Gdyby zamiast kłamstw i represji wobec mówiących prawdę o epidemii, władze Chin zareagowały na początku grudnia i przyjęły pomoc międzynarodową (taką oferowali np. Amerykanie), to pewnie udałoby się ograniczyć epidemię do samej prowincji Hubei. A tak dziś mamy pandemię i wszyscy płacimy za to cenę. W ramach wojny dezinformacyjnej Pekin promuje narrację, że choć epidemia wybuchła w Chinach, to nie pochodzi z Chin – mówi portalowi DoRzeczy.pl polska dziennikarka mieszkająca na Tajwanie Hanna Shen.
Więcej TUTAJ
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Oskarżał Polskę, teraz sam jest podejrzany o szpiegostwo
Były szef niemieckiego wywiadu, który obwiniał prezydenta Dudę o współudział w zamachu na Nord Stream, został zatrzymany. Śledczy sprawdzają...
-
W niedzielę 2 sierpnia hala w Ningbo skandowała „MVP", kiedy Tomasz Fornal odbierał nagrodę dla najlepszego zawodnika finałów Ligi Naro...
-
Na Tajwanie głośno zrobiło się o relacji, którą trudno czytać bez wstrząsu. Tajwanka występująca pod pseudonimem „MG" opowiedziała w em...
-
Prezydent Karol Nawrocki przebywa od 5 do 8 października na Filipinach w ramach wizyty. To pierwsza w historii wizyta polskiej głowy państwa...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz