"Bersih" oznacza po malajsku czysty. To także nazwa prodemokratycznego ruchu walczącego od 2005 r. o sprawiedliwe i transparentne rządy w Malezji. To ta organizacja przed tygodniem zorganizowała gigantyczną demonstrację na ulicach Kuala Lumpur. Domagano się odejścia premiera Najiba Razaka, którego obciąża szokujący skandal finansowy i brak realizacji obietnic złożonych na początku rządów. Hasła walki z korupcją oraz z podziałami religijnymi i etnicznymi okazały się pustymi sloganami wyborczymi.
Więcej na Wirtualnej Polsce TUTAJ
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Obrażone uczucia. Jak chińska maszyna wzięła się za polskiego siatkarza
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
Na Tajwanie głośno zrobiło się o relacji, którą trudno czytać bez wstrząsu. Tajwanka występująca pod pseudonimem „MG" opowiedziała w em...
-
Dziś mija dokładnie rok od chwili, gdy Karol Nawrocki złożył przysięgę przed Zgromadzeniem Narodowym. Kancelaria Prezydenta podsumowuje ten ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz