Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komunizm. Pokaż wszystkie posty

Polecam

Polecam mój artykuł w Gazecie Polskiej o święcie KPCh, za którym stoją kłamstwa i mordy.....



I mamy ten nowy ład







Dwa zdjęcia kościołów w płomieniach. O jednym słyszymy, i słusznie, dużo; o tym drugim (zdj. po prawej) kościele w Anyang w prowincji Henan, w Chinach, na którym spalono na polecenie komunistycznych władz krzyż (wydarzenie z zeszłego roku) pewnie niewielu z Was słyszało, niewiele mediów się tym interesowało. We Francji w ostatnich 2 miesiącach miało miejsce ponad 10 ataków na kościoły. W Chinach właściwie nie ma miesiąca był nie było doniesień o zniszczeniu przez władze komunistyczne świątyń lub krzyży na kościołach.

Gdy w styczniu 2018 r prezydent Francji Emmanuel Marcon odwiedzał Chiny powiedział Chińczykom na czym polega sojsz globalistów z komunistami. Powiedział to nawet po chińsku: “Rang Diqiu Zaici Weida” czyli “Make the Planet Great Again“ (Uczyńmy planetę ponownie wielką). W nowym porządku jaki nam chcą wspólnie wybudować globaliści i komuniści, w nowym ładzie jakiego chcą Macron i Xi Jinping nie ma miejsca na państwa suwerenne. Nie ma też miejsca dla chrześcijaństwa…..

Tajwan karze za współpracę z Pekinem

TAJPEJ Obywatele Tajwanu, którzy przystąpią do Komunistycznej Partii Chin (KPCh), będą karani grzywną w wysokości od 100 do 500 tys. dol. tajwańskich (od 12 do 60 tys. zł). Grozi im także utrata obywatelstwa. Jest to krok mający zapobiec działaniom chińskich służb, których celem jest szerzenie dezinformacji wśród tajwańskiego społeczeństwa.

Informację o karach dla Tajwańczyków, którzy zdecydują się na członkostwo w KPCh, podała na konferencji prasowej w Tajpej Katharine Chang, szefowa rządowej Rady ds. Chin Kontynentalnych (MAC). Chang dodała, że KPCh różni się od partii działających na Tajwanie, ponieważ ma monopol na władzę w Chinach, a jej ostatecznym celem jest przyłączenie Tajwanu, który Pekin traktuje jako swoją zbuntowaną prowincję. – Największa różnica pomiędzy Tajwanem a Chinami polega na tym, że na Tajwanie obowiązują mechanizmy wolności i demokracji – stwierdziła Chang na konferencji prasowej. Polityk wezwała studentów z Tajwanu, aby nie przystępowali do Komunistycznej Partii Chin, ponieważ może im grozić grzywna, a także utrata praw obywatelskich, w tym prawa do posiadania dowodu osobistego i ubezpieczenia zdrowotnego.

Tajwan zdecydował się na takie kroki po tym, gdy na ostatnim, XIX zjeździe KPCh w Pekinie jednym z partyjnych delegatów była urodzona na Tajwanie, a pracująca na jednym z uniwersytetów w Chinach Lu Li-an. Kilka dni temu tajwański student Uniwersytetu Pekińskiego Wang Yu-qing w wypowiedzi dla mediów z Hongkongu zapowiedział, że też planuje przystąpienie do KPCh.

Pod koniec października br. tajwańskie Narodowe Biuro Bezpieczeństwa (NSB) przedstawiło parlamentarzystom listę 19 obywateli, którzy są członkami KPCh i pracują dla politycznych i wojskowych instytucji w Chinach. Według informacji przekazanych przez NSB, część z osób na liście za swoją działalność na rzecz ChRL‑u została już pozbawiona obywatelstwa Tajwanu.

W artykule, który ukazał się na portalu internetowym „Taiwan Sentinel”, J. Michael Cole, były analityk Kanadyjskich Tajnych Służb Wywiadowczych, stwierdza, że Komunistyczna Partia Chin prowadzi na Tajwanie działania, by podzielić społeczeństwo i zdyskredytować system demokratyczny. – Można sobie wyobrazić, że chińskie instytucje, w tym uniwersytety, mogą teraz naciskać na tajwańskich studentów, aby przyłączyli się do KPCh i jest to warunek wstępny przy rekrutacji lub zatrudnieniu – ostrzega Cole.

Wywiad

Zachęcam do przeczytania mojego wywiadu z chińskim dysydentem Cao Changqing.
Całość na stronie Frondy TUTAJ

Hanna Shen: 20 lat temu upadł komunizm w Polsce i pozostałych państwach Europy Środkowej. Do transformacji doszło także na Tajwanie i w Korei Płd. Ale próba demokratyzacji Chiny się nie powiodła. Przywódcy Komunistycznej Partii Chin Ludowych użyli siły wobec studentów zgromadzonych na Placu Niebiańskiego Spokoju. Jak dziś z perspektywy 20 lat ocenia Pan to, co wydarzyło się w Chinach?
Cao Changqing: W 1989 władza w Chinach w brutalny sposób rozprawiła się ze studentami. Upłynie jeszcze wiele lat zanim ci, którzy powinni odpowiedzieć za tę i inne zbrodnie dokonane na moim narodzie, naprawdę za nie odpowiedzą. Jednak protest studentów w 1989 roku nie mógł się zakończyć inaczej. Niestety wtedy, ale także i teraz, Chińczycy, zwłaszcza chińscy intelektualiści, żyli w swego rodzaju złudzeniu, iż możliwe jest zreformowanie komunizmu. Dlatego też partia komunistyczna ma się tak dobrze w Chinach. 20 lat temu na Placu Niebiańskiego Spokoju studenci nie kwestionowali prawowitości władzy komunistów. Mówili o potrzebie miłości ojczyzny i walki z korupcją, ale nie żądano poszanowania praw jednostki, a więc minimum prawa do własności, prawa do wolnych wyborów czy wolności słowa i wyznania. Na sposobie działania i myślenia chińskiej inteligencji, a więc także tych którzy protestowali w 1989 roku cieniem kładzie się tradycyjna chińska wiara, że można upomnieć cesarza, gdy nadużył władzy, ale nie można poddawać w wątpliwość jego panowania. Możliwe, że władca wysłucha, a jak nie, pozostaje wiara w to, że złego cesarza zastąpi przynajmniej trochę lepszy władca. I tak chińskie pragnienie odnowy pozostaje tylko marzeniem.
Zupełnie co innego dokonało się w krajach Europy Środkowej gdzie protestujący zakwestionowali legalność władzy komunistów. W Polsce, Czechosłowacji, na Węgrzech powiedziano komunistom NIE i wreszcie tę władzę obalono

Marks wiecznie żywy

W Centrum Sztuki Dramatycznej w Szangahaju trwają przygotowania musicalu opartego na „Kapitale” Karola Marksa
Według producentów przedstawienie udowodni, że właśnie w okresie ekonomicznego kryzysu idee Marksa nie tracą na znaczeniu. – To widowisko rozrywkowo-teatralne pozwoli przeciętnym ludziom lepiej zrozumieć dlaczego mamy teraz kryzys finansowy – stwierdził Zhang Jun, profesor ekonomi na uniwersytecie Fudan w Szanghaju, a jednocześnie konsultant przy produkcji musicalu.Prace nad produkcją rozpoczęły się od wykładu profesora Juna dla całej ekipy realizującej przedstawicie na temat życia i twórczości Marksa.
Według chińskiej gazety „China Daily” musical będzie odwoływać się do współczesności i przedstawi losy grupy pracowników, którzy odkrywają, że są wykorzystywani przez właściciela firmy. – Sprawimy, iż idee Marksa będą ponownie żywe, modne i jednocześnie wszyscy będą się dobrze bawić – stwierdził reżyser musicalu He Nian.Premiera przedstawienia w Szanghaju zapowiedziana jest na początek przyszłego roku. W zeszłym roku w Japonii wydano komiksową historie opartą na „Kapitale” Marksa. Prawa do wydania komiksu zakupiło kilka wydawnictw europejskich. Ten sam wydawca pragnie wydać także komiksową wersję “Mein Kampf”.

Wpadka?

Z okazji zbliżającego się Chińskiego Nowego Roku tajwański MSZ przygotował specjalny kalendarz na rok 2009. Tu zaznaczono, iż 26 grudnia przypada święto „w związku z urodzinami Mao Zedong’a”. MSZ tłumaczy się, że to błąd drukarski.
W czerwcu 2008 roku tajwański Trybunał Konstytucyjny anulował Artykuł 2 Prawa dot. Stowarzyszeń zakazujący działalności organizacji komunistyczych; miesiąc później na Tajwanie powstała Partia Komunistyczna.
Obecny prezydent Tajwanu Ma Yingjiu „realizuje politykę zbliżenia z Chinami” i mamy tu na wyspie co raz więcej czerwonego tałatajstwa :-)

Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza

W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...