie na to co on mówi, ale jak mówi i że w ogóle mówi. Atak w którym chodzi o pokazanie, że to jest człowiek szalony, opętany nienawiścią, wynikającą z głębokiej depresji po stracie brata. I gdyby zasadę „o rodzinie tylko w rodzinie” złamał sam Migalski, mimo wszystko, poseł niższej rangi, zdania bym nie zmienił. Ale nie mogłem zachować się inaczej, gdy pożywki dla mediów swymi komentarzami dostarczyła i Elżbieta Jakubiak, która przedłużyła atak na Prezesa tekstami o konieczności debaty wewnętrznej - ciekawe, że prowadzonej na zewnątrz. Na pomoc, niestety nie Prezesowi, a zawieszonej za nielojalność koleżance, przybyła posłanka Kluzik, podważając u Olejnik, stanowisko Prezesa w sprawach tak fundamentalnych jak współpraca rosyjsko-niemiecka. Ich nielojalność każe mi dziś mówić. Po to by pokazać, kim są ludzie, którzy dali przyzwolenie mediom by uderzyć w ich szefa. Chciałem pokazać, że ci co dziś błyszczą w mediach, mając się za pokrzywdzonych, są autorami porażki Jarosława Kaczynskiego, który przez takich ludzi mógł wygrać tylko dzięki bożej pomocy i wbrew swemu sztabowi.

Tradycjonalista

Kandydat Platformy Obywatelskiej Bronisław Komorowski lubi mówić o sobie, że jest tradycjonalistą...i do tradycji odwołuje się w swojej kampanii. Oto na przykład jego hasło wyborcze „Zgoda buduje”, to nic innego jak nawiązanie do tradycji PRL-u. To samo hasło na swoich platakach umieścił PRON. A to cytat z Wikipedii dot. PRON-u
„(...)do PRON można było przystąpić osobiście, dotyczyło to jednak głównie osób prominentnych, posiadających "znane nazwiska", którym składano bezpośrednio tego rodzaju propozycję, często sugerując, że odmowa może się wiązać z utrudnieniami w karierze.”
Ciekawe czy i do tej tradycji odowłał się kandydat?

Debata blogerów


Pierwsza taka debata w kampanii i w ogóle w Polsce!
Debata odbędzie się 17tego czerwca 2010 r. w czwartek w Hotelu Europejskim w Warszawie, o 15.30.
Wystapią:
toyah (bloger roku 2009, salon24.pl)
AdTheLad (Polak urodzony i wykształcony w Anglii, wrócił do Polski i tu mieszka)
coryllus - bloger salonu24
Prowadzi twórca portalu fronda.pl Piotr Palka
Kontakt: Paweł Fąk pawwwel@op.pl

Papież z Chicago i Tajwan. Leon XIV to nie Franciszek

W maju ubiegłego roku, gdy kardynałowie wybrali na papieża Roberta Prevosta, Amerykanina z Chicago, w Tajpej sporo osób się niepokoiło. Bano...