Po włamaniu: Pekin odcina się od....... siebie

Jakiś czas temu pisałam o włamaniu hakerów do chińskiego Centrum
Superkomputerowego w Tianjinie. Sprawa ma ciąg dalszy, bo chińskie władze błyskawicznie zaostrzyły zasady bezpieczeństwa w administracji rządowej. Kancelaria  Rady Państwa rozesłała do agencji rządowych nowe dyrektywy: pracownicy muszą zostawiać telefony w specjalnych szafkach blokujących sygnał jeszcze przed wejściem do biura, a codzienną komunikację wewnętrzną mają prowadzić przez telefony stacjonarne. Drukarki i inne urządzenia peryferyjne zostały odcięte od sieci.

W jednostkach zajmujących się obronnością i polityką zagraniczną poszli jeszcze dalej - zainstalowano systemy wykrywające obecność sygnału komórkowego, a najbardziej wrażliwe maszyny pracują teraz w trybie całkowitej izolacji: bez dostępu do internetu, a niekiedy nawet do sieci wewnętrznej.

Co znamienne - jak donosi Epoch Times - zakazy obejmują nie tylko zagraniczne smartfony, ale też chińskie, co sugeruje, że władze nie ufają już w pełni nawet własnym producentom sprzętu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Singapur zaskoczył Pekin i dał lekcję Tajwanowi

Ostatnio uwagę całego regionu przykuł wywiad, którego Lee Hsien Loong udzielił w Pekinie. Lee Hsien Loong, wieloletni premier Singapuru, syn...